Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marsze na orientację. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marsze na orientację. Pokaż wszystkie posty

09 października 2023

MnO Biała w Robakowie - wyniki, mapy i krótki komentarz

Na wstępie raz jeszcze dziękuję wszystkim za udział i gratuluję zwycięzcom. Cieszę się, że trasy się podobały, a wszystkie uwagi i sugestie zapamiętam i w przypadku organizacji ewentualnych kolejnych marszy z pewnością wezmę je pod uwagę. Poniżej znajdziecie linki do map i wyników wszystkich tras, a także wzorcówkę ze wszystkimi lampionami i potwierdzeniami punktów terenowych. Na uwagi i protesty czekam tydzień - do północy w poniedziałek 16 października. Po tej dacie poniższe wyniki staną się oficjalne.


Trasa TP

Tu nie ma wiele do dodania, poza tym, że może trasa była ciut zbyt łatwa, a "zdjęcia ratunkowe" zbyt hojnie ratowały zespoły przed punktami karnymi - tym razem wszystkie drużyny miały pierwsze miejsce...

Mapa: https://drive.google.com/file/d/1Y3NrIBMXrh1ZsVal_5qEsbp-krpjUgqP/view?usp=drive_link

Wyniki: https://drive.google.com/file/d/1e7N0DTg0qH371_puFIT6gNrDOgeHXVHA/view?usp=drive_link


Trasa TU

Tu przede wszystkim chciałbym przeprosić za niewyłapaną pomyłkę w opisie, dotyczącą PK14. Na szczęście - na ile mogę to ocenić - nie miała dużego wpływu na wyniki i klasyfikację. Cieszę się też, że udało mi się lepiej zbalansować poziom trudności, niż w maju.

Co do punktów - jeden z zespołów zgłosił brak punktu we właściwym miejscu - konkretnie chodziło o brak lampionu na PK3. Przy zbieraniu rzeczywiście okazało się, że lampion leżał na ziemi w pewnym oddaleniu od początku nasypu, a na drzewie, gdzie wisiał początkowo, zostały tylko pinezki.

Muszę jeszcze dodać, że w przypadku tej trasy przy powtórnym sprawdzeniu kart startowych znalazłem najwięcej przeoczonych przy wstępnym sprawdzaniu błędów opisów czy punktów stowarzyszonych, dlatego proszę, żebyście nie byli zdziwieni, że Wasz wynik jest nieco inny, niż wyliczony na mecie. W razie wątpliwości proszę pisać na maila.

Mapa (z poprawionym opisem): https://drive.google.com/file/d/1E3gMtJzeTZxb4er41rXhqBNU8GF3DPj5/view?usp=drive_link

Wyniki: https://drive.google.com/file/d/1UJGKZ6VrS-bK5M_T2SyVPu6VrkoudAUA/view?usp=drive_link


Trasa TZ

No i czas na chyba budzącą najwięcej emocji wśród uczestników - również ze względu na Puchar KInO - kategorię TZ. Tutaj najwięcej problemów i wątpliwości przysporzył punkt kontrolny numer 4, zaznaczony na podkładzie historycznej mapy z lat dwudziestych ubiegłego wieku, a więc niemal stuletniej. Co prawda dało się na ten punkt namierzyć od wschodu, ze skrzyżowań zaznaczonych na mapie topograficznej, jednak po powtórnej analizie map i wizji lokalnej w terenie postanowiłem anulować ten punkt z powodu zbyt dużych różnic między mapą historyczną, a mapami bardziej współczesnymi i stanem faktycznym. Przyszło to tym łatwiej, że nie miało to wpływu na kolejność w końcowej klasyfikacji.

Jeszcze tylko dodam tytułem wyjaśnienia, że ciek widoczny w terenie nie jest odzwierciedlony na mapach topograficznych, a tylko na pomiarach lidarowych, natomiast kreska na północnym wschodzie fragmentu mapy z PK4 nie jest ciekiem wodnym, a warstwicą. Przyznam też pokornie, że trochę mnie poniosło przy tym punkcie - w przyszłości postaram się uniknąć podobnych błędów.

Mapa (z poprawionym wycinkiem PK18): https://drive.google.com/file/d/1mHf7sdfPxsD68peWPARoDtTQJ27QzwPq/view?usp=drive_link

Wyniki: https://drive.google.com/file/d/1bUoF8TNHYHxviIX3-8PC7l2JkZ9Gph1c/view?usp=drive_link


Mapa wzorcowa

Mapa zawierająca wszystkie lampiony oraz oznaczenia punktów terenowych: https://drive.google.com/file/d/1-6J-_aq2bCBsrMSLhXuki6oKnB6FfUA_/view?usp=drive_link



06 października 2023

MnO Biała w Robakowie - minuty startowe i ważniejsze informacje

Minuty startowe

Minuty startowe dostępne są pod LINKIEM.

Uwagi na temat bezpieczeństwa

W komunikacie startowym była informacja na temat niebezpieczeństw, które można spotkać w lesie. Od siebie dodam jeszcze tylko, że droga, przy której znajduje się parking-baza, jest normalnie dopuszczona do ruchu pojazdów, więc nawet jeśli ten ruch jest niewielki, to proszę o zachowanie ostrożności przy jej przekraczaniu lub poruszaniu się nią podczas marszu.

Płatności i zapisy

W przypadku osób, które będą płaciły wpisowe w bazie przed startem, uprzejmie proszę o odliczoną kwotę. Będzie też pewien zapas map i innych świadczeń, więc nadal można zaprosić znajomych.

Baza i dojazd

W komunikacie startowym była już informacja o miejcu startu i mety, czyli o leśnym parkingu pod Robakowem. Zmotoryzowani nie powinni mieć problemu z dojazdem, choć osoby planujące dojazd Trasą Kaszubską i zjazd na węźle w Luzinie powinny wziąć pod uwagę prace remontowe w tej ostatniej miejscowości właśni na drodze prowadzącej do Robakowa, choć według mojej wiedzy nie powodują korków czy większych zastojów (przynajmniej w porównaniu z zamkniętym szlabanem na przejeździe kolejowym w Luzinie).

Parking jest dosyć spory, ale jeśli zabrakłoby na nim miejsc, proszę o rozsądne i zgodne z przepisami parkowanie, a także o nie blokowanie drogi, przy której się znajduje - jak wspomniałem, jest ona normalną drogą dopuszczoną do ruchu.

Jeśli ktoś planuje dojechać z Trójmiasta rowerem, to najlepszą opcją jest dojazd pociągiem Polregio do Luzina. Rano są dwa takie pociągi: 7:53 odjazd z Gdyni Głównej - 8:30 przyjazd do Luzina oraz 9:31 odjazd z Gdyni Głównej - 10:01 przyjazd do Luzina. Ten drugi jedzie z Elbląga, więc można do niego wsiąść również na stacjach w Gdańsku czy Sopocie. Z Luzina do bazy jest ok. 3,5km - najłatwiej jechać ulicą Młyńską (z dworca na południe, a potem na wschód za Polomarketem).

Dojazd do Luzina to też możliwość dla pieszych, choć Ci mogą też skorzystać z autobusu linii 677 obsługiwanego przez PKS Gdynia i odjeżdżającego z dworca autobusowego w Wejherowie o 8:20. Wysiąść należy na przystanku Dąbrówka Skrzyżowanie (rozkładowo 8:34). Do bazy stamtąd jest ok. 1,5km.

Możliwe również jest dojście z pętli autobusowej w Gościcinie (ok. 3,5km), do której dojechać można wejherowską linią 3, np. z przystanków niedaleko wejherowskiego dworca (Filharmonia Kaszubska 8:25, 9:25) lub stacji Nanice (Rzeźnicka SKM Nanice 8:21, 9:21). Dojazd autobusem na pętlę w zależności od przystanku początkowego trwa 20-25 minut.

Parking jest dosyć spory, ale jeśli zabrakłoby na nim miejsc, proszę o rozsądne i zgodne z przepisami parkowanie, a także o nie blokowanie drogi, przy której się znajduje - jak wspomniałem, jest ona normalną drogą dopuszczoną do ruchu.

30 września 2023

MnO Biała - edycja trzecia!

Teren sprawdzony, trasy wyznaczone, prace nad mapami trwają, więc czas już ogłaszać informacje o trasach, zgłoszeniach i innych ważnych szczegółach. Część z nich jest już w regulaminie i wydarzeniu na facebooku, są też już pierwsze zgłoszenia (tu link do formularza). W regulaminie jest też ramowy program, ale może on ulec drobnym zmianom. W razie potrzeby możliwe jest też krótkie szkolenie z podstaw InO.

Tym razem zapraszam Was na MnO Biała w niedzielę, 8 października, do lasów gminy Luzino, do Nadleśnictwa Strzebielino. Bazą imprezy będzie leśny parking niedaleko miejscowości Robakowo, o TUTAJ.

Podobnie jak w maju, tym razem również będą trzy trasy o różnym stopniu trudności. Najłatwiejsza będzie trasa TP, czyli dla początkujących. Póki co konsekwentnie będę się trzymał idei zachęcenia dzieci do imprez na orientację, więc i tym razem pojawią się zadania związane z fabułą komiksów. Długość trasy przewiduję na 3,8km, liczone w liniach prostych między punktami kontrolnymi - więc po drogach może wyjść około sześciu kilometrów, może ciut więcej, jeśli będziecie dużo krążyć. Punktów kontrolnych będzie dwanaście, w większości przy drogach lub niewielkiej od nich odległości. Jeden punkt będzie terenowy, pozostałe będą tradycyjnymi lampionami. Mapa będzie typowa topograficzna w skali 1:10000, bez elementów do dopasowania czy innych udziwnień. Aktualność mapy to zdaje się rok 1992, ale zmian w terenie leśnym nie ma tyle, żeby to zbytnio przeszkadzało, poza tym w kluczowych miejscach wprowadzę pewne poprawki aktualizacyjne.

Trasa TU będzie już nieco trudniejsza - chociaż raczej nie tak trudna, jak ta w maju, gdzie chyba trochę przesadziłem, zwłaszcza z lidarami. Teraz też będą fragmenty do dopasowania i niektóre też z lidarem, ale pojawią się też inne rodzaje mapy. Podkład bazowy to również będzie mapa topograficzna w skali 1:10000, ale dla odmiany będzie ona pochodziła z 1965 roku. Punktów kontrolnych będzie więcej, niż na TP, bo szesnaście, ale też w większości będą łatwo dostępne i względnie blisko dróg. Trzy z nich będą punktami terenowymi, reszta będzie oznaczona lampionami. Długość trasy to około 5,4km (oczywiście w liniach prostych między punktami).

No i najtrudniejsza trasa, czyli TZ. Będzie oczywiście najdłuższa (ciut powyżej 7km w liniach prostych) i z największą liczbą punktów kontrolnych (osiemnaście, w tym trzy terenowe). Co do mapy, to przecież tezetka - nie ma co spodziewać się po niej zbyt wiele spodziewać i nie będzie się tego dało uznać za rzeczywistą mapę. W każdym razie trudno mówić tu o jakiejś mapie bazowej, ale założenie jest takie, żeby podobnie jak TU była nieco łatwiejsza od majowej i umożliwiała uczestnikom odwiedzenie wszystkich punktów... a przynajmniej ich okolicy.

Limity czasowe tras podam w przyszłym tygodniu, a tymczasem żegnam się plakatem.


13 maja 2023

Wiosenne MnO Biała 2023 - minuty startowe, informacje, instrukcje

Minuty startowe

Pod tym LINKIEM.

Dojazd

Komunikacja publiczna: kolejką SKM do Redy, stamtąd pieszo lub rowerem (trochę ponad 2 km). Jest też autobus dojeżdżający na cmentarz przy ul. Gniewowskiej, ale pierwszy odjazd spod dworca jest o 10.10 (rozkład), więc polecam raczej na powrót.

Samochodem: najbliższy parking jest ok. 500 m od bazy, koło cmentarza (tutaj). Znajduje się tam też przystanek końcowy autobusów, więc proszę zwrócić uwagę, aby go nie zastawić (nawet jeśli w niedzielę jeździ tylko co dwie godziny). Można też parkować wcześniej wzdłuż ul. Gniewowskiej lub w bocznych uliczkach, oczywiście z zachowanie przepisów.


Ramowy harmonogram:

  • 8.30 - otwarcie biura
  • 9.00 - początek startów trasy TZ
  • 9.30 - początek startów trasy TU
  • 10.00 - początek startów trasy TP
  • 15.30 - zamknięcie mety

Imprezy na orientację

Kilka lat temu napisałem skrót zasad InO w pigułce (tutaj). Niektóre linki z tamtego wpisu się trochę zdezaktualizowały, ale większość informacji o imprezach jako takich takim zmianom zasadniczo nie podlega. W dużym skrócie - turystyczne InO takie jak MnO Biała wygrywa zespół, który korzystając z dostarczonej przez organizatora mapy w danym czasie znajdzie zaznaczone na tej mapie punkty przy jak najmniejszej ilości błędów. Za błędy dostaje się punkty karne, wygrywa więc ten, kto tych punktów karnych ma najmniej, najlepiej zero (stąd określenie zerowanie trasy). Błędy mogą polegać m. in. na spisaniu nieprawidłowego punktu lub z błędnym kodem lampionu - więcej o tym poniżej.

Punkty na mapie oznacza się kółkami - punkt znajduje się w środku kółka. Punkty w terenie oznacza się lampionami - taki lampion ma postać prostokąta podzielonego na skos na biało-czerwono, z opisanym na nim kodem. Na MnO Biała lampiony będą miały taką postać:


Mapa

Mapa w większości (w przypadku trasy TP w całości) będzie oparta o mapy do biegów na orientację, więc jeśli ktoś się z nią jeszcze nie zetknął, poniżej skrócona legenda (niepełna, ale na MnO Biała powinna wystarczyć). Oryginał pochodzi ze strony bno.szczecin.pl.



Karty startowe

Znalezienie punktów potwierdza się na karcie startowej (jedna na zespół). Są na niej nazwa zespołu, imiona i nazwiska użytkowników, czas startu, czas mety oraz wolne kratki na wpisywanie punktów kontrolnych. Kolejno znajdowane punkty wpisuje w kratki od lewej do prawej, potem dopiero w kolejnym rzędzie. Wpisać należy numer punktu z mapy oraz kod jego lampionu, który znajdziemy. W przypadku, gdy uznamy, że popełniliśmy błąd i znajdziemy lampion bardziej pasujący do danego punktu, nie kreślimy poprzedniego, tylko wpisujemy w pierwszej wolnej kratce. Polecam skorzystanie skorzystanie z obrazkowej instrukcji autorstwa Joanny i Justyny Kuźby (oryginał tutaj):

Dodam jeszcze, że w przypadku map z modyfikacjami (np. dopasowywanie wycinka) organizator może oprócz numeru punktu i kodu lampionu wymagać także litery wycinka. Zdarza się też, że punkty nie są numerowane, a np. oznaczane literami. Bywa, że niektóre punkty nie są lampionami, a np. słupkami oddziałowymi lub innymi obiektami terenowymi i wówczas również wpis na kartę startowę może się różnić. Zawsze jednak jest to podane w opisie mapy, dlatego warto go przeczytać przed wyruszeniem!


Opis mapy

Skoro mowa o opisie, to jeszcze w skrócie, co można w nim znaleźć i dlaczego warto go czytać:
  • wspomniany wyżej sposób potwierdzanie punktów oraz informacje o dodatkowych zadaniach
  • liczba oraz kolejność potwierdzania punktów kontrolnych (może być obowiązkowa od 1 do ostatniego, dowolna, albo w jakiś sposób kombinowana)
  • skala mapy
  • długość trasy
  • podstawowy limit czasu
  • limit spóźnień - wraz z limitem podstawowym mają wpływ na punktację
  • dodatkowe zadania - czasem związane z nawigacją, czasem fabularne

Punktacja i regulaminy

Jak podałem w regulaminie MnO Biała (tutaj), impreza odbędzie się w zgodzie z regulaminem ustanowionym przez Komisję InO ZG PTTK dostępnym tutaj. Zwycięzcą zostaje drużyna z najmniejszą liczbą punktów karnych na koncie.

Błąd Punkty karne
Brak potwierdzenia punktu kontrolnego zaznaczonego na mapie 90
Brak potwierdzenia punktu kontrolnego nie zaznaczonego na mapie (np. LOP) 60
Punkt mylny - nie należący do danej trasy lub w zbyt dużej odległości od prawidłowego 30
Punkt stowarzyszony - punkt-pułapka niedaleko prawidłowego (np. sąsiednia górka), ale przynajmniej 2mm w skali mapy 25
Punkt stowarzyszony nieoznaczony na mapie 15
Wolna kratka na karcie startowej 30
Zmiana kolejności potwierdzeń 30
Błędny opis punktu kontrolnego 10
Zmiana potwierdzenia (poprawka) 10
Niewykonane zadanie dodatkowe 0-10 w zależności od stopnia wykonania zadania
Na trasie TP zadanie będzie czteroelementowe - za brak do trzech elementów będą po dwa punkty karne, za brak wszystkich czterech będzie dziesięć punktów karnych.
Każda minuta spóźnienia po przekroczeniu limitu podstawowego do wykorzystania limitu spóźnień 1
Każda minuta spóźnienia po przekroczeniu limitu spóźnień 10


Wyposażenie

Przypominam o niezbędnym wyposażeniu: kompas i trwały środek piszący (np. długopis lub pisak). Dla celów bezpieczeństwa każda drużyna powinna mieć przynajmniej jeden naładowany telefon.



30 kwietnia 2023

MnO Biała - nowa edycja!

Początek roku na blogu raczej leniwy - mimo dobrych kilku startów w InO (mniej lub bardziej udanych) relacja póki co pojawiła się tylko ze styczniowego ZEW-u, choć kilka kolejnych jest już rozpoczętych. Można powiedzieć, że prokrastynacja tej wiosny ze mną wygrywa, ale czas już przynajmniej na chwilę zmienić ten stan rzeczy, tym bardziej, że za moment zacznie się maj, a to oznacza drugą edycją MnO Biała.

Myślę, że pozostanę wierny komiksowym inspiracjom. Tym razem będą to dzieła polskiego rysownika Janusza Christy. Urodził się on we Lwowie, a po wojnie zamieszkał w Sopocie. Być może właśnie Sopot byłby lepszym miejscem na marsz z nim związanym, ale ja ze względu właściwie na jedno miejsce zdecydowałem się na okolice Redy. Może w przyszłości zorganizuję w Sopocie coś związanego z mniej znanymi dziełami tego autora - tymczasem w redzkich lasach uczestnicy MnO Biała będą poznawać postacie i miejsca z popularnych komiksów o Kajku i Kokoszu.

W zakładce MnO Biała pojawił się już regulamin zawierający wszystkie najważniejsze informacje. Niedługo zostanie też wzbogacony o nieco bardziej szczegółowe informacje dotyczące tras, bo choć większość miejsc na punkty kontrolne już wybrałem, to przed ukończeniem map mogą w tym temacie nastąpić jeszcze zmiany wpływające np. na długość tras i limity czasowe.

Przed chwilą uruchomiłem też formularz zapisów, więc wszystkich chętnych zapraszam do jego wypełnienia TUTAJ.

Dodam jeszcze, że podobnie jak przed rokiem wyniki z MnO Biała będą liczyć się do klasyfikacja Pucharu Pomorza Gdańskiego w Krótkodystansowych Imprezach na Orientację (w skrócie KInO). Będzie też jedna trasa więcej - oprócz prostej TP i średniej TU postanowiłem w tym roku przygotować też mapę dla zaawansowanych, czyli w kategorii TZ. Również podobnie jak w zeszłym roku impreza odbędzie się w ramach Ogólnopolskiego Tygodnia InO - a przynajmniej wysłałem odpowiednie zgłoszenie z tym związane, a to dobra wiadomość dla zbieraczy punktów do petetekowskich odznak InO, oznaczająca, że udział w MnO Biała wart będzie trzy punkty do takiej odznaki.

21 stycznia 2023

Nowy Rok, nowy sezon, nowe podejście do ZEW-u

InOwski początek roku - pomijając Gry Parkowe czy inne Harpusie - to w naszym regionie od kilku lat Zimowa Eskapada Włóczykija. Tegoroczna edycja to już sezon piąty. Jak zwykle do wyboru były trzy trasy - pięć, dziesięć i piętnaście kilometrów.

Wiedziałem, że wystartuję, pytanie było tylko, na której trasie i czy sam, czy Wojtek wykuruje się na tyle, żebym mógł wziąć jego i Kamilę. Na szczęście dał radę wydobrzeć i w trójkę wyruszyliśmy na średnią trasę - z najbardziej modyfikowaną mapą. Po informacji na fanpage'u organizatora (InO Włóczykij Rumia), że trasa ma mieć 9,8 km, uznałem, że nawet z typowym dla tras InO naddatkiem powinniśmy zmieścić się w 13-14 km i startując około dziesiątej powinniśmy skończyć w okolicach pierwszej po południu. Biorąc pod uwagę wakacyjny rekord Wojtka na Źródełku, byłem pewien, że sobie poradzi.

Impreza Zimowa Eskapada Włóczykija sezon piąty
Organizator KKT "Włóczykij"
Data 6.01.2023
Miejsce Łężyce-Rogulewo/Gdynia Wiczlino
Trasa T10
Budowniczy Justyna Kuźba, Joanna Kuźba
Minuta startowa 10.08
Pogoda Po wyjątkowo ciepłym początku roku zaskakująco zimno, choć z początku pogodnie. Pod koniec marszu coraz intesywniejsze opady śniegu.

31 grudnia 2022

Podsumowanie 2022 i plany 2023

Kończący się rok był dla mnie i moich startów w InO - a także dla bloga - może nie przełomem, ale na pewno okresem postępu. Wystartowałem w prawie wszystkich marszach liczonych w Pucharze KInO (zajmując w niektórych na tyle wysokie pozycje, że w klasyfikacji końcowej byłem czwarty), a także w kilku innych. Było też kilka prywatnych, rodzinnych czy grupowych wędrówek. Dzięki relacjom z tych wypraw (a także dzięki zorganizowanemu w maju mojemu pierwszemu własnemu InO) opublikowałem więcej wpisów niż w każdym dotychczasowym roku poza 2015. Zrobię więc mały wyjątek od podjętej kiedyś decyzji, by nie pisać podsumowań i planów...

26 listopada 2022

Walka z inflacją na CieMnO VIII

Tegoroczna edycja CieMnO organizowana przez Morenka Team była już ósmą. Do tej pory ich terminy przeważnie kolidowały z innymi moimi zobowiązaniami. Brałem udział tylko w edycjach czwartej (interesująca trasa przygodowo-zadaniowa w Gdańsku-Oliwie) i szóstej (też ciekawa, ale bardzo łatwa trasa TU). Po innych tylko z ciekawością przyglądałem się udostępnianym przez organizatorów mapom.

Tegoroczne CieMnO było jedną z tych InO z początku roku, które dotknęła związana z zimowymi wichurami plaga przekładania terminów - pierwotnie miało odbyć się w lutym, a obecna data została ogłoszona dopiero na początku listopada. Tym razem ambitniej z Darkiem zapisaliśmy się na TZ - bo i jak inaczej po tak udanym roku, zwłaszcza że dla nas obu to była ostatnia szansa na zdobycie dodatkowych punktów do Pucharu KInO. Co prawda miałem trochę obaw, bo trasy budowane przez Marcina Sontowskiego kojarzyłem jako raczej trudne (zwłaszcza tezetkę z Otomina z wspomnianej szóstej edycji CieMnO), ale uznałem, że zawsze warto spróbować.

Impreza CieMnO VIII
Organizator Morenka Team
Data 25.11.2022
Miejsce Gdańsk Morena
Trasa TZ
Budowniczy Marcin Sontowski
Minuta startowa 19.54
Pogoda Dosyć ładnie, choć trochę chłodno - kilka stopni powyżej zera. Miejscami jeszcze trochę leżącego śniegu.

20 listopada 2022

Sto kółek na stulecie - XVI MnO Włóczykij

Wiecie, że pierwsze imprezy na orientację w Polsce odbyły się w 1922r.? Mi gdzieś mignęła ta informacja, ale ekipa z rumskiego Włóczykija jest bardziej na bieżąco z tym, co dzieje się w polskich imprezach na orientację i przypadającą w tym roku setną rocznicę tego wydarzenia uczyniła motywem map swoich jesiennych MnO. Na trasach TP i TT (które miały wspólną mapę) uwzględniono to hasłem "Historia kołem się toczy", a na TU na wielu punktach kontrolnych pojawiły się głazy narzutowe jako "Kamienie milowe Włóczykija". Na trasie TZ, na którą zapisaliśmy się z Darkiem, jej budownicza, Justyna Kuźba, oprócz klasycznych kółek do dopasowania dała też trzy kształty - słowa napisu "100 LAT InO"

Impreza wróciła w tym roku w lasy na południe od Janowa, na wzgórza na skraju morenowej wysoczyzny. Teren wraz z warstwą śniegu, który padał poprzedniego wieczoru i w nocy, dał się bez wątpienia odczuć i nie pozostał bez wpływu na wyniki.


Impreza XVI MnO Włóczykij
Organizator InO Włóczykij Rumia
Data 19.11.2022
Miejsce Rumia-Janowo
Trasa TZ
Budowniczy Justyna Kuźba
Minuta startowa 10.29
Pogoda Ładnie, ale zimno. W lesie spora warstwa śniegu po nocnych opadach.

11 listopada 2022

Kropki i kostki - DomInO w Bąkowie

W pierwszą sobotę listopada w podgdańskim Bąkowie odbyło się DomInO. Organizatorem był UKS Włóczykij, a konkretnie Dominika Welz. Nie miałem wątpliwości co do swojego udziału, były najwyżej momenty zawahania co do konkretnej trasy. Ale ponieważ Wojtek w soboty basenuje, a ja mam szansę na wysoką pozycje w generalnej klasyfikacji Pucharu Pomorza Gdańskiego w Krótkodystansowych Imprezach na Orientację (PPG KInO), to te wahania też nie trwały długo i zdecydowałem zmierzyć z trasą TZ. Zaproponowałem też udział Gosi, z którą już w tym roku startowałem trzy razy. Historia naszych wspólnych startów nie jest tak pełna sukcesów, jak tych z Mikołajem, ale za to zawiera jedno zwycięstwo (razem z Wojtkiem w TP na Śnieżynce na Osowej). Poza tym byliśmy na tezetce w Śniegołaziku na Stogach i na otwierającym rok ZEWie w Łęczycach (na tym ostatnim razem z Wojtkiem i Kamilą).

Dominika nazwę swojego InO powiązała ze swoim imieniem i ze znaną grą (choć obecnie chyba bardziej kojarzoną z konstrukcjami z przewracających się klocków...). Powiązanie to było widoczne na mapie tezetki, w której formę kostek domina przyjęła większość fragmentów do dopasowania. Treści nie było na nich zbyt wiele i w dodatku mogły się obracać, ale pewnym (nie zawsze wystarczającym...) ułatwieniem były kropki - poszczególne kostki mogły łączyć się tylko stronami z tą samą liczbą kropek, jak w prawdziwym dominie. Do znalezienia było też pięć punktów na kółkach - tu do możliwych obrotów doszły jeszcze opcjonalne lustra. W planie mapy były dwa punkty z piętnastu.

Impreza Impreza na Orientację "DomInO"
Organizator UKS Włóczykij Osiek
Data 5.11.2022
Miejsce Bąkowo
Trasa TZ
Budowniczy Dominika Welz
Minuta startowa 9.28
Pogoda Nie za ciepło, nie za zimno, pochmurnie, ale już po deszczu.

30 października 2022

Ścieżki Niedźwiednika - Chaszcze na Leśnej Górze

To właśnie od Chaszczy w 2014 roku zaczynałem swoją przygodę z InO, o czym zresztą niedawno wspominałem na fanpage'u. Określiłem to wtedy nawet swego rodzaju "powrotem do korzeni". Co prawda tamte moje pierwsze Chaszcze były w Wejherowie, a nie w Gdańsku, i do tego wziąłem wtedy udział w TP, a nie TU, ale to wszystko drobne szczegóły.

Nie można też powiedzieć, że miejsce tegorocznego marszu było mi nieznane, choć nadużyciem byłoby też stwierdzenie, że znam je dobrze. Ot, po prostu byłem w okolicy na dwóch marszach. W 2015r. na trasie TU na Śnieżynce zająłem trzecie miejsce, chociaż wtedy trasa obejmowała prawie cały las od Oliwy do Niedźwiednika, okolice tego ostatniego zahaczając tylko w południowej części mapy. Natomiast zeszłoroczne Pagórki, pełne przygód, poszły nieco słabiej (byliśmy z Agnieszką przedostatni z klasyfikowanych drużyn). Była to jednak trasa wieczorna w trudnych warunkach atmosferycznych i choć kojarzyłem niektóre charakterystyczne elementy rzeźby i dolinki rzeczne, to nie mogę powiedzieć, że dokładnie ten teren pamiętam.

Wybór trasy nie był trudny. Z braku tezetki, a także z powodu faktu, że Jeżyk ma w soboty dodatkowe zajęcia, trasy poniżej TU nie wchodziły w grę. Osobną kwestią był start w zespole - początkowo miałem iść z Darkiem, ale podobnie jak Wojtek miał ważniejsze sprawy. Zamierzałem więc pójść sam, ale w tygodniu przed imprezą dogadałem się na wspólny start z Mikołajem. Do tej pory startując razem trafialiśmy na podium (dawno temu na Krzaczorze i w zeszłym roku na Kompasie), więc tym razem liczyliśmy na zwycięstwo. Mikołaj dopełniłby wtedy komplet czterech zwycięstw w TU w tym roku, a ja poprawiłbym sobie trochę punktację w Pucharze KInO (przed marszem byłem ósmy).


Impreza Chaszcze 2022
Organizator NKIH Leśna Szkółka
Data 22.10.2022
Miejsce Gdańsk Niedźwiednik (Leśna Góra)
Trasa TU
Budowniczy Jakub Miler, Weronika Chaniewska, Zuzanna Chaniewska, Natalia Machulska
Minuta startowa 9.42
Pogoda Jak na końcówkę października dosyć ciepło, choć pochmurno. Kiedy dojeżdżaliśmy, padał lekki deszczyk.

31 lipca 2022

Przez dziki Gdańsk - Do Źródełka


Impreza X InO Do Źródełka
Organizator Karol Wroński
Data 23.07.2022
Miejsce Gdańsk (Orunia - Stogi)
Trasa Łatwa
Budowniczy Karol Wroński
Minuta startowa 9.37
Pogoda Z początku słonecznie i ciepło, niemal upalnie. Potem chłodniej, chmurniej i z chwilowymi opadami.

Nad startem w tegorocznej edycji Do Źródełka nie zastanawiałem się długo. Wahałem się tylko, czy zabierać Wojtka ze sobą i na jaką trasę się wybrać. Karol Wroński do wyboru dał dwie trasy, choć różniące się tylko modyfikacjami mapy. Obie miały liczyć po szesnaście kilometrów w liniach prostych, czyli sporo powyżej dotychczasowego rekordu Wojtka. W zeszłym roku na sierpniowych Vestigiach na trasie familijnej przeszliśmy dobrych kilka kilometrów (pewnie ponad dziesięć - trudno stwierdzić, GPS nie zarejestrował prawidłowo całej trasy), a w kwietniu tego roku na Śnieżynce na trasie TP w teorii liczącej sześć kilometrów GPS zarejestrował ponad dwunastokilometrowy dystans. W obu przypadkach już od połowy marszu Wojtek wyraźnie zwalniał i widać było po nim zmęczenie, a w ruchu utrzymywały go tylko przerwy na małe posiłki, przekąski i napoje, istniało więc duże prawdopodobieństwo, że tym razem może nie dać rady przejść całej trasy. Mimo to zdecydowaliśmy się spróbować, wybierając mapę bez modyfikacji.

Wspomnę jeszcze, że u Karola już kiedyś startowałem - na Krzaczorze na Młynkach zajęliśmy razem z Mikołajem trzecie miejsce w krótszym rogainingu, a w drugiej edycji Do Źródełka w Gołębiewie wycofałem się po pierwszej z dwóch pętli z powodu awarii latarki (była to edycja wieczorna).


07 lipca 2022

Burza na Pagórkach


Impreza InO Pagórki 2022
Organizator Paweł Ćwidak
Data 30.07.2022
Miejsce Gdańsk Piecki-Migowo
Trasa TZ
Budowniczy Paweł Ćwidak
Minuta startowa 17:18
Pogoda Ciepło i duszno. Przejściowe opady w akompaniamencie bliższych i dalszych grzmotów.

Na fali ostatnich sukcesów w tezetkach nie zastanawiałem się długo nad udziałem w Pagórkach, tym bardziej że zeszłoroczna edycja podobała mi się mimo nienadzwyczajnego wyniku. Wahałem się bardziej nad wyborem trasy - Paweł podobnie jak w zeszłym roku stworzył dwie, czyli TU i TZ. Uznałem jednak, że warto zaryzykować tę trudniejszą. Miała być ona indywidualna, co z jednej strony trochę utrudniało sprawę, a z drugiej skutkowało lepszym wynikiem punktowym do Pucharu PPG KInO (na co zwracam w tym roku większą uwagę).

Trochę trudniejszą sprawą był termin wyznaczony na wczesny czwartkowy wieczór, ale na szczęście zmiany w pracy ułożyły się odpowiednio, a i opiekę dla Wojtka (dla którego trasy jeszcze były za trudne) udało się zapewnić. Pewien niepokój powodowały też zapowiedzi pogodowe wieszczące burzę, ale ostatecznie choć trochę grzmiało, to raczej z daleka i w towarzystwie raczej niezbyt intensywnego deszczu. W każdym razie pogoda była łagodniejsza, niż w zeszłym roku na Leśnej Górze. Marsz urozmaicał też koncert bardzo głośnej muzyki słyszalny w całym lesie. Jak się okazało, odpowiedzialny za to umilenie zmagań był Kult grający na Placu Zebrań Ludowych w ramach festiwalu Rockowizna.

Muszę też dodać, że impreza, choć nieduża, była sprawnie zorganizowana, a wpisowe z jednocyfrową kwotą nie było w tym przeszkodą, a jedynie zachętą.


26 czerwca 2022

Bory Tucholskie - ścieżka przez Moczary


Impreza NMnO Moczary '22
Organizator Zespół ZYGZAK
Data 18/19.06.2022
Miejsce Studzienice k. Kalisk
Trasa TZ
Budowniczy Zespół ZYGZAK
Minuta startowa 22:38
Pogoda Bezchmurnie i ciepło. Piękny widok na Księżyc i gwiazdy. Po wschodzie słońca coraz cieplej.

Kiedy na początku roku powstawał kalendarz pomorskich InO, nie od razu planowałem udział w Moczarach. W sumie to nie byłem go pewien jeszcze na początku czerwca. Dopiero po konsultacjach z Darkiem i decyzji o wspólnym starcie, zgłosiłem nasz start.

Trochę wstyd się przyznać, ale Bory Tucholskie raczej nie są mi znane. W sumie miałem okazję po nich wędrować tylko raz, dawno temu, podczas jedynego mojego startu w Kaszubskiej Włóczędze. Była to jednak nad Jeziorem Wdzydze, a więc w zupełnie innej części Borów, niż miały obejmować Moczary (czyli okolice Studzienic koło Kalisk).

Tras do wyboru było pięć: rowerowa TR, turystyczna TT (zaliczana do Pucharu DInO) oraz trzy trasy zaliczane do Pucharu KInO, czyli TP, TU i TZ. Nad decyzją o wybraniu trasy nie zastanawialiśmy się długo - po podium w kwietniowej tezetce na Włóczykiju mieliśmy apetyt na więcej, a choć impreza miała być nocna, to liczyliśmy, że mapa TZ będzie dla nas do ogarnięcia.



27 maja 2022

Droga do Białej (1): początki bloga i startów w InO

Skrócona i skondensowana historia marszu na orientację na Białej. Choć nie tak krótka, jak chciałem. Ale jeśli kogoś zainteresuje i zachęci do pieszej turystyki, nie tylko w ramach InO...

Zdolności organizacyjne jakieś miałem zawsze. Chęci w sumie też. Wiedza też była, a przynajmniej podstawy - zawsze lubiłem mapy i dawno temu zastanawiałem się nad studiowaniem geodezji i kartografii, o czym chyba już kiedyś tutaj wspomniałem. Lubiłem łazić po lesie, na krótkie i długie dystanse. Robiłem też proste strony, ale dostępne obecnie narzędzia udostępniane choćby przez Google i Facebook pozwalają sobie to odpuścić. Tylko zawsze jakoś czułem się jako zastępca, pomocnik, czy człowiek numer dwa; taki lekki niedobór charyzmy, choć nieraz udawało się sprawiać inne wrażenie. Ale przyszedł czas, że chciałem się sprawdzić.


2005-2011: Czasy studenckie

Nieraz pomiędzy zajęciami czy konsultacjami mijałem na uczelni w łączniku między Gmachem Głównym a Gmachem B gabloty studenckich organizacji, między innymi AKK GDAKK czy FIFY, w których były zdjęcia z ich wypraw w góry czy imprez na orientację. Ale jako introwertyk niechętnie zapisywałem się do stowarzyszeń czy klubów; możnaby rzec, że ta niechęć była wręcz patologiczna, gdyby nie to, że zdarzały się wyjątki. Pewnie ominęło mnie przez to wiele ciekawych wypraw.

Zamiast tego praktykowałem samotne wędrówki. Wiele po terenach zabudowanych w okolicach Wejherowa i Trójmiasta. Niedawno wprowadzony bilet metropolitalny z ulgą studencką pozwalał dojechać na obrzeża cywilizacji i potem wędrować (m. in. tak po raz pierwszy dotarłem na wieżę na Górze Donas). Niejednokrotnie próbowałem dłuższych tras - jedną z pierwszych była wędrówka z Gdyni Chyloni do Redy Pieleszewo, częściowo po trasach szlaków turystycznych (czerwonego i czarnego), a częściowo własną trasą, przy wykorzystaniu mapy turystycznej obejmującej Trójmiejski Park Krajobrazowy.

Mapy to w ogóle osobna historia. Zbierałem je, ale nie byłem jakimś strasznie zapalonym zbieraczem. Były to głównie mapy turystyczne czy plany miast, ale też atlasy historyczne i ogólnogeograficzne. Także na komputerze miałem pewną ilość map, które mnie zaciekawiły, od rozmaitych przedstawień Wysp Owczych po zamówiony na Allegro trzypłytowy zestaw przedwojennych WIGowskich map Polski z dodatkową wersją na GPS. Przez chwilę rozważałem związanie mojego zawodu z geodezją i kartografią, co jednak ostatecznie się nie udało - ale o tym prawie na pewno już tu kiedyś wspomniałem.

Dalszych podróży było niewiele. Głównie z okazji rekolekcji (młodzieżowa wspólnota religijna była jednym z wspomnianych wyjątków od mojego introwertyzmu) do miast w północnej i zachodniej Polsce. Ale było też parę wyjazdów do Zakopanego z obecną małżonką, a wówczas dziewczyną i narzeczoną. Niestety, niechętnie dawała się wyciągnąć w góry gdzieś poza Morskie Oko, Dolinę Pięciu Stawów czy Dolinę Kościeliską. Kiedy z Doliny Pięciu Stawów chciałem iść przez Zawrat, to nie dała rady i wróciliśmy przez Dolinę Roztoki na parking autobusów przy wejściu do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Może to i lepiej, biorąc pod uwagę nasze niewielkie doświadczenie i fakt, że przy innej okazji, zachęceni wycieczką przez Jaskinię Mroźną postanowiliśmy wejść do Jaskini Mylnej bez jej dokładnego planu. Wydaje mi się, że mogliśmy nawet nie mieć latarek...

Na studiach miałem też kolegę, który czasem przychodził w koszulce z Harpagana. Nie pamiętam, czy pytałem go, co to, czy nie, albo czy uznałem, że sto kilometrów to za dużo, ale tematu nie drążyłem. Do tej pory zresztą nie czuję się gotowy na taki dystans.

2014: założenie bloga i pierwsze starty w InO

Poczułem potrzebę twórczego wyżycia się. W czasach licealnych i studenckich próbowałem pisać opowiadania i wiersze. Świat w stylu fantasy, który wtedy stworzyłem, do tej pory leży w szufladzie (i w kilku folderach na twardym dysku) w postaci urywków opowiadań, spisanych pomysłów, kroniki czy - jakżeby inaczej - licznych map. Częściowo jego publikacji (ale też i recenzjom przeczytanych książek) miał służyć mój pierwszy blog, ale raczej się nie udał. Gdzieś tam sobie w internecie wisi z trzema opublikowanymi notkami i kilkoma szkicami; jak sobie przypomnę, to tam zajrzę. Zamiast niego postanowiłem założyć drugi, gdzie będę pisać o pieszych i rowerowych wędrówkach. Tak powstały Leśne drogi - bo też i wtedy zabrakło pomysłu na ciekawszą nazwę. Pierwszy post opisywał moją wędrówkę niebieskim szlakiem z Pucka do Pieleszewa. Drugi zresztą też.

Latem tego roku gdzieś natrafiłem na ogłoszenie o marszu na Helu. Była to chyba któraś z edycji Szperka. Myślałem o zgłoszeniu, namawiałem nawet znajomych. Ale wyczytałem gdzieś w regulaminie, że mogą wystąpić zadania wymagające sprawności fizycznej, a ja akurat chodziłem z ręką w gipsie z powodu wypadku w pracy. Odpuściłem.

Czas na debiut przyszedł jesienią. Podczas któregoś ze zwykłych moich spacerów po mieście zawędrowałem w okolice Kalwarii, gdzie grupki harcerzy (i chyba nie tylko) chodziły z mapami i szukały punktów. Podszedłem, zapytałem o możliwość udziału, dostałem mapę i kartę startową, po czym ruszyłem w trasę na Chaszcze. Teraz, jak sobie to sprawdzam, to okazuje się, że nawet wygrałem wtedy w kategorii TP z 80 punktami karnymi na koncie. Niestety nie pamiętam już, za co. Jak przez mgłę kojarzę tylko, że na którymś punkcie koło płotu stadionu zamiast prawidłowego lampionu spisałem numer stojącego tuż obok słupka z perforatorem (z Zielonego Punktu Kontrolnego). Ale czy zostało to policzone jako PS, PM czy w jakiś inny sposób, ani za co była reszta punktów karnych - to już sobie nie przypomnę. Potem jeszcze przez dwa lata dostałem maile z informacjami o kolejnych edycjach, ale nie miałem możliwości w nich wystartować.

Chaszcze spodobały mi się na tyle, że zacząłem szukać dalszych informacji i możliwości startu. Jeszcze w grudniu tego roku wystartowałem w swoim pierwszym nocnym InO - na Darżlubie w Kartuzach. Na trasie MT wziąłem dwa punkty stowarzyszone na dwanaście punktów ogółem, co uznałem za dobry wynik jak na początkującego. Do tej pory został mi pewien sentyment do marszy SKPT, nawet jeśli od jakiegoś czasu nie brałem w nich udziału.

Dwa tygodnie później wystartowałem jeszcze na Zielonej trasie na Mikołajkowym Kompasie. Tam też trasa była ciekawa, choć łatwiejsza, niż się spodziewałem.

2015-2020: rosnące doświadczenie i pierwsze sukcesy

Rok 2015 był już bardzo aktywny pod wieloma względami: liczne prywatne wędrówki, dużo startów w InO, do tego marszowe treningi na mapach BnO. Pojawiło się kilka kolejnych sukcesów, a także pierwsze starty w zespołach. Blog też rozwijał się jak szalony, przynajmniej pod względem liczby wpisów.

Potem trochę to siadło; nadal były starty i prywatne wędrówki, nadal pojawiały się wpisy na blogu, ale zapału było trochę mniej, a i czas się trochę skurczył, bo w związku z przyjściem na świat mojego syna były ważniejsze rzeczy. Były jednak takie punkty w kalendarzu, których starałem się nie przegapić, jak nocne marsze organizowane przez SKPT czy krótsze InO rumskiego Włóczykija.

Na InO poznawałem też nowych znajomych, a z czasem i przyjaciół, co dla introwertyka nigdy nie jest łatwe. Wielu stałych bywalców znam z widzenia, ale nielicznych bliżej. Ponieważ InO stało się też jedną z moich największych pasji, próbowałem w to wciągnąć dotychczasowych przyjaciół czy kolegów z pracy. Najczęściej kończyło się to na jednym lub dwóch wspólnych startach, choć kilka osób to w mniejszym lub większym stopniu zainteresowało na dłużej.

Wojtek też się tym zainteresował. Można powiedzieć, że nie miał wyboru: na pierwszy marsz zabrałem go w wózku, nie miał wtedy jeszcze dwóch lat. Zresztą często chodziłem z nim na spacery do lasu z tym wózkiem i notorycznie urywałem linki od hamulców, co strasznie drażniło moją kochaną małżonkę...

Wiadomo, że jak w czymś startujesz, to chcesz wygrywać. Nie zawsze się to udawało, ale z czasem wysokich pozycji było coraz więcej. Jedne z pierwszych takich sukcesów po Chaszczach to drugie miejsce na Śniegołaziku w Sopocie i wyzerowanie (razem z Robertem) trasy MT na Manewrach SKPT w Bolszewie - kolejny powód do sentymentu do tych nocnych marszy. Były pierwsze spotkania z mapami kombinowanymi (InO Włóczykij). Były też spektakularne wpadki, jak próba pokonania trasy BT na Kaszubskiej Włóczędze w Borsku razem z Wojtkiem G. Było też dużo startów, gdzie lądowałem w środku stawki, zazwyczaj z powodu luźnego podejścia do nawigacji na przelotach i w pobliżu punktów. Więcej sukcesów pojawiło się, kiedy z długodystansowych InO przerzuciłem się na krótsze, z modyfikowanymi mapami, kiedy te zwykłe zaczęły mnie trochę nudzić. Z tras TP przeszedłem na TO i TU, zaczynając od trzeciego miejsca w Śnieżynce na Brętowie. Potem bywałem bliżej lub dalej od podium, aż w końcu na przełomie lat 2019/2020 zająłem pierwsze miejsca na Włóczykiju, CieMnO i Urwisku. To był czas na przejście na TZ, gdzie o wygraną będzie trudniej, choć niedawno razem z Darkiem zajęliśmy trzecie miejsce (znów Włóczykij, tym razem na Śmiechowie).

Kolejne starty oprócz doświadczenia i sukcesów powodowały też jednak pewne skrzywienie: nieraz w czasie zwykłego łażenia po lesie stwierdzałem "tu byłby niezły punkt". Albo "tu mogłyby być ciekawe stowarzysze!" Póki co jednak nie śpieszyłem się z własnymi trasami. Organizację imprez obserwowałem raczej z zewnątrz, i to nie zawsze dokładnie (choć pewne rzeczy przyswajałem niejako przez osmozę). Czasem tylko pomagałem sprawdzać karty startowe i podliczać punkty na Darka marszach w Domatówku czy walczyć z Excelem u Damiana w Leśniewie.

Poważniejszy udział w organizacji miałem dopiero przy trzecim Kaszubie.

C.D.N.

13 maja 2022

Minuty startowe i dojazd

Minuty startowe

Dziękuję bardzo za wyrozumiałość związaną ze zmianą programu. Minuty startowe zostały rozlosowane z uwzględnieniem Waszych preferencji. Gdyby były problemy z wyświetleniem listy startowej, można pobrać ją tutaj. Zamknięcie mety będzie o 16:30.



Dojazd samochodem

WAŻNE! Drogi wojewódzkie 224 oraz 218 w okolicy Białej będą zamknięte od 8:30, dlatego jeśli ktoś zamierza przyjechać autem, bardzo proszę o dotarcie przed tą godziną. Drogi w rejonie Chwaszczyna oraz Szemudu będą zamknięte nieco wcześniej, dlatego proponuję dojazd od strony Wejherowa: link do Google Maps.

Z osób, które zdecydowały się na start w czasie zamknięcia dróg, większość deklarowała dojazd rowerem lub dojście pieszo, ale jeśli ktoś nie zdążyłby dojechać autem, to proponuję dwa miejsca, gdzie można to auto zaparkować: na obrzeżach Wejherowa 2 km od Białej lub koło pola golfowego (Gowino/Pętkowice), skąd trzeba by dojść trochę ponad 3 km.

Dojazd rowerem lub pieszo

Ruch w niedzielę rano nie jest bardzo duży, dlatego rowerem najwygodniej będzie dojechać tędy. Można też pojechać pojechać przez las na południe od Kalwarii Wejherowskiej. Tutaj trasy od dworca PKP w Wejherowie, od przystanku SKM w Nanicach, od pola golfowego w Pętkowicach i od osady leśnej za Wejherowem, gdzie w razie spóźnienia można zaparkować auto. Drogi będą zamknięte od skrzyżowania niecały kilometr przed Białą, ale możliwe będzie poruszanie się wzdłuż nich pieszo lub rowerem tak, by nie przeszkadzać ścigającym się kolarzom. Również przechodzenie w poprzek drogi powinno być z zachowaniem pierwszeństwa dla ścigantów.

Poniże mapka topograficzna z najwygodniejszymi drogami dojścia/dojazdu rowerem, jeśli ktoś nie lubi korzystać z Google Maps. Dodam jeszcze, że Google Maps nie pokazuje leśnej drogi pomiędzy Kalwarią a asfaltem prowadzącym z Pętkowic do Białej, przez co ich propozycja dojazdu odbija nieco bardziej na zachód, niż to jest konieczne.



10 maja 2022

MnO Biała: ważniejsze informacje i kilka instrukcji dla początkujących

MnO Biała

Ważniejsze informacje o MnO Biała - część pojawiła się już na stronie (tutaj), na stronie wydarzenia na fb (tutaj) albo w regulaminie (tutaj), więc będą się powtarzać. Część ma charakter informacji dla początkujących, ale bardziej doświadczonym może też nie zaszkodzi małe przypomnienie.

Czas

Data: 15 maja 2022r., niedziela
Program ramowy:
  • 7:50 - otwarcie biura zawodów
  • 8:00 - początek startów obu tras (poranne przed zamknięciem drogi dojazdowej)
  • od 9:00 - rozpalenie ogniska
  • 12:10 - początek startów trasy obu tras (po otwarciu drogi dojazdowej)
  • Zamknięcie mety w zależności od ostatnich startów drużyn, nie wcześniej niż cztery godziny po starcie ostatniej drużyny z TU i trzy godziny po starcie ostatniej drużyny z TP


Lokalizacja i dojazd

Bazą będzie leśna wiata wypoczynkowa w miejscowości Biała pod Wejherowem (tutaj). Najwygodniejszy jest dojazd autem, ale zachęcam również do korzystania z innych opcji, np. z roweru - z SKM Nanice czy PKP Wejherowo to trochę ponad 5km. Jeśli chodzi o komunikację publiczną, to w grę wchodzi tylko PKS. Z Wejherowa do Białej jedzie linia 670 o godzinie 9:20. Powrót z Białej do Wejherowa o 10:57, 12:57 i 14:57. Tutaj znajdziecie rozkład.
W związku z zamknięciem drogi wojewódzkiej z powodu wyścigu rowerowego proponowany dojazd zostanie opublikowany razem z minutami startowymi!

Trasy

TP – trasa przeznaczona dla osób początkujących lub z niewielkim doświadczeniem. Mapa pełna, z małą liczbą elementów do dopasowania. Punkty kontrolne w formie lampionów, w większości przy drogach lub w niewielkiej od niej odległości. Mała liczba punktów stowarzyszonych. Będzie zadanie dodatkowe. Długość w liniach prostych między punktami ok. 4,5km (po drogach około 5,5km). Drużyny 1-5 osób.

TU – trasa przeznaczona dla osób średnio zaawansowanych, z pewnym doświadczeniem w imprezach na orientację. Mapa modyfikowana, z przekształceniami oraz elementami do dopasowania. Punkty kontrolne w formie lampionów, mogą wystąpić punkty terenowe. Niektóre punkty będą wymagały zagłębienia się w chaszcze. Większa ilość punktów stowarzyszonych. Będzie linia obowiązkowego przejścia. Długość w liniach prostych między punktami ok. 5,5km. Drużyny 1-3 osób.



Imprezy na orientację

Kilka lat temu napisałem skrót zasad InO w pigułce (tutaj). Niektóre linki z tamtego wpisu się trochę zdezaktualizowały, ale większość informacji o imprezach jako takich takim zmianom zasadniczo nie podlega. W dużym skrócie - turystyczne InO takie jak MnO Biała wygrywa zespół, który korzystając z dostarczonej przez organizatora mapy w danym czasie znajdzie zaznaczone na tej mapie punkty przy jak najmniejszej ilości błędów. Za błędy dostaje się punkty karne, wygrywa więc ten, kto tych punktów karnych ma najmniej, najlepiej zero (stąd określenie zerowanie trasy).

Punkty na mapie oznacza się kółkami - punkt znajduje się w środku kółka. Punkty w terenie oznacza się lampionami - taki lampion ma postać prostokąta podzielonego na skos na biało-czerwono, z opisanym na nim kodem. Na MnO Biała lampiony będą miały taką postać:


Karty startowe

Znalezienie punktów potwierdza się na karcie startowej (jedna na zespół). Są na niej nazwa zespołu, imiona i nazwiska użytkowników, czas startu, czas mety oraz wolne kratki na wpisywanie punktów kontrolnych. Kolejno znajdowane punkty wpisuje w kratki od lewej do prawej, potem dopiero w kolejnym rzędzie. Wpisać należy numer punktu z mapy oraz kod jego lampionu, który znajdziemy. W przypadku, gdy uznamy, że popełniliśmy błąd i znajdziemy lampion bardziej pasujący do danego punktu, nie kreślimy poprzedniego, tylko wpisujemy w pierwszej wolnej kratce. Polecam skorzystanie skorzystanie z obrazkowej instrukcji autorstwa Joanny i Justyny Kuźby (oryginał tutaj):

Dodam jeszcze, że w przypadku map z modyfikacjami (np. dopasowywanie wycinka) organizator może oprócz numeru punktu i kodu lampionu wymagać także litery wycinka. Zdarza się też, że punkty nie są numerowane, a np. oznaczane literami. Bywa, że niektóre punkty nie są lampionami, a np. słupkami oddziałowymi lub innymi obiektami terenowymi i wówczas również wpis na kartę startowę może się różnić. Zawsze jednak jest to podane w opisie mapy, dlatego warto go przeczytać przed wyruszeniem!


Opis mapy

Skoro mowa o opisie, to jeszcze w skrócie, co można w nim znaleźć i dlaczego warto go czytać:
  • wspomniany wyżej sposób potwierdzanie punktów oraz informacje o dodatkowych zadaniach
  • liczba oraz kolejność potwierdzania punktów kontrolnych (może być obowiązkowa od 1 do ostatniego, dowolna, albo w jakiś sposób kombinowana)
  • skala mapy
  • długość trasy
  • podstawowy limit czasu
  • limit spóźnień - wraz z limitem podstawowym mają wpływ na punktację
  • dodatkowe zadania - czasem związane z nawigacją, czasem fabularne

Punktacja i regulaminy

Jak podałem w regulaminie MnO Biała (tutaj), impreza odbędzie się w zgodzie z regulaminem ustanowionym przez Komisję InO ZG PTTK dostępnym tutaj. Zwycięzcą zostaje drużyna z najmniejszą liczbą punktów karnych na koncie.

Błąd Punkty karne
Brak potwierdzenia punktu kontrolnego zaznaczonego na mapie 90
Brak potwierdzenia punktu kontrolnego nie zaznaczonego na mapie (np. LOP) 60
Punkt mylny - nie należący do danej trasy lub w zbyt dużej odległości od prawidłowego 30
Punkt stowarzyszony - punkt-pułapka niedaleko prawidłowego (np. sąsiednia górka), ale przynajmniej 2mm w skali mapy 25
Punkt stowarzyszony nieoznaczony na mapie 15
Wolna kratka na karcie startowej 30
Zmiana kolejności potwierdzeń 30
Błędny opis punktu kontrolnego 10
Zmiana potwierdzenia (poprawka) 10
Niewykonane zadanie dodatkowe 0-10 w zależności od stopnia wykonania zadania
Na trasie TP zadanie będzie czteroelementowe - za brak do trzech elementów będą po dwa punkty karne, za brak wszystkich czterech będzie dziesięć punktów karnych.
Każda minuta spóźnienia po przekroczeniu limitu podstawowego do wykorzystania limitu spóźnień 1
Każda minuta spóźnienia po przekroczeniu limitu spóźnień 10


Wyposażenie

Przypominam o niezbędnym wyposażeniu: kompas i trwały środek piszący (np. długopis lub pisak). Dla celów bezpieczeństwa każda drużyna powinna mieć przynajmniej jeden naładowany telefon.



15 kwietnia 2022

Śnieżynkowy spacer po Osowej


Impreza Śnieżynka
Organizator UKS Włóczykij
Data 3.04.22
Miejsce Gdańsk Osowa
Trasa TP
Budowniczy Artur Fankidejski
Minuta startowa 8:02
Pogoda Nie najgorsza. Lekki mróz z rana, potem cieplej.

Imprezy na orientację zaplanowane w Trójmieście na przełom stycznia i lutego bieżącego roku nie miały szczęścia do pogody. Wszystkie zostały przełożone z powodu bardzo silnych wiatrów, stwarzających poważne niebezpieczeństwo dla uczestników. Śniegołazik został przesunięty o dwa tygodnie. Nowy termin dla CieMnO VIII jeszcze nie został wyznaczony (a przynajmniej ja nic o tym nie wiem). Najwięcej pecha miała chyba jednak Śnieżynka, której drugi termin został wstrzymany przez nadleśnictwo z powodu niemożliwości uprzątnięcia lasu z wiatrołomów. Organizatorzy podeszli do tego z humorem, m.in. żartując, że chcą zdobyć nagrodę za najczęściej przekładaną imprezę.

Ostatecznie marsz odbył się w pierwszą niedzielę kwietnia. Wcześniej pojawiały się też inne możliwe daty, co śledziłem z pewnym zainteresowaniem - ze względu na operację, jaką przechodziłem w pierwszej połowie marca, nie wszystkie mi pasowały. Udział w Śnieżynce był, co wspomniałem na fanpage'u, pierwszym dłuższym spacerem właśnie po tej operacji.

14 kwietnia 2022

Ścieżki i chaszcze Włóczykija na Śmiechowie

Po styczniowo-lutowym (ach, te wichury) Śniegołaziku odeszła mi ambicja na wysokie punktowanie do Pucharu KInO. Wynik punktowy nie był może bardzo zły, jak na drugie podejście do kategorii TZ, ale dwudzieste miejsce trochę rozczarowało. W związku z tym plan na resztę roku był taki, żeby na niektóre InO chodzić z Wojtkiem na trasy TP z podejściem rekreacyjno-spacerowo-treningowym, a na inne bez niego na TZ w celu zdobycia jak największego doświadczenia, ale już bez spiny na klasyfikację generalną.

W momencie ogłoszenia lokalizacji Włóczykija już wiedziałem, że to będzie ta druga opcja. Długo mieszkałem niedaleko przystanku SKM na Śmiechowie i lasy na południe od tej dzielnicy to teren, który znam bardzo dobrze - to tam chodziłem w Wielkanoc lub Poniedziałek Wielkanocny szukać słodyczy zgubionych przez Zająca, tam chodziłem z psem na dłuższe i krótsze spacery, tam zaczynałem pierwsze wyprawy na grzyby z rodzicami, czy też w zamierzchłych czasach liceum właśnie tam w ramach wolontariatu w młodzieżowej wspólnocie FRA zorganizowałem wraz z moją ówczesną dziewczyną (pozdrawiam Anię!) podchody dla dzieci z mieszczącej się wtedy niedaleko filii salezjańskiego ośrodka wychowawczego. Ta znajomość terenu miała pomóc mi w nierównej walce z tym, co na trasach TZ uchodzi za mapę.

Początkowo zapisałem się sam, ale potem dogadałem się z Darkiem (który nieźle sobie radzi na TU, ale na TZ jeszcze nie próbował), że wystartujemy razem. Udało mi się też namówić żonę, żeby wzięła Wojtka na TP. Dołączyła do nich też nasza przyjaciółka z dwójką swoich dzieci. Niestety, z uwagi na dużą różnicę minut startowych, jak i długości trasy, nie udało mi się ich spotkać na miejscu - dopiero w domu mogłem porozmawiać z nimi na temat trasy.

Impreza XV Marsze na Orientację InO Włóczykij WIOSNA 2022
Organizator InO Włóczykij Rumia, SMT Włóczykij Rumia
Data 10.04.2022
Miejsce Wejherowo Śmiechowo
Trasa TZ
Budowniczy Justyna Kuźba
Minuta startowa 9.30
Pogoda Zmienna, jak ciągle ostatnio - na przemian słońce, chmury, wiatr, deszczyk, a przez moment nawet grad.