Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śmiechowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śmiechowo. Pokaż wszystkie posty

12 czerwca 2022

Keszowanie w dolinie Redy (6): herbatka w grodzisku Gniewowo

Ostatni weekend maja pod względem pogody nie był specjalnie sprzyjający aktywności na świeżym powietrzu, niemniej udało nam się trochę poruszać. W sobotę Kamila z Wojtkiem pojeździli jak ostatnio co weekend na koniach, a w niedzielę ja wykorzystałem okienko pogodowe, żeby wybrać się na rower (póki jeszcze jeździ, bo ostatnio coś w napędzie zgrzyta). Na cel wybrałem pozostałości średniowiecznego grodziska położonego niedaleko od turystycznego czarnego szlaku Zagórskiej Strugi.

Miejsce to chciałem zobaczyć już od dawna, a teraz dodatkową motywacją był krótki przegląd mapy na opencaching.pl i odkrycie, że jest tam umieszczyna skrzynka geocachingowa. Trasą dojazdową był dla mnie właśnie wspomniany czarny szlak (choć nie tylko). W niektórych miejscach (podjazdy...) trochę też rower podprowadzałem - nie chciałem go dobić, a moja forma też pozostawia jeszcze trochę do życzenia (nie wspominając o tym, że jeszcze trochę się oszczędzam po operacji przepukliny).


14 kwietnia 2022

Ścieżki i chaszcze Włóczykija na Śmiechowie

Po styczniowo-lutowym (ach, te wichury) Śniegołaziku odeszła mi ambicja na wysokie punktowanie do Pucharu KInO. Wynik punktowy nie był może bardzo zły, jak na drugie podejście do kategorii TZ, ale dwudzieste miejsce trochę rozczarowało. W związku z tym plan na resztę roku był taki, żeby na niektóre InO chodzić z Wojtkiem na trasy TP z podejściem rekreacyjno-spacerowo-treningowym, a na inne bez niego na TZ w celu zdobycia jak największego doświadczenia, ale już bez spiny na klasyfikację generalną.

W momencie ogłoszenia lokalizacji Włóczykija już wiedziałem, że to będzie ta druga opcja. Długo mieszkałem niedaleko przystanku SKM na Śmiechowie i lasy na południe od tej dzielnicy to teren, który znam bardzo dobrze - to tam chodziłem w Wielkanoc lub Poniedziałek Wielkanocny szukać słodyczy zgubionych przez Zająca, tam chodziłem z psem na dłuższe i krótsze spacery, tam zaczynałem pierwsze wyprawy na grzyby z rodzicami, czy też w zamierzchłych czasach liceum właśnie tam w ramach wolontariatu w młodzieżowej wspólnocie FRA zorganizowałem wraz z moją ówczesną dziewczyną (pozdrawiam Anię!) podchody dla dzieci z mieszczącej się wtedy niedaleko filii salezjańskiego ośrodka wychowawczego. Ta znajomość terenu miała pomóc mi w nierównej walce z tym, co na trasach TZ uchodzi za mapę.

Początkowo zapisałem się sam, ale potem dogadałem się z Darkiem (który nieźle sobie radzi na TU, ale na TZ jeszcze nie próbował), że wystartujemy razem. Udało mi się też namówić żonę, żeby wzięła Wojtka na TP. Dołączyła do nich też nasza przyjaciółka z dwójką swoich dzieci. Niestety, z uwagi na dużą różnicę minut startowych, jak i długości trasy, nie udało mi się ich spotkać na miejscu - dopiero w domu mogłem porozmawiać z nimi na temat trasy.

Impreza XV Marsze na Orientację InO Włóczykij WIOSNA 2022
Organizator InO Włóczykij Rumia, SMT Włóczykij Rumia
Data 10.04.2022
Miejsce Wejherowo Śmiechowo
Trasa TZ
Budowniczy Justyna Kuźba
Minuta startowa 9.30
Pogoda Zmienna, jak ciągle ostatnio - na przemian słońce, chmury, wiatr, deszczyk, a przez moment nawet grad.

20 marca 2021

Spacer dla Wiktorii

Dziś Wojtek miał okazję po raz kolejny wystartować w marszu - czy właściwie tym razem spacerze - na orientację. Tym razem miał miejsce w jego przedszkolu, więc była to dla niego dodatkowa motywacja. Niestety, ja miałem być w pracy, więc musiał moją Najmilejszą przekonać do współudziału. Z różnych przyczyn nie było to łatwe, ale pokonał to wyzwanie.

Celem imprezy było leczenie chorej na mukowiscydozę Wiktorii, stąd jej hasło Łapiemy Oddech - Charytatywny Spacer na Orientację. Udostępniałem zresztą to wydarzenie na fanpage'u, zachęcając do udziału. Jeśli ktoś chce pomóc, zbiórka nadal jest czynna na stronie naleczenie.pl.

Jak wspomniałem, start był pod przedszkolem (Mapeciaki), ale biorąc pod uwagę reżim sanitarny, mapę po zasileniu zbiórki dostaliśmy na adres e-mail w piątek po południu, razem z kartą startową. Spacer odbywał się w godzinach od 10 do 13, i w tym samym czasie była też czynna kawiarenka z posiłkami przygotowanymi przez przedszkolaki i ich rodziców oraz kawą i herbatą z wejherowskiej Chałupki. Punkty kontrolne były rozstawione nieopodal przedszkola, w lesie, który jest jednym z częstszych naszych celów spacerów. Mapa była oparta o klasyczny skan mapy topograficznej dostępny z geoportalu czy WODGiKu.

Muszę jeszcze dodać, że organizatorzy świetnie trafili z pogodą. W czwartek i piątek padał śnieg, ale sobotnie przedpołudnie było piękne i słoneczne, choć nie było ciepło, a momentami zawiewał wiatr. Jak dla mnie idealna pogoda spacerowo-wędrówkowa, z miło ośnieżoną leśną scenerią.


26 października 2020

Popołudnie w wejherowskich lasach

Ostatni weekend w moim przypadku nie sprzyjał organizacyjnie wędrówkom ani imprezom na orientację. Nie mogłem pojechać na Cool-InO w sobotę, ani na Vestigię w niedzielę. W tym drugim przypadku może i bym pojechał na trasę familijną, gdyby mój Młody Nawigator nie był chory. A tak zostawiłem go z Mamą w domu i pojechałem do pracy. Ale żeby choć trochę leśnego powietrza wchłonąć, wracałem trochę dłuższą trasą przez lasy na południe od Wejherowa.


18 lutego 2016

Widoki ze wzgórz Ciechocina i Betlejem

Tłustoczwartkowe pączki też trzeba było spalić - i to był jeden z motywów wędrówki w piątek przed Ostatkami. Innymi były m. in. niezła pogoda (przynajmniej rano), a także chęć sprawdzenia formy przed Śniegołazami i marszem w Domatówku. Trasa wiodła tym razem doliną Redy, wzgórzami na północ od niej, ponad Betlejem i Ciechocinem, a następnie - w drodze powrotnej - doliną Suchego Stawu i wzgórzami bliżej Nanic. Poniżej kilka migawek z tych okolic.



03 lutego 2016

Rozruszanie na koniec lenistwa

Korzystając z rozjaśnienia nieba w poniedziałkowy poranek wybrałem się na małą wędrówkę po śmiechowskich lasach, co by wreszcie zacząć się ruszać trochę bardziej w tym roku - bo w styczniu poza jednym weekendem byłem strasznie leniwy. Teraz chcę zacząć chodzić trochę więcej, a może i na jakąś dietę się zdecyduję. Tymczasem migawki z tego spaceru:


13 grudnia 2015

Drogi i bezdroża XL Darżluba

Rok po swoim pierwszej dużej imprezie na orientację - kartuskim Darżlubie - wziąłem udział w kolejnej, czterdziestej już edycji tych nocnych marszy organizowanych przez SKPT. Tym razem odbywała się ona w Wejherowie, na co właściwie trochę liczyłem. Motywem w tym roku był szpital i sprawy okołozdrowotne. System tras trochę się zmienił od zeszłego roku i od wiosennych Manewrów. Między innymi zrezygnowano z trasy Zaawansowanej, a dodano Rowerową i Nawigacyjną, a trasy Trudną i Bardzo Trudną "podwojono", budując jedną i drugą w dwóch wersjach dystansowych.
Niesiony ambicją po przyzwoitym wyniku na Sukkubie, zdecydowałem się na trasę Td, czyli Trudną długą Karetka tu nie dojeżdża, autorstwa Dominiki Welz. Nie chciałem iść na łatwiznę na trasie MT, co patrząc po wstępnych wynikach, było chyba słuszną decyzją. Z kolei na trasę BT chyba jeszcze nie jestem gotowy - ciągle mam w pamięci katastrofalny rezultat w tej kategorii na Kaszubskiej Włóczędze.
W bazie imprezy - wejherowskiej "Samochodówce" - zjawiłem się około pół godziny przed startem. Rozmowy z kilkoma znajomymi (pozdrawiam) sprawiły, że prawie spóźniłem się na swoją minutę startową. Udało mi się jednak odebrać pakiet startowy o czasie i o 19.06 ruszyłem w drogę. Szybki przegląd mapy pokazał, że większość punktów kontrolnych została rozmieszczona pomiędzy Śmiechowem a Gniewowem, czyli na obszarze, który znałem dobrze. Czy dość dobrze, żeby wygrać, to się dopiero miało okazać.

17 maja 2015

Drogi i bezdroża lasów za Gniewowem

Dzisiaj mimo wietrznej pogody i zapowiadanych deszczów postanowiłem wyjść na dwór, wziąć rower i pojechać na Las-Kompas, czyli wspominany już przeze mnie otwarty trening rumskiego klubu BnO UKS Siódemka. Przynajmniej nie miałem daleko, bo tylko do Gniewowa, a konkretnie na jego wschodnie obrzeża. Siłą rzeczy terenem imprezy były lasy położone na wschód od tej wsi, w kierunku Rumi i Zbychowa, gdzie znałem tylko kilka głównych dróg.
Ale więcej o tym za chwilę, bo oczywiście musiałem najpierw tam dojechać - co nie wydawało się trudnym wyzwaniem, jednak jak się okazało, ciągle brakuje mi trochę formy, żeby jednym ciągiem podjechać asfaltówką ze Śmiechowa do Gniewowa. Na szczęście moja kondycja się trochę poprawia i za niedługo powinno mi się to udać (a może to tylko takie wrażenie z powodu większej płynności jazdy rowerem niedawno odebranym z przeglądu).

18 kwietnia 2015

Siedem Dróg

Dziś nie relacja z trasy, a raczej opis miejsca, czyli tytułowych Siedmiu Dróg - leśnej polany na terenie Wejherowa, na południe od centrum miasta i na wschód od dzielnicy nazywanej Cegielnią. Pochodzenie nazwy jest oczywiste - wiąże się ona z wychodzącymi z niej leśnymi drogami i ścieżkami. Muszę jednak dodać, że przy niewielkim uporze można się tych dróg doliczyć nie siedmiu, a ośmiu. Spotkałem się też z nazwą Siedem Ścieżek Matki Bożej, zapewne w związku z kapliczką Grób Matki Bożej stanowiącej część niedalekiej Kalwarii Wejherowskiej. Oczywiście obie te nazwy są raczej potoczne, ponieważ polana jest zbyt mała, żeby ją umieszczać na mapach. Nawet na zdjęciach satelitarnych nie jest łatwa do zauważenia.

09 marca 2015

Drogi i bezdroża pierwszej ciepłej niedzieli

Zanim zacznę pisać o głównym temacie, jeszcze dwie informacje. Pierwsza o zbliżających się kolejnych nocnych marszach na orientację organizowanych przez SKPT, czyli Manewrach. Odbędą się w weekend 21/22 lutego, lokalizacja będzie podana w dniu imprezy rano. Tematem jest klasyczna polska komedia - "Sami swoi". Znów mamy zamiar iść z Robertem i liczę na lepszy wynik niż ostatnio samotnie na Darżlubie.
Druga informacja jest o galeriach, a właściwie o linkach do nich, których nie umieściłem w poprzednich wpisach, a konkretnie w postach o lutowej wędrówce szlakami Trójmiasta i o zeszłotygodniowej wędrówce wzgórzami Rumi i Redy. Link do pierwszej galerii tutaj, a do drugiej tutaj.

A głównym tematem jest dzisiejsza impreza na orientację, organizowana przez UKS Siódemka Rumia pod nazwą Las-Kompas. Jest to cykliczny otwarty trening dla biegaczy na orientację, podobny do tych organizowanych przez gdyński Azymut 45 pod nazwą Z Mapą do Lasu. Tym razem odbywał w lasach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego w okolicy wejherowskiego Śmiechowa.

15 lutego 2015

Weekendowe drogi przedśniegołazowe (1)

Śniegołazy już za niecały tydzień, w najbliższą sobotę, więc ten weekend postanowiłem poświęcić na lekki (przynajmniej w porównaniu z samą imprezą) trening. W sobotę zrobiłem sobie wędrówkę po Puszczy Darżlubskiej na północ od Wejherowa, a w niedzielę wziąłem udział w treningu InO Z Mapą do Lasu w okolicach Chwarzna.
Sobotni marsz zacząłem w okolicach południa. Zachęciła mnie do tego przede wszystkim pogoda - świecące słońce i mocno dodatnia temperatura, która spowodowała też, że na cienki polar założyłem tylko letnią kurtkę, a i tak było mi ciepło przez większość trasy. Pogoda sprawiła mi jednak też małą niespodziankę - jeszcze na terenie Wejherowa w okolicach osiedla Orlexu na Necla zauważyłem lekką mgłę, która gęstniała wraz z tym, jak zbliżałem się do rzeki Redy. Na moście w ciągu ul. Konopnickiej widoczność nie przekraczała stu pięćdziesięciu metrów - prawie nie widziałem lasu, od którego oddzielał mnie tylko pas łąk. Mgła jednak szybko też znikła, kiedy już do lasu wszedłem.

21 grudnia 2014

Widoki ze wzgórz między Śmiechowem a Gniewowem

Dzisiaj mniej o drogach, a więcej o bezdrożach, a konkretnie o szczytach wzgórz (geografowie uściśliliby, że chodzi o grzędy typowe dla moren polodowcowych). Będzie też więcej zdjęć, bo ze wzgórz roztaczają się całkiem przyjemne widoki na Wejherowo i nie tylko. Większość zdjęć zrobiłem niedawno, w grudniu, ale dla porównania pojawią się też zdjęcia nieco starsze. Zapraszam do przeglądania!