Leśniewo po raz czwarty dla mnie, a po raz siódmy w ogóle. Niestety, ani czwórka, ani siódemka nie okazały się dla mnie szczęśliwe. Co prawda skuteczność w zdobywaniu prawidłowych lampionów był wyjątkowo wysoka, ale miejsce w końcowej klasyfikacji jak do tej pory najniższe. Chociaż z drugiej strony takie porównanie jest trochę bezcelowe - poszczególne moje starty różniły się długością trasy, poziomem trudności, warunkami terenowymi, stanem technicznym roweru...
Tym razem, tak jak niedawno pisałem, również zdecydowałem się na krótszą trasę dwudziestokilometrową. Nie żałuję tej decyzji - znów jechało mi się spokojnie i przyjemnie. Kolejne punkty odnajdywałem z satysfakcją, co na długiej trasie byłoby mniej prawdopodobne, przynajmniej jeśli wierzyć krytycznym opiniom niektórych uczestników. Jednak z drugiej strony niemal przez cały czas miałem wrażenie, że trasa jest zrobiona nieco na szybko i niemal zbyt łatwa, i nie byłem w tym odczuciu osamotniony, a wyniki to wrażenie również potwierdzają.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mechowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mechowo. Pokaż wszystkie posty
23 września 2017
25 sierpnia 2015
Drogi i bezdroża III Rajdu Rowerowego w Leśniewie
Moje przewidywania odnośnie obszaru zmagań na Rajdzie w Leśniewie okazały się nie być zbyt trafne. Zresztą spodziewane problemy z kolanem i tylnym kołem w rowerze, czy zmęczeniem po spływie kajakowym też nie były aż takie, jak się obawiałem. Pojawiły się za to inne, bardziej rzutujące na mój przeciętny wynik.
Co ciekawe, kilka osób wspomniało, że czytało mojego bloga. Nawet zwycięzca stwierdził, że moja relacja z kwietniowego rajdu pomogła mu poprawić błędy i dziś lepiej pojechać. Wniosek z tego taki, że powinienem też swojego bloga poczytać przed startem. A jak przeczytałem teraz, to aż się zdziwiłem, ile literówek przeoczyłem...
Co ciekawe, kilka osób wspomniało, że czytało mojego bloga. Nawet zwycięzca stwierdził, że moja relacja z kwietniowego rajdu pomogła mu poprawić błędy i dziś lepiej pojechać. Wniosek z tego taki, że powinienem też swojego bloga poczytać przed startem. A jak przeczytałem teraz, to aż się zdziwiłem, ile literówek przeoczyłem...
Etykiety:
Domatowo
,
Gnieżdżewo
,
InO
,
Kaczy Winkiel
,
Leśniewo
,
Łebcz
,
Mechowo
,
navime
,
Połczyno
,
Puck
,
Puckie Błota
,
punkty widokowe
,
Puszcza Darżlubska
,
rower
,
Starzyński Dwór
,
szlak WTC
,
Werblinia
,
Zdrada
19 lipca 2015
Droga z Helu do Wejherowa
Zaczęły się wakacje i imprez na orientację na Wybrzeżu w najbliższym czasie będzie trochę mniej. Uznałem więc, że będę miał więcej czasu na realizację wiosenno-letnich planów. W ostatnią weekend czerwca było co prawda kilka InO do wyboru, jednak ja zdecydowałem się nie brać w żadnej udziału, a zamiast tego zrealizować planowany od pewnego czasu przejazd rowerem z Helu do Wejherowa. Wstępne prognozy pogody podtrzymywały mnie w tym zamiarze. Późniejsze nie były aż tak sprzyjające, ale nie były też jakoś szczególnie złe.
Niedzielny poranek był deszczowy. Nie była to przesadnie duża ulewa, ale wciąż dosyć mocny deszcz. W związku z tym do Redy chciałem pojechać kolejką, ale nie wyrobiłem się z wyjściem z domu i już na samym początku wyprawy zmokłem. Co prawda w pociągu trochę przeschnąłem, ale nie do końca. Na szczęście przed ósmą w Helu już nie padało i przez całą trasę towarzyszyła mi już ładna, przeważnie słoneczna pogoda.
Niedzielny poranek był deszczowy. Nie była to przesadnie duża ulewa, ale wciąż dosyć mocny deszcz. W związku z tym do Redy chciałem pojechać kolejką, ale nie wyrobiłem się z wyjściem z domu i już na samym początku wyprawy zmokłem. Co prawda w pociągu trochę przeschnąłem, ale nie do końca. Na szczęście przed ósmą w Helu już nie padało i przez całą trasę towarzyszyła mi już ładna, przeważnie słoneczna pogoda.
Etykiety:
Chałupy
,
Gnieżdżewo
,
Hel
,
Jastarnia
,
Jurata
,
Kuźnica
,
Mechowo
,
militaria
,
navime
,
plaża
,
punkty widokowe
,
Puszcza Darżlubska
,
Rekowo
,
rower
,
Starzyno
,
Swarzewo
,
szlak WTC
,
szlaki PTTK
,
Władysławowo
,
Zatoka Pucka
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)