Ostatni weekend w moim przypadku nie sprzyjał organizacyjnie wędrówkom ani imprezom na orientację. Nie mogłem pojechać na Cool-InO w sobotę, ani na Vestigię w niedzielę. W tym drugim przypadku może i bym pojechał na trasę familijną, gdyby mój Młody Nawigator nie był chory. A tak zostawiłem go z Mamą w domu i pojechałem do pracy. Ale żeby choć trochę leśnego powietrza wchłonąć, wracałem trochę dłuższą trasą przez lasy na południe od Wejherowa.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bolszewo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bolszewo. Pokaż wszystkie posty
26 października 2020
29 grudnia 2015
Keszowanie w dolinie Redy (2): Jaz w Bolszewie
W poprzednim wpisie wspomniałem o kładce nad Kanałem Redy. Dziś o innym obiekcie położonym nad tym kanałem, a mianowicie o jazie w Bolszewie. W jego pobliżu była już kiedyś skrzynka, ale przestała być aktywna jakiś czas temu. Ale w jej miejsce została założona kolejna: Śluza w Bolszewie Reaktywacja. Poniżej parę słów o niej i o kanale.
14 sierpnia 2015
Treningi przed rajdem w Leśniewie (2): Puszcza Darżlubska
Ciąg dalszy jazd treningowych i wędrówek terenoznawczych dla przygotowania przed III Rajdem Rowerowym na Orientację. Tym razem Puszcza Darżlubska, czyli potencjalny teatr zmagań.
Etykiety:
Betlejem
,
Bolszewo
,
geocaching
,
Kąpino
,
Miga
,
navime
,
niebieski szlak Krawędzią Kępy Puckiej
,
Orle
,
Pieleszewo
,
Puszcza Darżlubska
,
rower
,
szlak WTC
,
Wejherowo
,
zielony szlak Puszczy Darżlubskiej
24 marca 2015
Drogi i bezdroża Manewrów SKPT
W sobotni poranek jedną z pierwszych moich czynności było sprawdzenie lokalizacji Manewrów SKPT, jak zwykle podawanej dopiero w dniu imprezy. Ku mojemu i Roberta zaskoczeniu okazało się, że bazą będzie Samorządowe Gimnazjum w Bolszewie, którego uczniem był Robert. Z tego wynikało, że terenem, na którym będziemy szukać lampionów, będą względnie dobrze mu znane lasy koło Góry lub fragment Puszczy Darżlubskiej na północ od Wejherowa, który z kolei ja kojarzę nieco lepiej. Jak się okazało, punkty kontrolne naszej trasy MT Lampiony do świątecznego ubrania mieściły się w tej pierwszej opcji, choć nocne warunki i odrobina śniegu trochę utrudniły nawigację i rozpoznawanie terenu, który mógłby wydawać się znajomy, a jednak okazywał się być oddalony od spodziewanego o dobre kilka kilometrów. Niemniej, jakoś udało nam się trasę przejść i to w dodatku z dużym zapasem czasowym. Ale po kolei.
Prognozy pogody zapowiadały zimną noc i padający (przynajmniej wieczorem) śnieg, zresztą organizatorzy również o tym uprzedzali. Śniegu faktycznie trochę spadło, jednak w trakcie marszu przez większość czasu niebo było tak czyste, że prawie można byłoby nawigować według gwiazd. Zimno jednak było przez całą noc, nawet jeśli w marszu się tego nie odczuwało, i ciepłe ubranie pokazało swoją przydatność.
Nieco przed dziewiętnastą dojechaliśmy do szkoły. Godzina zero została wyznaczona na 18.15, a nam przyznano siedemdziesiątą drugą minutę startową, czyli nasz start wypadł na 19.27. Wyszliśmy ze szkoły i ruszyliśmy w drogę. Poniżej mapa będąca elementem pakietu startowego.
Prognozy pogody zapowiadały zimną noc i padający (przynajmniej wieczorem) śnieg, zresztą organizatorzy również o tym uprzedzali. Śniegu faktycznie trochę spadło, jednak w trakcie marszu przez większość czasu niebo było tak czyste, że prawie można byłoby nawigować według gwiazd. Zimno jednak było przez całą noc, nawet jeśli w marszu się tego nie odczuwało, i ciepłe ubranie pokazało swoją przydatność.
Nieco przed dziewiętnastą dojechaliśmy do szkoły. Godzina zero została wyznaczona na 18.15, a nam przyznano siedemdziesiątą drugą minutę startową, czyli nasz start wypadł na 19.27. Wyszliśmy ze szkoły i ruszyliśmy w drogę. Poniżej mapa będąca elementem pakietu startowego.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


