Pokazywanie postów oznaczonych etykietą militaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą militaria. Pokaż wszystkie posty

08 września 2022

Wakacyjne wycieczki (2): Kępa Redłowska

Następnego dnia po wycieczce do Pucka pojechaliśmy z Wojtkiem do Gdyni. Najpierw do Galerii Handlowej Riviera, do kina Helios na Niezgaszalnych ("Strażak nie biega, strażak chodzi, i to z głową!") i na obiad. A potem poszliśmy na wędrówkę.

Początkowy plan zakładał wizytę na kolibkowskiej wieży widokowej i brzegu Zatoki Gdańskiej w Orłowie, ale nie uwzględniał kina. Kiedy już film stał się początkiem programu wycieczki, zastanawiałem się nad opcją dojazdu autobusem na Wielki Kack i stamtąd przejście przez las, wieżę i kolibkowski park na orłowskie molo. Ostatecznie jednak, ponieważ Jeżykowi spodobał się park linowy w Pucku, uznałem, że zamiast tego możemy dojść do Orłowa plażą u podnóża klifu albo ścieżkami na Kępie Redłowskiej, zahaczając po drodze o park linowy, który kojarzyłem niedaleko południowego końca Bulwaru Nadmorskiego.


Oczywiście po drodze trzeba było jeszcze pobawić się na dostępnych placach zabaw, ze szczególnym uwzględnieniem skweru Sue Ryder. Niestety po dotarciu do parku linowego dowiedzieliśmy się, że za chwilę będzie tam wchodzić zorganizowana grupa i przez około półtorej godziny nie ma możliwości wejścia indywidualnego. Wojtek bardzo się zasmucił i dłuższą chwilę trwało, zanim się uspokoił. Nie bardzo nawet chciał iść "na bunkry", jak to określiłem, i niechętnie reagował na inne propozycje.


31 lipca 2015

Leśne ścieżki helskich umocnień

Jako małe uzupełnienie do poprzedniego wpisu o wyprawie rowerowej, dziś kilka fotek ze spaceru po pozostałościach helskich fortyfikacji w ostatnią niedzielę. Z tekstem tym razem nie będę się wysilał :)


19 lipca 2015

Droga z Helu do Wejherowa

Zaczęły się wakacje i imprez na orientację na Wybrzeżu w najbliższym czasie będzie trochę mniej. Uznałem więc, że będę miał więcej czasu na realizację wiosenno-letnich planów. W ostatnią weekend czerwca było co prawda kilka InO do wyboru, jednak ja zdecydowałem się nie brać w żadnej udziału, a zamiast tego zrealizować planowany od pewnego czasu przejazd rowerem z Helu do Wejherowa. Wstępne prognozy pogody podtrzymywały mnie w tym zamiarze. Późniejsze nie były aż tak sprzyjające, ale nie były też jakoś szczególnie złe.
Niedzielny poranek był deszczowy. Nie była to przesadnie duża ulewa, ale wciąż dosyć mocny deszcz. W związku z tym do Redy chciałem pojechać kolejką, ale nie wyrobiłem się z wyjściem z domu i już na samym początku wyprawy zmokłem. Co prawda w pociągu trochę przeschnąłem, ale nie do końca. Na szczęście przed ósmą w Helu już nie padało i przez całą trasę towarzyszyła mi już ładna, przeważnie słoneczna pogoda.

13 marca 2015

Letnia droga gdyńskimi lasami

Przy okazji opisywania którejś z poprzednich wędrówek pomyślałem, że warto by opisać też jedną z wcześniejszych wędrówek, w trakcie której miałem okazję przejść między innymi fragment żółtego szlaku Trójmiejskiego od strony Gdyni Głównej. Trasę tę przeszedłem pod koniec sierpnia ubiegłego roku, było jeszcze lato, pogoda była ładna, chociaż bez upałów. Ogólnie warunki sprzyjały marszowi.
Wędrówkę zacząłem na gdyńskim dworcu PKP, z którego tunelem przeszedłem na zachodnią stronę ulicy Morskiej. Przy jego wylocie znajduje się tablica ze schematem przebiegu szlaków PTTK w Trójmieście i tam też szlak Trójmiejski ma swój początek. Według strony szlaków PTTK biegnie dalej ulicą Wolności i Podlaską do Tatrzańskiej, gdzie wchodzi na leśny obszar Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Mnie znaki w terenie prowadziły raczej Warszawską i Słupecką. Swoją drogą, mieszkańcy wyższych budynków w tej części Działek Leśnych mają chyba niezły widok na Gdynię - nawet z poziomu ulic czy pierwszych wzniesień w lesie mogłem co nieco zobaczyć.

08 marca 2015

Droga wzgórzami Rumi i Redy

Poranna ładna pogoda w pierwszą niedzielę marca zachęciła mnie do wyjścia na dwór. Dodatkowym impulsem do tego była konieczność oddania roweru do serwisu. Ponieważ kupowałem go w Decathlonie, naturalnym celem wyprawy były tym razem obszary Rumi, względnie Redy, zwłaszcza że i tak planowałem obejść kilka tamtejszych punktów widokowych na wzgórzach.
Do Decathlonu dotarłem około w pół do pierwszej. Niewiele brakowało, żeby mnie tam spławili - przede mną odesłano dwóch panów twierdząc, że serwis rowerowy będzie czynny dopiero od 10 marca. Pan w serwisie przyjął mój rower, ale dopiero jak powiedziałem, że przez telefon poinformowano mnie, że rowery już są przyjmowane. Ciekawa polityka obsługi klienta...

06 stycznia 2015

Droga Szlakiem Trójmiejskim: początek odcinka gdańskiego

Przy okazji poniedziałkowej wizyty w Gdańsku w innych sprawach, postanowiłem przejść krótki, początkowy fragment żółtego Szlaku Trójmiejskiego od strony Gdańska. Całość szlaku jest trochę za długa jak na moją obecną formę (liczy około 46 km) i choć pewnie bym dał radę, wolę ten szlak podzielić na kilka etapów. Od strony Gdyni początek znam, teraz poznałem kilka kilometrów od strony Gdańska. Resztę podzielę na dwa lub trzy etapy, zależnie od tego, jak daleko będę chciał zboczyć z niego, żeby odwiedzić ciekawe miejsca w jego pobliżu, ale nie bezpośrednio na jego trasie. Tymczasem - odcinek zasadniczo w większości miejski.

Szlak zaczyna się przy gdańskim dworcu PKS przy ulicy 3 Maja, skąd kieruje się nieco na północ, a potem na zachód na Górę Gradową. Ja w swoim marszu skierowałem się na południe, by na Górę Gradową wejść po obejrzeniu (trochę pobieżnym) obiektów Fortu Grodzisko. Jest to kompleks fortyfikacji pochodzących w większości z XIXw., choć pierwsze umocnienia powstały tu w wieku XVI. Obecny kształt budowli fortecznych to dzieło pruskich inżynierów, którzy je przebudowywali najpierw w celu obrony miasta przed wojskami napoleońskimi, a później by je dopasować do nieco nowocześniejszych wymagań, jakkolwiek przestarzałe by nam się dzisiaj wydawały. Poza tym zabytkowe budowle mieszczą Centrum Hewelianum, jedno z kilku w Trójmieście miejsc, gdzie w ciekawy sposób można zapoznać się z rozmaitymi osiągnięciami nauki. Niestety w poniedziałki nieczynne, więc nic nie obejrzałem, zresztą akurat tego dnia i tak nie miałbym na to wiele czasu. Zrobiłem za to kilka zdjęć samych fortyfikacji oraz widoków widocznych z wałów i spod milenijnego krzyża postawionego w północnej części fortu, ponad trzydzieści metrów powyżej zabudowy Gdańska (Góra Gradowa w najwyższym punkcie osiąga 46m n.p.m.). Widoki te obejmują, poza leżącymi tuż poniżej Starym i Głównym Miastem z ich charakterystycznymi punktami (ratusz Głównego Miasta, kościół św. Katarzyny czy oczywiście Bazylika Mariacka), tereny dawnej Stoczni Gdańskiej, Elektrociepłownię Wybrzeże, most wantowy na Martwej Wiśle czy obiekty oddalone o kilka lub kilkanaście kilometrów, jak wiatraki z farmy wiatrowej w Bystrej, rafinerię Lotosu, czy południową wieżę gdyńskiego kompleksu Sea Towers.