Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MnO Biała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MnO Biała. Pokaż wszystkie posty

09 października 2023

MnO Biała w Robakowie - wyniki, mapy i krótki komentarz

Na wstępie raz jeszcze dziękuję wszystkim za udział i gratuluję zwycięzcom. Cieszę się, że trasy się podobały, a wszystkie uwagi i sugestie zapamiętam i w przypadku organizacji ewentualnych kolejnych marszy z pewnością wezmę je pod uwagę. Poniżej znajdziecie linki do map i wyników wszystkich tras, a także wzorcówkę ze wszystkimi lampionami i potwierdzeniami punktów terenowych. Na uwagi i protesty czekam tydzień - do północy w poniedziałek 16 października. Po tej dacie poniższe wyniki staną się oficjalne.


Trasa TP

Tu nie ma wiele do dodania, poza tym, że może trasa była ciut zbyt łatwa, a "zdjęcia ratunkowe" zbyt hojnie ratowały zespoły przed punktami karnymi - tym razem wszystkie drużyny miały pierwsze miejsce...

Mapa: https://drive.google.com/file/d/1Y3NrIBMXrh1ZsVal_5qEsbp-krpjUgqP/view?usp=drive_link

Wyniki: https://drive.google.com/file/d/1e7N0DTg0qH371_puFIT6gNrDOgeHXVHA/view?usp=drive_link


Trasa TU

Tu przede wszystkim chciałbym przeprosić za niewyłapaną pomyłkę w opisie, dotyczącą PK14. Na szczęście - na ile mogę to ocenić - nie miała dużego wpływu na wyniki i klasyfikację. Cieszę się też, że udało mi się lepiej zbalansować poziom trudności, niż w maju.

Co do punktów - jeden z zespołów zgłosił brak punktu we właściwym miejscu - konkretnie chodziło o brak lampionu na PK3. Przy zbieraniu rzeczywiście okazało się, że lampion leżał na ziemi w pewnym oddaleniu od początku nasypu, a na drzewie, gdzie wisiał początkowo, zostały tylko pinezki.

Muszę jeszcze dodać, że w przypadku tej trasy przy powtórnym sprawdzeniu kart startowych znalazłem najwięcej przeoczonych przy wstępnym sprawdzaniu błędów opisów czy punktów stowarzyszonych, dlatego proszę, żebyście nie byli zdziwieni, że Wasz wynik jest nieco inny, niż wyliczony na mecie. W razie wątpliwości proszę pisać na maila.

Mapa (z poprawionym opisem): https://drive.google.com/file/d/1E3gMtJzeTZxb4er41rXhqBNU8GF3DPj5/view?usp=drive_link

Wyniki: https://drive.google.com/file/d/1UJGKZ6VrS-bK5M_T2SyVPu6VrkoudAUA/view?usp=drive_link


Trasa TZ

No i czas na chyba budzącą najwięcej emocji wśród uczestników - również ze względu na Puchar KInO - kategorię TZ. Tutaj najwięcej problemów i wątpliwości przysporzył punkt kontrolny numer 4, zaznaczony na podkładzie historycznej mapy z lat dwudziestych ubiegłego wieku, a więc niemal stuletniej. Co prawda dało się na ten punkt namierzyć od wschodu, ze skrzyżowań zaznaczonych na mapie topograficznej, jednak po powtórnej analizie map i wizji lokalnej w terenie postanowiłem anulować ten punkt z powodu zbyt dużych różnic między mapą historyczną, a mapami bardziej współczesnymi i stanem faktycznym. Przyszło to tym łatwiej, że nie miało to wpływu na kolejność w końcowej klasyfikacji.

Jeszcze tylko dodam tytułem wyjaśnienia, że ciek widoczny w terenie nie jest odzwierciedlony na mapach topograficznych, a tylko na pomiarach lidarowych, natomiast kreska na północnym wschodzie fragmentu mapy z PK4 nie jest ciekiem wodnym, a warstwicą. Przyznam też pokornie, że trochę mnie poniosło przy tym punkcie - w przyszłości postaram się uniknąć podobnych błędów.

Mapa (z poprawionym wycinkiem PK18): https://drive.google.com/file/d/1mHf7sdfPxsD68peWPARoDtTQJ27QzwPq/view?usp=drive_link

Wyniki: https://drive.google.com/file/d/1bUoF8TNHYHxviIX3-8PC7l2JkZ9Gph1c/view?usp=drive_link


Mapa wzorcowa

Mapa zawierająca wszystkie lampiony oraz oznaczenia punktów terenowych: https://drive.google.com/file/d/1-6J-_aq2bCBsrMSLhXuki6oKnB6FfUA_/view?usp=drive_link



06 października 2023

MnO Biała w Robakowie - minuty startowe i ważniejsze informacje

Minuty startowe

Minuty startowe dostępne są pod LINKIEM.

Uwagi na temat bezpieczeństwa

W komunikacie startowym była informacja na temat niebezpieczeństw, które można spotkać w lesie. Od siebie dodam jeszcze tylko, że droga, przy której znajduje się parking-baza, jest normalnie dopuszczona do ruchu pojazdów, więc nawet jeśli ten ruch jest niewielki, to proszę o zachowanie ostrożności przy jej przekraczaniu lub poruszaniu się nią podczas marszu.

Płatności i zapisy

W przypadku osób, które będą płaciły wpisowe w bazie przed startem, uprzejmie proszę o odliczoną kwotę. Będzie też pewien zapas map i innych świadczeń, więc nadal można zaprosić znajomych.

Baza i dojazd

W komunikacie startowym była już informacja o miejcu startu i mety, czyli o leśnym parkingu pod Robakowem. Zmotoryzowani nie powinni mieć problemu z dojazdem, choć osoby planujące dojazd Trasą Kaszubską i zjazd na węźle w Luzinie powinny wziąć pod uwagę prace remontowe w tej ostatniej miejscowości właśni na drodze prowadzącej do Robakowa, choć według mojej wiedzy nie powodują korków czy większych zastojów (przynajmniej w porównaniu z zamkniętym szlabanem na przejeździe kolejowym w Luzinie).

Parking jest dosyć spory, ale jeśli zabrakłoby na nim miejsc, proszę o rozsądne i zgodne z przepisami parkowanie, a także o nie blokowanie drogi, przy której się znajduje - jak wspomniałem, jest ona normalną drogą dopuszczoną do ruchu.

Jeśli ktoś planuje dojechać z Trójmiasta rowerem, to najlepszą opcją jest dojazd pociągiem Polregio do Luzina. Rano są dwa takie pociągi: 7:53 odjazd z Gdyni Głównej - 8:30 przyjazd do Luzina oraz 9:31 odjazd z Gdyni Głównej - 10:01 przyjazd do Luzina. Ten drugi jedzie z Elbląga, więc można do niego wsiąść również na stacjach w Gdańsku czy Sopocie. Z Luzina do bazy jest ok. 3,5km - najłatwiej jechać ulicą Młyńską (z dworca na południe, a potem na wschód za Polomarketem).

Dojazd do Luzina to też możliwość dla pieszych, choć Ci mogą też skorzystać z autobusu linii 677 obsługiwanego przez PKS Gdynia i odjeżdżającego z dworca autobusowego w Wejherowie o 8:20. Wysiąść należy na przystanku Dąbrówka Skrzyżowanie (rozkładowo 8:34). Do bazy stamtąd jest ok. 1,5km.

Możliwe również jest dojście z pętli autobusowej w Gościcinie (ok. 3,5km), do której dojechać można wejherowską linią 3, np. z przystanków niedaleko wejherowskiego dworca (Filharmonia Kaszubska 8:25, 9:25) lub stacji Nanice (Rzeźnicka SKM Nanice 8:21, 9:21). Dojazd autobusem na pętlę w zależności od przystanku początkowego trwa 20-25 minut.

Parking jest dosyć spory, ale jeśli zabrakłoby na nim miejsc, proszę o rozsądne i zgodne z przepisami parkowanie, a także o nie blokowanie drogi, przy której się znajduje - jak wspomniałem, jest ona normalną drogą dopuszczoną do ruchu.

30 września 2023

MnO Biała - edycja trzecia!

Teren sprawdzony, trasy wyznaczone, prace nad mapami trwają, więc czas już ogłaszać informacje o trasach, zgłoszeniach i innych ważnych szczegółach. Część z nich jest już w regulaminie i wydarzeniu na facebooku, są też już pierwsze zgłoszenia (tu link do formularza). W regulaminie jest też ramowy program, ale może on ulec drobnym zmianom. W razie potrzeby możliwe jest też krótkie szkolenie z podstaw InO.

Tym razem zapraszam Was na MnO Biała w niedzielę, 8 października, do lasów gminy Luzino, do Nadleśnictwa Strzebielino. Bazą imprezy będzie leśny parking niedaleko miejscowości Robakowo, o TUTAJ.

Podobnie jak w maju, tym razem również będą trzy trasy o różnym stopniu trudności. Najłatwiejsza będzie trasa TP, czyli dla początkujących. Póki co konsekwentnie będę się trzymał idei zachęcenia dzieci do imprez na orientację, więc i tym razem pojawią się zadania związane z fabułą komiksów. Długość trasy przewiduję na 3,8km, liczone w liniach prostych między punktami kontrolnymi - więc po drogach może wyjść około sześciu kilometrów, może ciut więcej, jeśli będziecie dużo krążyć. Punktów kontrolnych będzie dwanaście, w większości przy drogach lub niewielkiej od nich odległości. Jeden punkt będzie terenowy, pozostałe będą tradycyjnymi lampionami. Mapa będzie typowa topograficzna w skali 1:10000, bez elementów do dopasowania czy innych udziwnień. Aktualność mapy to zdaje się rok 1992, ale zmian w terenie leśnym nie ma tyle, żeby to zbytnio przeszkadzało, poza tym w kluczowych miejscach wprowadzę pewne poprawki aktualizacyjne.

Trasa TU będzie już nieco trudniejsza - chociaż raczej nie tak trudna, jak ta w maju, gdzie chyba trochę przesadziłem, zwłaszcza z lidarami. Teraz też będą fragmenty do dopasowania i niektóre też z lidarem, ale pojawią się też inne rodzaje mapy. Podkład bazowy to również będzie mapa topograficzna w skali 1:10000, ale dla odmiany będzie ona pochodziła z 1965 roku. Punktów kontrolnych będzie więcej, niż na TP, bo szesnaście, ale też w większości będą łatwo dostępne i względnie blisko dróg. Trzy z nich będą punktami terenowymi, reszta będzie oznaczona lampionami. Długość trasy to około 5,4km (oczywiście w liniach prostych między punktami).

No i najtrudniejsza trasa, czyli TZ. Będzie oczywiście najdłuższa (ciut powyżej 7km w liniach prostych) i z największą liczbą punktów kontrolnych (osiemnaście, w tym trzy terenowe). Co do mapy, to przecież tezetka - nie ma co spodziewać się po niej zbyt wiele spodziewać i nie będzie się tego dało uznać za rzeczywistą mapę. W każdym razie trudno mówić tu o jakiejś mapie bazowej, ale założenie jest takie, żeby podobnie jak TU była nieco łatwiejsza od majowej i umożliwiała uczestnikom odwiedzenie wszystkich punktów... a przynajmniej ich okolicy.

Limity czasowe tras podam w przyszłym tygodniu, a tymczasem żegnam się plakatem.


13 maja 2023

Wiosenne MnO Biała 2023 - minuty startowe, informacje, instrukcje

Minuty startowe

Pod tym LINKIEM.

Dojazd

Komunikacja publiczna: kolejką SKM do Redy, stamtąd pieszo lub rowerem (trochę ponad 2 km). Jest też autobus dojeżdżający na cmentarz przy ul. Gniewowskiej, ale pierwszy odjazd spod dworca jest o 10.10 (rozkład), więc polecam raczej na powrót.

Samochodem: najbliższy parking jest ok. 500 m od bazy, koło cmentarza (tutaj). Znajduje się tam też przystanek końcowy autobusów, więc proszę zwrócić uwagę, aby go nie zastawić (nawet jeśli w niedzielę jeździ tylko co dwie godziny). Można też parkować wcześniej wzdłuż ul. Gniewowskiej lub w bocznych uliczkach, oczywiście z zachowanie przepisów.


Ramowy harmonogram:

  • 8.30 - otwarcie biura
  • 9.00 - początek startów trasy TZ
  • 9.30 - początek startów trasy TU
  • 10.00 - początek startów trasy TP
  • 15.30 - zamknięcie mety

Imprezy na orientację

Kilka lat temu napisałem skrót zasad InO w pigułce (tutaj). Niektóre linki z tamtego wpisu się trochę zdezaktualizowały, ale większość informacji o imprezach jako takich takim zmianom zasadniczo nie podlega. W dużym skrócie - turystyczne InO takie jak MnO Biała wygrywa zespół, który korzystając z dostarczonej przez organizatora mapy w danym czasie znajdzie zaznaczone na tej mapie punkty przy jak najmniejszej ilości błędów. Za błędy dostaje się punkty karne, wygrywa więc ten, kto tych punktów karnych ma najmniej, najlepiej zero (stąd określenie zerowanie trasy). Błędy mogą polegać m. in. na spisaniu nieprawidłowego punktu lub z błędnym kodem lampionu - więcej o tym poniżej.

Punkty na mapie oznacza się kółkami - punkt znajduje się w środku kółka. Punkty w terenie oznacza się lampionami - taki lampion ma postać prostokąta podzielonego na skos na biało-czerwono, z opisanym na nim kodem. Na MnO Biała lampiony będą miały taką postać:


Mapa

Mapa w większości (w przypadku trasy TP w całości) będzie oparta o mapy do biegów na orientację, więc jeśli ktoś się z nią jeszcze nie zetknął, poniżej skrócona legenda (niepełna, ale na MnO Biała powinna wystarczyć). Oryginał pochodzi ze strony bno.szczecin.pl.



Karty startowe

Znalezienie punktów potwierdza się na karcie startowej (jedna na zespół). Są na niej nazwa zespołu, imiona i nazwiska użytkowników, czas startu, czas mety oraz wolne kratki na wpisywanie punktów kontrolnych. Kolejno znajdowane punkty wpisuje w kratki od lewej do prawej, potem dopiero w kolejnym rzędzie. Wpisać należy numer punktu z mapy oraz kod jego lampionu, który znajdziemy. W przypadku, gdy uznamy, że popełniliśmy błąd i znajdziemy lampion bardziej pasujący do danego punktu, nie kreślimy poprzedniego, tylko wpisujemy w pierwszej wolnej kratce. Polecam skorzystanie skorzystanie z obrazkowej instrukcji autorstwa Joanny i Justyny Kuźby (oryginał tutaj):

Dodam jeszcze, że w przypadku map z modyfikacjami (np. dopasowywanie wycinka) organizator może oprócz numeru punktu i kodu lampionu wymagać także litery wycinka. Zdarza się też, że punkty nie są numerowane, a np. oznaczane literami. Bywa, że niektóre punkty nie są lampionami, a np. słupkami oddziałowymi lub innymi obiektami terenowymi i wówczas również wpis na kartę startowę może się różnić. Zawsze jednak jest to podane w opisie mapy, dlatego warto go przeczytać przed wyruszeniem!


Opis mapy

Skoro mowa o opisie, to jeszcze w skrócie, co można w nim znaleźć i dlaczego warto go czytać:
  • wspomniany wyżej sposób potwierdzanie punktów oraz informacje o dodatkowych zadaniach
  • liczba oraz kolejność potwierdzania punktów kontrolnych (może być obowiązkowa od 1 do ostatniego, dowolna, albo w jakiś sposób kombinowana)
  • skala mapy
  • długość trasy
  • podstawowy limit czasu
  • limit spóźnień - wraz z limitem podstawowym mają wpływ na punktację
  • dodatkowe zadania - czasem związane z nawigacją, czasem fabularne

Punktacja i regulaminy

Jak podałem w regulaminie MnO Biała (tutaj), impreza odbędzie się w zgodzie z regulaminem ustanowionym przez Komisję InO ZG PTTK dostępnym tutaj. Zwycięzcą zostaje drużyna z najmniejszą liczbą punktów karnych na koncie.

Błąd Punkty karne
Brak potwierdzenia punktu kontrolnego zaznaczonego na mapie 90
Brak potwierdzenia punktu kontrolnego nie zaznaczonego na mapie (np. LOP) 60
Punkt mylny - nie należący do danej trasy lub w zbyt dużej odległości od prawidłowego 30
Punkt stowarzyszony - punkt-pułapka niedaleko prawidłowego (np. sąsiednia górka), ale przynajmniej 2mm w skali mapy 25
Punkt stowarzyszony nieoznaczony na mapie 15
Wolna kratka na karcie startowej 30
Zmiana kolejności potwierdzeń 30
Błędny opis punktu kontrolnego 10
Zmiana potwierdzenia (poprawka) 10
Niewykonane zadanie dodatkowe 0-10 w zależności od stopnia wykonania zadania
Na trasie TP zadanie będzie czteroelementowe - za brak do trzech elementów będą po dwa punkty karne, za brak wszystkich czterech będzie dziesięć punktów karnych.
Każda minuta spóźnienia po przekroczeniu limitu podstawowego do wykorzystania limitu spóźnień 1
Każda minuta spóźnienia po przekroczeniu limitu spóźnień 10


Wyposażenie

Przypominam o niezbędnym wyposażeniu: kompas i trwały środek piszący (np. długopis lub pisak). Dla celów bezpieczeństwa każda drużyna powinna mieć przynajmniej jeden naładowany telefon.



30 kwietnia 2023

MnO Biała - nowa edycja!

Początek roku na blogu raczej leniwy - mimo dobrych kilku startów w InO (mniej lub bardziej udanych) relacja póki co pojawiła się tylko ze styczniowego ZEW-u, choć kilka kolejnych jest już rozpoczętych. Można powiedzieć, że prokrastynacja tej wiosny ze mną wygrywa, ale czas już przynajmniej na chwilę zmienić ten stan rzeczy, tym bardziej, że za moment zacznie się maj, a to oznacza drugą edycją MnO Biała.

Myślę, że pozostanę wierny komiksowym inspiracjom. Tym razem będą to dzieła polskiego rysownika Janusza Christy. Urodził się on we Lwowie, a po wojnie zamieszkał w Sopocie. Być może właśnie Sopot byłby lepszym miejscem na marsz z nim związanym, ale ja ze względu właściwie na jedno miejsce zdecydowałem się na okolice Redy. Może w przyszłości zorganizuję w Sopocie coś związanego z mniej znanymi dziełami tego autora - tymczasem w redzkich lasach uczestnicy MnO Biała będą poznawać postacie i miejsca z popularnych komiksów o Kajku i Kokoszu.

W zakładce MnO Biała pojawił się już regulamin zawierający wszystkie najważniejsze informacje. Niedługo zostanie też wzbogacony o nieco bardziej szczegółowe informacje dotyczące tras, bo choć większość miejsc na punkty kontrolne już wybrałem, to przed ukończeniem map mogą w tym temacie nastąpić jeszcze zmiany wpływające np. na długość tras i limity czasowe.

Przed chwilą uruchomiłem też formularz zapisów, więc wszystkich chętnych zapraszam do jego wypełnienia TUTAJ.

Dodam jeszcze, że podobnie jak przed rokiem wyniki z MnO Biała będą liczyć się do klasyfikacja Pucharu Pomorza Gdańskiego w Krótkodystansowych Imprezach na Orientację (w skrócie KInO). Będzie też jedna trasa więcej - oprócz prostej TP i średniej TU postanowiłem w tym roku przygotować też mapę dla zaawansowanych, czyli w kategorii TZ. Również podobnie jak w zeszłym roku impreza odbędzie się w ramach Ogólnopolskiego Tygodnia InO - a przynajmniej wysłałem odpowiednie zgłoszenie z tym związane, a to dobra wiadomość dla zbieraczy punktów do petetekowskich odznak InO, oznaczająca, że udział w MnO Biała wart będzie trzy punkty do takiej odznaki.

31 grudnia 2022

Podsumowanie 2022 i plany 2023

Kończący się rok był dla mnie i moich startów w InO - a także dla bloga - może nie przełomem, ale na pewno okresem postępu. Wystartowałem w prawie wszystkich marszach liczonych w Pucharze KInO (zajmując w niektórych na tyle wysokie pozycje, że w klasyfikacji końcowej byłem czwarty), a także w kilku innych. Było też kilka prywatnych, rodzinnych czy grupowych wędrówek. Dzięki relacjom z tych wypraw (a także dzięki zorganizowanemu w maju mojemu pierwszemu własnemu InO) opublikowałem więcej wpisów niż w każdym dotychczasowym roku poza 2015. Zrobię więc mały wyjątek od podjętej kiedyś decyzji, by nie pisać podsumowań i planów...

28 września 2022

Droga do Białej (2): MnO Kaszub

Poprzednio opisałem okoliczności założenia bloga i w pewnym skrócie historię moich udziałów w InO, docierając do pandemicznego roku 2020. Na tym etapie miałem już pewne doświadczenie i kilka wygranych tras na łatwym i średnim poziomie trudności. Jednak mimo niejednokrotnego oceniania miejsc w terenie jako potencjalnych punktów kontrolnych i stowarzyszonych nie byłem jeszcze gotów do przeprowadzenia własnego InO.

Wspomniałem też o ludziach, których poznałem. Jestem w raczej introwertykiem i choć nie mam dużych problemów z kontaktem z ludźmi, to jednak poznawanie nowych osób nie jest dla mnie najłatwiejsze. Do dziś czasem się zastanawiam, jak zgadaliśmy się z Damianem podczas drogi powrotnej kolejką z Gdyni Orłowa do Wejherowa po Mikołajkowym Kompasie w 2014 roku. Może to kwestia jego większej otwartości, a może pewnego podobieństwa zainteresowań? Tak czy inaczej, zaprosił mnie na kwiecień do Leśniewa, na Rowerowy Rajd na Orientację, którego był głównym organizatorem. Wziąłem w nim udział i nawet zająłem trzecie miejsce na dłuższej trasie (dostałem ładny puchar). Zawsze zresztą chętnie wracałem na Damiana rajdy, o ile czas i okoliczności mi pozwalały. Niestety, już bez takich sukcesów. Poznałem za to kilka osób, które jeszcze nie raz spotykałem na różnych marszach, a z niektórymi również wspólnie startowałem (np. z Mikołajem, zajmując III miejsce na Krzaczorze na Młynkach i II miejsce na trasie Zielonej na XX Rajdzie z Kompasem w Wejherowie).

Był tam też Darek, ale poznałem go nieco później, możliwe, że na Darżlubie w Wejherowie. Kojarzyłem go jednak z widzenia, choćby Sukkuba na Działkach Leśnych. Niewiele razem startowaliśmy (pamiętam chyba tylko Tułacza w Szemudzie i ostatniego Włóczykija na Śmiechowie), ale przez moje starty na jego marszach, wspólne dojazdy na InO, czy w końcu wyjazd w Góry Łużyckie stopniowo stał się jednym z moich najbliższych przyjaciół.

Darek ma ode mnie większe doświadczenie w marszach na orientację. Dotyczy to zarówno startów, jak i organizacji. Wspólnie z gminnym OKSiTem, Klubem Kultury i sołtysem w Domatówku zorganizował dziewięć marszów; ja wziąłem udział w dwóch (za drugim razem zajmując miejsce na podium). Potem zaczął organizować MnO Kaszub, na początku też we współpracy z OKSiTem. Za pierwszym razem (w Sławutówku) startowałem z rodziną na trasie familijnej (to był pierwszy start Wojtka bez wózka - połowę trasy przebył "na barana" na zmianę na ramionach moich i Kamili). Po przejściu trasy pomagałem Darkowi podliczać część kart startowych.

Z drugiej edycji wypadłem z powodu choroby. A od trzeciej Darek zrezygnował z współpracy z gminą i zaczął organizować wszystko sam. No, prawie wszystko - bo to od trzeciego Kaszuba pomagam mu tworząc i administrując stronę marszekaszub.blogspot.com, czuwając nad procesem zapisów, czy obsługując start i metę.

III MnO Kaszub odbywał się w Mieroszynie. Była jesień 2020 roku, druga fala pandemii koronawirusa i związane z nią obostrzenia powodowały niepewność co do sensu organizacji imprezy. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na to  z zachowaniem warunków sanitarnych (przynajmniej na tyle, na ile się dało).

Budowa strony internetowej

Przed marszem powstała też strona marszekaszub.blogspot.com. Podstawą jej tworzenia były regulaminy i komunikaty startowe wcześniejszych imprez Darka. W pewnym stopniu wzorowałem się też stronami innych organizatorów InO, z których część, podobnie jak ja, korzysta lub korzystała z Blogspota, inni z Wordpressa, a część z własnych stron i hostingów. W zasadzie było to trochę podobne do wcześniejszych moich prac nad blogiem, choć przy niektórych funkcjach musiałem trochę pogrzebać, bo nie zawsze od początku wszystko działało tak jak chciałem. Szukałem wtedy samouczków, żeby przypomnieć sobie komendy języka HTML, którego uczyłem się lata temu, jeszcze w czasach gimnazjum, albo żeby poznać jakieś nowsze sposoby uzyskania pożądanego efektu.

Trochę posiedziałem też nad formularzem zgłoszeniowym. Chciałem, żeby działał jak najlepiej, a także żeby pola do wypełnienia były jasne i zrozumiałe. Często się zresztą konsultowałem z Darkiem, żeby strona i formularz odpowiadały jego oczekiwaniom.

Mieroszyno - III MnO Kaszub

Impreza odbywała się w niedzielę 22 listopada 2020r. Mimo początkowo niemrawych zapisów, a także zimnej i deszczowej pogody ostatecznie zainteresowanie okazało się bardzo duże. Do wyboru były trasy Turystyczna, Trudna i Bardzo Trudna. Bazą był leśny parking na północ od Mieroszyna, a punkty były rozwieszone w lasach pomiędzy Mieroszynem, Tupadłami i Ostrowem, a także nad Czarną Wodą. Starty zaczęły się od dziewiątej rano, a ostatnie drużyny wróciły po czternastej. Trasy uczestnikom się podobały, choć co do niektórych punktów zgłaszano wątpliwości, a właściwie do jednego, pod linią energetyczną na zachodnim skraju Jastrzębiej Góry. Dla trasy Trudnej Darek oznaczył tam PK6, a dla Bardzo Trudnej tuż obok PK17. Podczas ściągania lampionów chodziliśmy z Darkiem i mierzyliśmy tam wszystkie możliwe odległości, dochodząc ostatecznie do wniosku, że wiszące tam trzy lampiony były nieznacznie przesunięte - choć wystarczająco, żeby uznać po dwa lampiony za prawidłowe na poszczególnych trasach. Nie był to poważny błąd i podobne zdarzają wielu budowniczym InO - sam pamiętam takie przesunięcia, z którymi miałem do czynienia jako uczestnik, ale i tak ta sytuacja siedziała z tyłu mojej głowy, kiedy wieszałem swoje lampiony na Białej.

Co nietypowe (choć pamiętam i takie InO), funkcję "gastronomiczną" w Mieroszynie pełniło nie ognisko, a grill. Nie jestem pewien, skąd ten pomysł - chyba chodziło o ograniczenia związane z covidem.

Jezioro Głodne (Warszkowo-Młyn) - IV MnO Kaszub

Darek nie czekał długo z następną edycją, bo tylko do lutego. Tym razem wszystko działo się wokół Jeziora Głodnego koło osady Warszkowo-Młyn w północno-zachodniej części Puszczy Darżlubskiej. Powróciliśmy do formuły z ogniskiem. Organizacyjnie wszystko poszło równie sprawnie jak poprzednio, choć pojawiły się również pewne uwagi do trasy Trudnej. Przede wszystkim chodziło o zbyt krótki limit czasu - żadnej drużynie nie udało się w nim zmieścić, choć oczywiście wielkość spóźnienia się wahała od kilkunastu minut do grubo ponad półtorej godziny. Same trasy jednak nie budziły zastrzeżeń, a były punkty, które wzbudzały dodatkowy entuzjazm.

Czechy - V MnO Kaszub

Tym razem przerwa była dłuższa, bo prawie roczna - piąty Kaszub odbył się ósmego dnia stycznia 2021r. Można by go uznać za otwarcie sezonu, gdyby nie wcześniejszy o dwa dni czwarty ZEW, był jednak pierwszą w tym roku imprezą zaliczaną do Pucharu Krótkodystansowych Imprez na Orientację. Trochę nas ta klasyfikacja zaskoczyła, okazało się jednak, że regulaminową granicą pomiędzy krótkim a długim dystansem jest piętnaście kilometrów, a najdłuższa trasa tej edycji miała dwanaście kilometrów długości w liniach prostych pomiędzy punktami.

Tym razem bazą był leśny parking niedaleko osady Czechy na północ od Domatowa, a więc znów w Puszczy Darżlubskiej. Znów była to edycja nocna, zbierająca pozytywne opinie, choć trasa BT (liczona do kategorii TZ w Pucharze) wyczerpała nawet wielu doświadczonych zawodników. I znowu wszystko poszło sprawnie, choć mgliście kojarzę jakieś drobne potknięcie z niedoborem map na TP.

Po kolejnej udanej "asyście" czułem już, że przyszedł czas, aby zorganizować swój marsz...

C.D.N.

27 maja 2022

Droga do Białej (1): początki bloga i startów w InO

Skrócona i skondensowana historia marszu na orientację na Białej. Choć nie tak krótka, jak chciałem. Ale jeśli kogoś zainteresuje i zachęci do pieszej turystyki, nie tylko w ramach InO...

Zdolności organizacyjne jakieś miałem zawsze. Chęci w sumie też. Wiedza też była, a przynajmniej podstawy - zawsze lubiłem mapy i dawno temu zastanawiałem się nad studiowaniem geodezji i kartografii, o czym chyba już kiedyś tutaj wspomniałem. Lubiłem łazić po lesie, na krótkie i długie dystanse. Robiłem też proste strony, ale dostępne obecnie narzędzia udostępniane choćby przez Google i Facebook pozwalają sobie to odpuścić. Tylko zawsze jakoś czułem się jako zastępca, pomocnik, czy człowiek numer dwa; taki lekki niedobór charyzmy, choć nieraz udawało się sprawiać inne wrażenie. Ale przyszedł czas, że chciałem się sprawdzić.


2005-2011: Czasy studenckie

Nieraz pomiędzy zajęciami czy konsultacjami mijałem na uczelni w łączniku między Gmachem Głównym a Gmachem B gabloty studenckich organizacji, między innymi AKK GDAKK czy FIFY, w których były zdjęcia z ich wypraw w góry czy imprez na orientację. Ale jako introwertyk niechętnie zapisywałem się do stowarzyszeń czy klubów; możnaby rzec, że ta niechęć była wręcz patologiczna, gdyby nie to, że zdarzały się wyjątki. Pewnie ominęło mnie przez to wiele ciekawych wypraw.

Zamiast tego praktykowałem samotne wędrówki. Wiele po terenach zabudowanych w okolicach Wejherowa i Trójmiasta. Niedawno wprowadzony bilet metropolitalny z ulgą studencką pozwalał dojechać na obrzeża cywilizacji i potem wędrować (m. in. tak po raz pierwszy dotarłem na wieżę na Górze Donas). Niejednokrotnie próbowałem dłuższych tras - jedną z pierwszych była wędrówka z Gdyni Chyloni do Redy Pieleszewo, częściowo po trasach szlaków turystycznych (czerwonego i czarnego), a częściowo własną trasą, przy wykorzystaniu mapy turystycznej obejmującej Trójmiejski Park Krajobrazowy.

Mapy to w ogóle osobna historia. Zbierałem je, ale nie byłem jakimś strasznie zapalonym zbieraczem. Były to głównie mapy turystyczne czy plany miast, ale też atlasy historyczne i ogólnogeograficzne. Także na komputerze miałem pewną ilość map, które mnie zaciekawiły, od rozmaitych przedstawień Wysp Owczych po zamówiony na Allegro trzypłytowy zestaw przedwojennych WIGowskich map Polski z dodatkową wersją na GPS. Przez chwilę rozważałem związanie mojego zawodu z geodezją i kartografią, co jednak ostatecznie się nie udało - ale o tym prawie na pewno już tu kiedyś wspomniałem.

Dalszych podróży było niewiele. Głównie z okazji rekolekcji (młodzieżowa wspólnota religijna była jednym z wspomnianych wyjątków od mojego introwertyzmu) do miast w północnej i zachodniej Polsce. Ale było też parę wyjazdów do Zakopanego z obecną małżonką, a wówczas dziewczyną i narzeczoną. Niestety, niechętnie dawała się wyciągnąć w góry gdzieś poza Morskie Oko, Dolinę Pięciu Stawów czy Dolinę Kościeliską. Kiedy z Doliny Pięciu Stawów chciałem iść przez Zawrat, to nie dała rady i wróciliśmy przez Dolinę Roztoki na parking autobusów przy wejściu do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Może to i lepiej, biorąc pod uwagę nasze niewielkie doświadczenie i fakt, że przy innej okazji, zachęceni wycieczką przez Jaskinię Mroźną postanowiliśmy wejść do Jaskini Mylnej bez jej dokładnego planu. Wydaje mi się, że mogliśmy nawet nie mieć latarek...

Na studiach miałem też kolegę, który czasem przychodził w koszulce z Harpagana. Nie pamiętam, czy pytałem go, co to, czy nie, albo czy uznałem, że sto kilometrów to za dużo, ale tematu nie drążyłem. Do tej pory zresztą nie czuję się gotowy na taki dystans.

2014: założenie bloga i pierwsze starty w InO

Poczułem potrzebę twórczego wyżycia się. W czasach licealnych i studenckich próbowałem pisać opowiadania i wiersze. Świat w stylu fantasy, który wtedy stworzyłem, do tej pory leży w szufladzie (i w kilku folderach na twardym dysku) w postaci urywków opowiadań, spisanych pomysłów, kroniki czy - jakżeby inaczej - licznych map. Częściowo jego publikacji (ale też i recenzjom przeczytanych książek) miał służyć mój pierwszy blog, ale raczej się nie udał. Gdzieś tam sobie w internecie wisi z trzema opublikowanymi notkami i kilkoma szkicami; jak sobie przypomnę, to tam zajrzę. Zamiast niego postanowiłem założyć drugi, gdzie będę pisać o pieszych i rowerowych wędrówkach. Tak powstały Leśne drogi - bo też i wtedy zabrakło pomysłu na ciekawszą nazwę. Pierwszy post opisywał moją wędrówkę niebieskim szlakiem z Pucka do Pieleszewa. Drugi zresztą też.

Latem tego roku gdzieś natrafiłem na ogłoszenie o marszu na Helu. Była to chyba któraś z edycji Szperka. Myślałem o zgłoszeniu, namawiałem nawet znajomych. Ale wyczytałem gdzieś w regulaminie, że mogą wystąpić zadania wymagające sprawności fizycznej, a ja akurat chodziłem z ręką w gipsie z powodu wypadku w pracy. Odpuściłem.

Czas na debiut przyszedł jesienią. Podczas któregoś ze zwykłych moich spacerów po mieście zawędrowałem w okolice Kalwarii, gdzie grupki harcerzy (i chyba nie tylko) chodziły z mapami i szukały punktów. Podszedłem, zapytałem o możliwość udziału, dostałem mapę i kartę startową, po czym ruszyłem w trasę na Chaszcze. Teraz, jak sobie to sprawdzam, to okazuje się, że nawet wygrałem wtedy w kategorii TP z 80 punktami karnymi na koncie. Niestety nie pamiętam już, za co. Jak przez mgłę kojarzę tylko, że na którymś punkcie koło płotu stadionu zamiast prawidłowego lampionu spisałem numer stojącego tuż obok słupka z perforatorem (z Zielonego Punktu Kontrolnego). Ale czy zostało to policzone jako PS, PM czy w jakiś inny sposób, ani za co była reszta punktów karnych - to już sobie nie przypomnę. Potem jeszcze przez dwa lata dostałem maile z informacjami o kolejnych edycjach, ale nie miałem możliwości w nich wystartować.

Chaszcze spodobały mi się na tyle, że zacząłem szukać dalszych informacji i możliwości startu. Jeszcze w grudniu tego roku wystartowałem w swoim pierwszym nocnym InO - na Darżlubie w Kartuzach. Na trasie MT wziąłem dwa punkty stowarzyszone na dwanaście punktów ogółem, co uznałem za dobry wynik jak na początkującego. Do tej pory został mi pewien sentyment do marszy SKPT, nawet jeśli od jakiegoś czasu nie brałem w nich udziału.

Dwa tygodnie później wystartowałem jeszcze na Zielonej trasie na Mikołajkowym Kompasie. Tam też trasa była ciekawa, choć łatwiejsza, niż się spodziewałem.

2015-2020: rosnące doświadczenie i pierwsze sukcesy

Rok 2015 był już bardzo aktywny pod wieloma względami: liczne prywatne wędrówki, dużo startów w InO, do tego marszowe treningi na mapach BnO. Pojawiło się kilka kolejnych sukcesów, a także pierwsze starty w zespołach. Blog też rozwijał się jak szalony, przynajmniej pod względem liczby wpisów.

Potem trochę to siadło; nadal były starty i prywatne wędrówki, nadal pojawiały się wpisy na blogu, ale zapału było trochę mniej, a i czas się trochę skurczył, bo w związku z przyjściem na świat mojego syna były ważniejsze rzeczy. Były jednak takie punkty w kalendarzu, których starałem się nie przegapić, jak nocne marsze organizowane przez SKPT czy krótsze InO rumskiego Włóczykija.

Na InO poznawałem też nowych znajomych, a z czasem i przyjaciół, co dla introwertyka nigdy nie jest łatwe. Wielu stałych bywalców znam z widzenia, ale nielicznych bliżej. Ponieważ InO stało się też jedną z moich największych pasji, próbowałem w to wciągnąć dotychczasowych przyjaciół czy kolegów z pracy. Najczęściej kończyło się to na jednym lub dwóch wspólnych startach, choć kilka osób to w mniejszym lub większym stopniu zainteresowało na dłużej.

Wojtek też się tym zainteresował. Można powiedzieć, że nie miał wyboru: na pierwszy marsz zabrałem go w wózku, nie miał wtedy jeszcze dwóch lat. Zresztą często chodziłem z nim na spacery do lasu z tym wózkiem i notorycznie urywałem linki od hamulców, co strasznie drażniło moją kochaną małżonkę...

Wiadomo, że jak w czymś startujesz, to chcesz wygrywać. Nie zawsze się to udawało, ale z czasem wysokich pozycji było coraz więcej. Jedne z pierwszych takich sukcesów po Chaszczach to drugie miejsce na Śniegołaziku w Sopocie i wyzerowanie (razem z Robertem) trasy MT na Manewrach SKPT w Bolszewie - kolejny powód do sentymentu do tych nocnych marszy. Były pierwsze spotkania z mapami kombinowanymi (InO Włóczykij). Były też spektakularne wpadki, jak próba pokonania trasy BT na Kaszubskiej Włóczędze w Borsku razem z Wojtkiem G. Było też dużo startów, gdzie lądowałem w środku stawki, zazwyczaj z powodu luźnego podejścia do nawigacji na przelotach i w pobliżu punktów. Więcej sukcesów pojawiło się, kiedy z długodystansowych InO przerzuciłem się na krótsze, z modyfikowanymi mapami, kiedy te zwykłe zaczęły mnie trochę nudzić. Z tras TP przeszedłem na TO i TU, zaczynając od trzeciego miejsca w Śnieżynce na Brętowie. Potem bywałem bliżej lub dalej od podium, aż w końcu na przełomie lat 2019/2020 zająłem pierwsze miejsca na Włóczykiju, CieMnO i Urwisku. To był czas na przejście na TZ, gdzie o wygraną będzie trudniej, choć niedawno razem z Darkiem zajęliśmy trzecie miejsce (znów Włóczykij, tym razem na Śmiechowie).

Kolejne starty oprócz doświadczenia i sukcesów powodowały też jednak pewne skrzywienie: nieraz w czasie zwykłego łażenia po lesie stwierdzałem "tu byłby niezły punkt". Albo "tu mogłyby być ciekawe stowarzysze!" Póki co jednak nie śpieszyłem się z własnymi trasami. Organizację imprez obserwowałem raczej z zewnątrz, i to nie zawsze dokładnie (choć pewne rzeczy przyswajałem niejako przez osmozę). Czasem tylko pomagałem sprawdzać karty startowe i podliczać punkty na Darka marszach w Domatówku czy walczyć z Excelem u Damiana w Leśniewie.

Poważniejszy udział w organizacji miałem dopiero przy trzecim Kaszubie.

C.D.N.

23 maja 2022

Wyniki i mapy z MnO Biała

Od MnO Biała minął już ponad tydzień. Link do wyników wrzuciłem jeszcze w dniu imprezy wieczorem. W poniedziałek wprowadziłem do nich drobne poprawki (drużyny startujące poza klasyfikacją i poprawa numeracji miejsc). Obiecałem też wrzucenie map i wzorcówki, ale to niestety trochę przeciągnęło. Czas więc to naprawić. Jeszcze dla przypomnienia:
Gratuluję zwycięzcom i dziękuję wszystkim za udział! A teraz zaległości:

13 maja 2022

Minuty startowe i dojazd

Minuty startowe

Dziękuję bardzo za wyrozumiałość związaną ze zmianą programu. Minuty startowe zostały rozlosowane z uwzględnieniem Waszych preferencji. Gdyby były problemy z wyświetleniem listy startowej, można pobrać ją tutaj. Zamknięcie mety będzie o 16:30.



Dojazd samochodem

WAŻNE! Drogi wojewódzkie 224 oraz 218 w okolicy Białej będą zamknięte od 8:30, dlatego jeśli ktoś zamierza przyjechać autem, bardzo proszę o dotarcie przed tą godziną. Drogi w rejonie Chwaszczyna oraz Szemudu będą zamknięte nieco wcześniej, dlatego proponuję dojazd od strony Wejherowa: link do Google Maps.

Z osób, które zdecydowały się na start w czasie zamknięcia dróg, większość deklarowała dojazd rowerem lub dojście pieszo, ale jeśli ktoś nie zdążyłby dojechać autem, to proponuję dwa miejsca, gdzie można to auto zaparkować: na obrzeżach Wejherowa 2 km od Białej lub koło pola golfowego (Gowino/Pętkowice), skąd trzeba by dojść trochę ponad 3 km.

Dojazd rowerem lub pieszo

Ruch w niedzielę rano nie jest bardzo duży, dlatego rowerem najwygodniej będzie dojechać tędy. Można też pojechać pojechać przez las na południe od Kalwarii Wejherowskiej. Tutaj trasy od dworca PKP w Wejherowie, od przystanku SKM w Nanicach, od pola golfowego w Pętkowicach i od osady leśnej za Wejherowem, gdzie w razie spóźnienia można zaparkować auto. Drogi będą zamknięte od skrzyżowania niecały kilometr przed Białą, ale możliwe będzie poruszanie się wzdłuż nich pieszo lub rowerem tak, by nie przeszkadzać ścigającym się kolarzom. Również przechodzenie w poprzek drogi powinno być z zachowaniem pierwszeństwa dla ścigantów.

Poniże mapka topograficzna z najwygodniejszymi drogami dojścia/dojazdu rowerem, jeśli ktoś nie lubi korzystać z Google Maps. Dodam jeszcze, że Google Maps nie pokazuje leśnej drogi pomiędzy Kalwarią a asfaltem prowadzącym z Pętkowic do Białej, przez co ich propozycja dojazdu odbija nieco bardziej na zachód, niż to jest konieczne.



10 maja 2022

MnO Biała: ważniejsze informacje i kilka instrukcji dla początkujących

MnO Biała

Ważniejsze informacje o MnO Biała - część pojawiła się już na stronie (tutaj), na stronie wydarzenia na fb (tutaj) albo w regulaminie (tutaj), więc będą się powtarzać. Część ma charakter informacji dla początkujących, ale bardziej doświadczonym może też nie zaszkodzi małe przypomnienie.

Czas

Data: 15 maja 2022r., niedziela
Program ramowy:
  • 7:50 - otwarcie biura zawodów
  • 8:00 - początek startów obu tras (poranne przed zamknięciem drogi dojazdowej)
  • od 9:00 - rozpalenie ogniska
  • 12:10 - początek startów trasy obu tras (po otwarciu drogi dojazdowej)
  • Zamknięcie mety w zależności od ostatnich startów drużyn, nie wcześniej niż cztery godziny po starcie ostatniej drużyny z TU i trzy godziny po starcie ostatniej drużyny z TP


Lokalizacja i dojazd

Bazą będzie leśna wiata wypoczynkowa w miejscowości Biała pod Wejherowem (tutaj). Najwygodniejszy jest dojazd autem, ale zachęcam również do korzystania z innych opcji, np. z roweru - z SKM Nanice czy PKP Wejherowo to trochę ponad 5km. Jeśli chodzi o komunikację publiczną, to w grę wchodzi tylko PKS. Z Wejherowa do Białej jedzie linia 670 o godzinie 9:20. Powrót z Białej do Wejherowa o 10:57, 12:57 i 14:57. Tutaj znajdziecie rozkład.
W związku z zamknięciem drogi wojewódzkiej z powodu wyścigu rowerowego proponowany dojazd zostanie opublikowany razem z minutami startowymi!

Trasy

TP – trasa przeznaczona dla osób początkujących lub z niewielkim doświadczeniem. Mapa pełna, z małą liczbą elementów do dopasowania. Punkty kontrolne w formie lampionów, w większości przy drogach lub w niewielkiej od niej odległości. Mała liczba punktów stowarzyszonych. Będzie zadanie dodatkowe. Długość w liniach prostych między punktami ok. 4,5km (po drogach około 5,5km). Drużyny 1-5 osób.

TU – trasa przeznaczona dla osób średnio zaawansowanych, z pewnym doświadczeniem w imprezach na orientację. Mapa modyfikowana, z przekształceniami oraz elementami do dopasowania. Punkty kontrolne w formie lampionów, mogą wystąpić punkty terenowe. Niektóre punkty będą wymagały zagłębienia się w chaszcze. Większa ilość punktów stowarzyszonych. Będzie linia obowiązkowego przejścia. Długość w liniach prostych między punktami ok. 5,5km. Drużyny 1-3 osób.



Imprezy na orientację

Kilka lat temu napisałem skrót zasad InO w pigułce (tutaj). Niektóre linki z tamtego wpisu się trochę zdezaktualizowały, ale większość informacji o imprezach jako takich takim zmianom zasadniczo nie podlega. W dużym skrócie - turystyczne InO takie jak MnO Biała wygrywa zespół, który korzystając z dostarczonej przez organizatora mapy w danym czasie znajdzie zaznaczone na tej mapie punkty przy jak najmniejszej ilości błędów. Za błędy dostaje się punkty karne, wygrywa więc ten, kto tych punktów karnych ma najmniej, najlepiej zero (stąd określenie zerowanie trasy).

Punkty na mapie oznacza się kółkami - punkt znajduje się w środku kółka. Punkty w terenie oznacza się lampionami - taki lampion ma postać prostokąta podzielonego na skos na biało-czerwono, z opisanym na nim kodem. Na MnO Biała lampiony będą miały taką postać:


Karty startowe

Znalezienie punktów potwierdza się na karcie startowej (jedna na zespół). Są na niej nazwa zespołu, imiona i nazwiska użytkowników, czas startu, czas mety oraz wolne kratki na wpisywanie punktów kontrolnych. Kolejno znajdowane punkty wpisuje w kratki od lewej do prawej, potem dopiero w kolejnym rzędzie. Wpisać należy numer punktu z mapy oraz kod jego lampionu, który znajdziemy. W przypadku, gdy uznamy, że popełniliśmy błąd i znajdziemy lampion bardziej pasujący do danego punktu, nie kreślimy poprzedniego, tylko wpisujemy w pierwszej wolnej kratce. Polecam skorzystanie skorzystanie z obrazkowej instrukcji autorstwa Joanny i Justyny Kuźby (oryginał tutaj):

Dodam jeszcze, że w przypadku map z modyfikacjami (np. dopasowywanie wycinka) organizator może oprócz numeru punktu i kodu lampionu wymagać także litery wycinka. Zdarza się też, że punkty nie są numerowane, a np. oznaczane literami. Bywa, że niektóre punkty nie są lampionami, a np. słupkami oddziałowymi lub innymi obiektami terenowymi i wówczas również wpis na kartę startowę może się różnić. Zawsze jednak jest to podane w opisie mapy, dlatego warto go przeczytać przed wyruszeniem!


Opis mapy

Skoro mowa o opisie, to jeszcze w skrócie, co można w nim znaleźć i dlaczego warto go czytać:
  • wspomniany wyżej sposób potwierdzanie punktów oraz informacje o dodatkowych zadaniach
  • liczba oraz kolejność potwierdzania punktów kontrolnych (może być obowiązkowa od 1 do ostatniego, dowolna, albo w jakiś sposób kombinowana)
  • skala mapy
  • długość trasy
  • podstawowy limit czasu
  • limit spóźnień - wraz z limitem podstawowym mają wpływ na punktację
  • dodatkowe zadania - czasem związane z nawigacją, czasem fabularne

Punktacja i regulaminy

Jak podałem w regulaminie MnO Biała (tutaj), impreza odbędzie się w zgodzie z regulaminem ustanowionym przez Komisję InO ZG PTTK dostępnym tutaj. Zwycięzcą zostaje drużyna z najmniejszą liczbą punktów karnych na koncie.

Błąd Punkty karne
Brak potwierdzenia punktu kontrolnego zaznaczonego na mapie 90
Brak potwierdzenia punktu kontrolnego nie zaznaczonego na mapie (np. LOP) 60
Punkt mylny - nie należący do danej trasy lub w zbyt dużej odległości od prawidłowego 30
Punkt stowarzyszony - punkt-pułapka niedaleko prawidłowego (np. sąsiednia górka), ale przynajmniej 2mm w skali mapy 25
Punkt stowarzyszony nieoznaczony na mapie 15
Wolna kratka na karcie startowej 30
Zmiana kolejności potwierdzeń 30
Błędny opis punktu kontrolnego 10
Zmiana potwierdzenia (poprawka) 10
Niewykonane zadanie dodatkowe 0-10 w zależności od stopnia wykonania zadania
Na trasie TP zadanie będzie czteroelementowe - za brak do trzech elementów będą po dwa punkty karne, za brak wszystkich czterech będzie dziesięć punktów karnych.
Każda minuta spóźnienia po przekroczeniu limitu podstawowego do wykorzystania limitu spóźnień 1
Każda minuta spóźnienia po przekroczeniu limitu spóźnień 10


Wyposażenie

Przypominam o niezbędnym wyposażeniu: kompas i trwały środek piszący (np. długopis lub pisak). Dla celów bezpieczeństwa każda drużyna powinna mieć przynajmniej jeden naładowany telefon.