Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rumia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rumia. Pokaż wszystkie posty

20 listopada 2022

Sto kółek na stulecie - XVI MnO Włóczykij

Wiecie, że pierwsze imprezy na orientację w Polsce odbyły się w 1922r.? Mi gdzieś mignęła ta informacja, ale ekipa z rumskiego Włóczykija jest bardziej na bieżąco z tym, co dzieje się w polskich imprezach na orientację i przypadającą w tym roku setną rocznicę tego wydarzenia uczyniła motywem map swoich jesiennych MnO. Na trasach TP i TT (które miały wspólną mapę) uwzględniono to hasłem "Historia kołem się toczy", a na TU na wielu punktach kontrolnych pojawiły się głazy narzutowe jako "Kamienie milowe Włóczykija". Na trasie TZ, na którą zapisaliśmy się z Darkiem, jej budownicza, Justyna Kuźba, oprócz klasycznych kółek do dopasowania dała też trzy kształty - słowa napisu "100 LAT InO"

Impreza wróciła w tym roku w lasy na południe od Janowa, na wzgórza na skraju morenowej wysoczyzny. Teren wraz z warstwą śniegu, który padał poprzedniego wieczoru i w nocy, dał się bez wątpienia odczuć i nie pozostał bez wpływu na wyniki.


Impreza XVI MnO Włóczykij
Organizator InO Włóczykij Rumia
Data 19.11.2022
Miejsce Rumia-Janowo
Trasa TZ
Budowniczy Justyna Kuźba
Minuta startowa 10.29
Pogoda Ładnie, ale zimno. W lesie spora warstwa śniegu po nocnych opadach.

08 stycznia 2022

Czwarty sezon ZEW-u - leśne ścieżki Łężyc


Impreza Zimowa Eskapada Włóczykija - sezon czwarty
Organizator SMT Włóczykij Rumia
Data 6.01.2022
Miejsce Łężyce
Trasa T5
Budowniczy Alicja Bielecka, Kornelia Nowicka-Bielecka
Minuta startowa 10:28
Pogoda Nie aż tak zimowo, jak podczas sezonu trzeciego, ale też temperatura poniżej zera i chwilami padający śnieg.

Niektórzy Nowy Rok witają kacem po sylwestrowej imprezie, inni otwierają nad rzekami sezon na pstrąga, a jeszcze inni wędrują po lesie w poszukiwaniu lampionów. W naszym regionie póki co od kilku lat sezon imprez na orientację nie zaczyna się pierwszego, a szóstego dnia stycznia - w święto Trzech Króli - Zimową Eskapadą Włóczykija. W tym roku organizatorki zaprosiły nas do Łężyc, do Ośrodka Jeździeckiego Pomerania. Z miejscem tym mam raczej miłe wspomnienia - tam zaczynał się również pierwszy etap XIII InO Włóczykij, gdzie zdobyłem pierwsze miejsce w kategorii TU. Tym razem miał tu być nie tylko start, ale też i meta.

Do wyboru były jak zwykle trzy trasy różniące się długością i poziomem modyfikacji mapy. Wojtek po ostatnim, listopadowym XIV InO Włóczykij, gdzie z dużym zapasem czasowym wyzerowaliśmy trasę TP, nalegał na uczestnictwo w trasie średniej. Jednak biorąc pod uwagę warunki, mocno przekształconą mapę na dziesiątce oraz parę innych czynników, zapisaliśmy się jednak po raz trzeci na T5.

Z każdym kolejnym ZEW-em powiększa mi się też drużyna: na pierwszym (jeszcze na T15) byłem sam, na drugim z Wojtkiem, a na trzecim dołączyła nas moja Małżonka. W tym roku czwartą osobą w drużynie została jej siostra bliźniaczka (jakby kto pytał - nie są podobne do siebie).


12 marca 2021

ZEW - Włóczykij woła do lasu!

Rumski Włóczykij przez dłuższy czas kojarzył mi się głównie z wiosenną i jesienną edycją marszy na orientację, nazwanych tak jak stowarzyszenie - na cześć popularnej wśród miłośników pieszej turystyki postaci z Muminków. Ale jako prawdziwi entuzjaści (czy raczej entuzjastki), organizatorki tych marszy nie poprestały na nich: już wcześniej, jako nauczycielki, organizowały dla uczniów rajdy turystyczne, a potem dodawały kolejne pozycje w kalendarzu InO. Najpierw rozpowszechniały ideę InO budując trasy na majowy tydzień InO (m. in. w 2016r., o czym pisałem tutaj), a od 2019. postanowiły zaczynać rok z przytupem, prezentując ZEW, czyli Zimową Eskapadę Włóczykija. Chyba stało się to poważną tradycją, bo choć w ubiegłym roku odwołały oba MnO z powodu epidemii koronawirusa, to trzeci ZEW odbył się zgodnie z planem szóstego stycznia 2021r.

13 października 2020

Ścieżki i chaszcze trzynastego Włóczykija


ImprezaXIII Marsze na Orientację InO Włóczykij Jesień 2019
Organizator SKKT Włóczykij Rumia, SP7 w Rumi
Data 16/17 listopada 2019r.
Miejsce Rumia Zagórze
Trasa TU - trzy etapy
Budowniczy Waldemar Jankowski (E1)
Justyna Kuźba (E2)
Kornelia Nowicka-Bielecka, Iwona Gniewkowska, Alicja Bielecka (E3)
Minuta startowa 9:28 (E1); 12:00 (E2); 17:54 (E3)
Pogoda Rano trochę chłodno, potem nieco cieplej. Momentami wiaterek. Trochę chmur. Na trasie nocnej pogodnie, dobry widok na gwiazdy, a także na Księżyc, kiedy już wzeszedł.

...

To była już trzynasta edycja rumskiego Włóczykija (dla mnie siódma). Tym razem miała rangę ogólnopolską. Koszt udziału był znacząco wyższy, niż do tej pory, ale myślę, że ilość pracy potrzebnej na zorganizowanie i przeprowadzenie imprezy na taką skalę w pełni to usprawiedliwia. Cztery wieloetapowe kategorie (TP/TD - dwa etapy dzienne, TT/TM, TJ/TU oraz TZ po dwa etapy dzienne i jeden nocny), do tego trasa towarzysząca (TX), weryfikacja książeczek i punktów do odznak, obiad i dodatkowe wyżywienie, pakiety startowe, wymyślenie i zaplanowanie tras, rozstawienie lampionów, sprawdzenie kart, a potem jeszcze posprzątanie tego wszystkiego... Szacunek dla organizatorów, naprawdę.
Co ciekawe, start pierwszego etapu nie był podany - uczestnicy zostali na niego zawiezieni autobusem ze szkoły. Moja Żona śmiała się, że nie dość, że wywożą mnie nie wiadomo gdzie do lasu, to jeszcze za to płacę. Ale okazało się to nie być bardzo daleko, bo do Łężyc.


25 lutego 2020

Śniegołazik... bez śniegu


Impreza Śniegołazik
Organizator Stowarzyszenie Wataha
Data 16.02.2020
Miejsce Rumia Janowo/Gdynia Cisowa
Trasa TU
Budowniczy Piotr Bładzikowski
Minuta startowa 10.00
Pogoda Raczej chłodno, lekki wiaterek, nieco chmur. W czasie marszu chłód i wiatr niezbyt odczuwalne.

Rumia po raz trzeci

Śniegołazik to trzecia z kolei impreza na orientację, w której biorę udział, odbywająca się na obrzeżach Rumi. O poprzednich dwóch - a przynajmniej o jednej - zapewne niedługo napiszę. Tym razem start został umieszczony w lesie, na skrzyżowaniu dróg.
Do tej pory Śniegołazik był pierwszą InO w serii Puchar Gdakka. Startowałem w nich raczej nieregularnie, z różnymi wynikami. W samym Śniegołaziku wziąłem udział jak dotąd tylko raz, w jego pierwszej edycji, pięć lat temu, na trasie TP, gdzie z jednym błędnym opisem zająłem drugie miejsce.
Tym razem ciężar organizacji przejęło Stowarzyszenie Wataha, a impreza zaliczona została do Pucharu Krótkodystansowych Imprez na Orientację, powstałego po przekształceniu wcześniejszych cykli pucharowych, którym patronowała Pomorska Komisja Imprez na Orientację.
Miejscem startu i mety była polana na skrzyżowaniu leśnych dróg na granicy Rumi i Gdyni. Do wyboru były trzy trasy - TP, TU i TZ. Na TP raczej nie będę się wybierał, chyba że z Wojtkiem, a na TZ się jeszcze nie czuję (chociaż tym razem mapa w formie rozwijanego paska wyglądała na względnie łatwą), więc poszedłem na TU, czyli poziom średni. Mapa była w zasadzie pełna, jedyną modyfikacją były krople deszczu i parasol zastępujące śnieżynki, które pewnie by się pojawiły, gdyby pogoda bardziej pasowała do pory roku. No i były tylko poziomice i większość dróg, bez formacji roślinnych, ale to niekoniecznie utrudnienie. Były też zaznaczone dołki w ziemi, choć nie wszystkie, szczególnie w okolicy punktów kontrolnych.



23 kwietnia 2018

Włóczykij i wąsy Marszałka


Impreza X InO Włóczykij
Organizator SMT Włóczykij w Rumi
Data 24 marca 2018r.
Miejsce Rumia/Dębogórze
Trasa TU
Budowniczy Joanna Kuźba, Justyna Kuźba
Minuta startowa 10:04
Pogoda Kilka stopni na plusie, dość sucho, chociaż pochmurnie.

Start

Dziesiąty rumski Włóczykij był pierwszym tegorocznym InO, w którym startowałem sam. Był to też mój pierwszy od dłuższego czasu start na trasie z mapą kombinowaną, w tym przypadku na TU. Start był na leśnym parkingu na pograniczu Rumi i Dębogórza, niedaleko rancza, skąd startowaliśmy półtora roku temu. Niewiele brakowało, a bym się spóźnił: lekko zaspałem, a potem szukałem miejsca do zaparkowania. Ostatecznie mapę odebrałem w swojej minucie startowej i zaraz ruszyłem w drogę.

Mapa z obfitym zarostem

Kto sam brał udział albo czytał którąś z moich relacji, ten wie, że poszczególne edycje Włóczykija często mają swój temat przewodni. Dotychczas brałem w marszach z mapami inspirowanymi premierami filmowymi, chińskimi smokami czy Gwiezdnymi Wojnami. W ostatnim marszu nie mogłem wziąć udziału, ale podobały mi się opublikowane później mapy. Liczyłem, że teraz będą równie ciekawe i nie zawiodłem się.
Tym razem motywem była przypadająca w tym roku setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, a właściwie jedna z głównych postaci tamtych wydarzeń: Józef Piłsudski. Dla TD przygotowano mapę z podkową Kasztanki, dla TM z Psem Marszałka, a dla TU z jego wąsami, i to sporą ich ilością. Właściwie cała mapa składała się z linii stanowiącej przybliżoną trasę po leśnych drogach lub ścieżkach, kilku większych dróg asfaltowych w okolicy startu, i drobnych elementów terenu przy dwóch punktach kontrolnych zaznaczonych w planie mapy. Pozostałe piętnaście punktów umieszczono na wspomnianych wąsach, które trzeba było dopasować do odpowiednich miejsc na mapie, zaznaczonych krzyżykami. Poszczególne wąsy mogły być zlustrowane, czy pozbawione drożni. Całość na pierwszy rzut oka wyglądała na dość skomplikowaną, ale po znalezieniu kilku punktów stawała się znacznie jaśniejsza.

12 września 2016

W księżycową jasną noc czarnym i czerwonym szlakiem

Weekendy w maju pozwalały cieszyć się ładną pogodą. W jeden z nich - a konkretnie w sobotę 21 maja - umówiłem się z Robertem na nocną wyprawę którymś szlakiem turystycznym na Pomorzu. Rozważaliśmy różne opcje - któreś ze szlaków w Trójmieście, na wybrzeżu Bałtyku lub Zatoki Puckiej, w okolicach Lęborka... Ostatecznie padło na trasę z Rumi do Wejherowa, kombinowaną z dwóch szlaków wyznaczonych przez PTTK. Jednym z nich był czarny szlak Zagórskiej Strugi, a drugim czerwony Wejherowski. Dołączyli do nas również Szymon i Andrzej.

Według informacji ze strony WWW nasza trasa powinna mieć długość około 35km, nie licząc dojścia z rumskiego dworca do szlaku. Liczyliśmy, że uda nam się to przejść w jakieś siedem do ośmiu godzin. Zebraliśmy się około osiemnastej na rumskim dworcu kolejowym i jeszcze przy mocno grzejącym słońcu ruszyliśmy w drogę.




22 maja 2016

Ścieżki i chaszcze majowego Tygodnia InO

W minionym tygodniu w całej Polsce odbywały się zawody związane z Ogólnopolskim Tygodniem Turystycznych Imprez na Orientację. Również na Pomorzu w ramach tego pomysłu zorganizowano kilka marszy. Zaliczono do nich między innymi kolejną edycję Kaszubskiej Włóczęgi, a także 3 Miasta - 3 Dni - 3 Marsze. Na Włóczęgę w tym roku z różnych przyczyn nie było mi dane iść, ale spokojnie mogłem wystartować w dwóch z trzech marszy w Małym Trójmieście Kaszubskim. Poniżej krótka relacja.

20 kwietnia 2016

VI edycja Włóczykija, czyli ścieżki i chaszcze Szmelty i Zbychowa

Rumska InO Włóczykij już niemal na stałe zagościła w moim kalendarzu. Nie odpuściłem również szóstej edycji w minioną sobotę. Tym razem impreza wróciła do Gimnazjum nr 4 na Szmelcie, a głównym terenem rywalizacji, podobnie jak zeszłego lata, były lasy ponad doliną Zagórskiej Strugi w kierunku Zbychowa. A ponieważ tradycyjnie jest to impreza z cyklu Młodzieżowego Pucharu Województwa Pomorskiego, organizatorzy z Joanną Kuźbą na czele przygotowali trzy trasy dla różnych kategorii wiekowych (TD, TM, TJ), z których dwie udostępniono dla chętnych spoza pucharu jako odpowiadające "dorosłym" kategoriom TP i TO. Zbierając kolejne doświadczenia z mapami modyfikowanymi, zgłosiłem się na tę ostatnią trasę.


30 stycznia 2016

Styczniowe drogi

Nowy rok zacząłem od krótkiego wieczornego spaceru na Górę Noworoczną, o której już kiedyś pisałem. Widok rozświetlonego miasta otoczonego czernią wzgórz jak zwykle zrobił na mnie spore wrażenie. Szkoda, że nie mam aparatu z czułością odpowiednią do nocnych zdjęć.
Jednak tak naprawdę na leśne szlaki ruszyłem w drugi weekend stycznia, kiedy w ciągu trzech dni zaliczyłem trzy krótkie wycieczki: w piątek w okolice pomiędzy wejherowskim szpitalem a Kąpinem, w sobotę na II InO Do Źródełka w sopockich lasach, a w niedzielę do Gimnazjum nr 4 w rumskiej Szmelcie na kolejny trening Las-Kompas.
Wspomnę jeszcze tylko, że pogoda utrzymywała się zimowa, przede wszystkim pod względem temperatury, choć i śniegu nie brakowało. Mróz spowodował ciekawe zamarzanie kałuż:


15 listopada 2015

Parkowe ścieżki Włóczykija

Zapisując się na V Marsze na Orientację InO Włóczykij JESIEŃ 2015 nie byłem pewien, czego się spodziewać. Według regulaminu terenem imprezy miały być okolice rumskiego Parku Starowiejskiego. Park ten nie jest przesadnie duży i zasadniczo raczej płaski, podobnie jak większa część Rumi, toteż trudno mi było oczekiwać jakiegoś wielkiego wyzwania. Okazało się jednak, że trasa była bardzo ciekawie pomyślana i wymagająca sporej precyzji nawigacyjnej. Podobnie jak czerwcowa, leśna trasa, zachęciła mnie do udziału w kolejnych imprezach z tej serii.

10 września 2015

Ścieżki, chaszcze i Krzaczory

Pierwszy weekend września postanowiłem poświęcić na ćwiczenia z planowania trasy, czyli z elementu, który tak mnie zawiódł w Leśniewie. W tym celu wziąłem udział w imprezie pod nazwą Krzaczor. Była to już trzecia jej edycja. Dla mnie było to ciekawe doświadczenie, bo pierwszy raz uczestniczyłem w rogainingu. Rajd w Leśniewie ma pewne cechy tego rodzaju imprezy, jednak dopiero na Krzaczorze spotkałem się z nią w pełnej postaci.
Dodatkowym argumentem była niewielka odległość od Wejherowa i możliwość sprawdzenia znajomości okolicznych lasów (albo też poprawienia tej znajomości) - bazą Krzaczora były podgniewowskie Młynki - dawniej leśna osada, a obecnie urokliwe miejsce wypoczynkowe w dolinie Cedronu. Do wybory były trzy rodzaje zmagań: dwie trasy piesze z limitem czasowym czterech i ośmiu godzin i rowerowa z limitem sześciogodzinnym. Czterogodzinna trasa piesza rozgrywała się w lasach wokół Gniewowa, Zbychowa i jeziora Wyspowo. Teren zmagań pozostałych dwóch tras był nieco szerszy i oprócz punktów kontrolnych wspólnych z najkrótszą sięgał na zachodzie Gowina i Sopieszyna, na południu Nowego Dworu Wejherowskiego z Pucką Górą, czyli najwyższym wzniesieniem w okolicy, a na północy i wschodzie miast Małego Trójmiasta Kaszubskiego, czyli Wejherowa, Redy i Rumi.

13 sierpnia 2015

Treningi przed rajdem w Leśniewie (1): Trójmiejski Park Krajobrazowy i Kępa Oksywska

W sobotę 15 sierpnia są organizowane dwie imprezy na orientację, w których chętnie wziąłbym udział: IV Marsz na Orientację Szperk na Helu i zaliczający się do Pucharu GDAKKa Sukkubik na Młynkach pod Wejherowem. Mam już jednak inne (kajakowe) plany na ten dzień, niemniej obie polecam wszystkim chętnym. Za to razem z Robertem dzień później startujemy w kolejnej edycji Rowerowego Rajdu na Orientację w Leśniewie. Chcielibyśmy zająć jeszcze lepsze miejsce niż poprzednio trzecie moje i czwarte Roberta, w związku z tym trochę trenowałem, a trochę poznawałem potencjalny teren. Ile, jak i gdzie - o tym poniżej.

18 czerwca 2015

Ścieżki i chaszcze Włóczykija

Po prawie całkowitym wyzdrowieniu i kilku mniejszych spacerach w wejherowskich lasach przyszła pora na udział w jakimś InO. Mój wybór tym razem padł na nieco mniejszą imprezę, można by nawet powiedzieć, że kameralną. W rumskim Włóczykiju wzięło udział co prawda prawie sto osób, ale w większości była to młodzież w różnym wieku, biorąca udział w pucharowych zmaganiach swoich kategorii wiekowych. Trasę TO, na którą się zgłosiłem, zdecydowało się przebyć jeszcze tylko pięć drużyn, z czego jedna - z tego co zauważyłem, weterani wielu inowskich zawodów - zrezygnowała po pierwszym etapie na rzecz plażowania.
Zresztą pogoda (wysoka temperatura i grzejące słońce) zdecydowanie bardziej sprzyjała plażowaniu, niż wędrówkom, co jednak nie przeszkodziło mi zanadto w marszu, zwłaszcza że trasa nie była przesadnie długa, za to dosyć ciekawa. Impreza złożona była z czterech tras, z czego trzy (TD, TM, TJ) zaliczane były do poszczególnych kategorii wiekowych Młodzieżowego Pucharu Województwa Pomorskiego, zaś czwarta (TP) była przeznaczona dla początkujących czy osób, które chciały pospacerować z mapą. "Moja" trasa TO była identyczna z juniorską TJ i składała się z dwóch etapów. Organizatorem było Szkolne Koło Krajoznawczo-Turystyczne Włóczykij z rumskiego Gimnazjum nr 4, które z kolei było bazą imprezy.

08 maja 2015

Droga przez Długą Górę, Łężyce i dolinę Zagórskiej Strugi

Po długiej wewnętrznej walce, wiedziony chęcią dzielenia się moimi wędrówkami z szerszym gronem czytelników, postanowiłem założyć konto na facebooku i utworzyć tam stronę prezentującą mój blog, leśne spacery oraz oczywiście udział w imprezach na orientację. Można ją znaleźć tutaj. Zapraszam!
Pogoda w ostatnią sobotę kwietnia zachęcała do wyruszenia na wędrówkę. Na swój cel wybrałem jedną z pozycji planów letnich, a mianowicie cisowską Długą Górę, Łężyce i czarny szlak PTTK od Piekiełka do Rumi. Trasę obliczyłem na około trzydzieści kilometrów i wiele się nie pomyliłem.
Wyprawę zacząłem chwilę po dziewiątej drobnymi zakupami prowiantu na drogę w Biedronce. Spod niej ruszyłem ulicą Owsianą w stronę Długiej Góry, u stóp której zaczęła się właściwa wędrówka. Krótki odcinek szedłem wzdłuż podnóża w stronę Chyloni, ponieważ jednak mój zasadniczy cel znajdował się bardziej na zachodzie, musiałem w końcu zacząć się wspinać na grzbiet wzgórza (jeszcze nie szczyt, bo Długa Góra nie wzięła swej nazwy znikąd). Było to chyba najwyższe podejście podczas tej mojej trasy i w sumie byłem zadowolony, że od niego zacząłem, choć nie było łatwe. Za to idąc wzdłuż grzbietu ścieżką mogłem już pomiędzy drzewami spoglądać na leżącą w dole Cisowę, mijając między innymi miejsce, gdzie w listopadzie ślizgałem się na świeżych jesiennych liściach. Ten odcinek nie był zbyt wymagający, ale i tak przyjemny do spacerów. Ostatecznie ścieżka doprowadziła mnie do miejsca ponad bazą SKM, gdzie wycięto sporo drzew na stoku doliny, i dzięki roztacza się stamtąd szeroki widok, przede wszystkim na Chylonię i Cisowę, ale także na inne części Gdyni (zwłaszcza Pogórze i Obłuże) czy wschodnie obrzeża Rumi.

08 marca 2015

Droga wzgórzami Rumi i Redy

Poranna ładna pogoda w pierwszą niedzielę marca zachęciła mnie do wyjścia na dwór. Dodatkowym impulsem do tego była konieczność oddania roweru do serwisu. Ponieważ kupowałem go w Decathlonie, naturalnym celem wyprawy były tym razem obszary Rumi, względnie Redy, zwłaszcza że i tak planowałem obejść kilka tamtejszych punktów widokowych na wzgórzach.
Do Decathlonu dotarłem około w pół do pierwszej. Niewiele brakowało, żeby mnie tam spławili - przede mną odesłano dwóch panów twierdząc, że serwis rowerowy będzie czynny dopiero od 10 marca. Pan w serwisie przyjął mój rower, ale dopiero jak powiedziałem, że przez telefon poinformowano mnie, że rowery już są przyjmowane. Ciekawa polityka obsługi klienta...

09 listopada 2014

Droga przez Długą Górę

Wczoraj wybrałem się do Gdyni odwiedzić cmentarze. Przy tej okazji postanowiłem zrealizować część niedawno zapisanego planu na zimę i urządziłem sobie wędrówkę przez lasy koło Chyloni i Cisowy, w szczególności przez Długą Górę. Trasa liczyła tylko jedenaście kilometrów, ale znalazłem na niej kilka miejsc wartych wspomnienia.

31 października 2014

Widok z Jarej

Reda i Kazimierz
Punkty widokowe są jedną z popularniejszych atrakcji turystycznych. Co prawda nie każdy lubi podziwiać widoki rozciągające się ze szczytów wzgórz, wież czy wysokich budynków, ale jednak większość ludzi (a przynajmniej turystów) odwiedza takie miejsca i z zapałem robi zdjęcia, zazwyczaj z sobą na pierwszym planie. Zresztą to akurat jest typowe również dla fotek z zabytkami i ogólniej zdjęć z podróży, jakby każdy chciał udowodnić, że był w tym miejscu, a nie ściągnął zdjęcie z internetu. Osobiście wolę zdjęcia bez mojego udziału.
Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów widokowych w okolicy Wejherowa jest ulica Jara w Redzie, a konkretnie prowadzące na nią schody. Różnica wysokości pomiędzy podnóżem schodów a ich szczytem sięga prawie trzydziestu metrów, co dzięki położeniu ponad Pradoliną Kaszubską umożliwia podziwianie stamtąd Rumi, Kazimierza, sporej części Gdyni, południowej krawędzi Kępy Puckiej, a przy dobrej pogodzie Zatoki Puckiej i Mierzei Helskiej.

27 października 2014