29 maja 2026

Raport nr 7 (popiłkowy)

Dziś nie będzie w raporcie wiele o diecie, treningu czy innych sprawach, o których zazwyczaj tu piszę. Wspomnę tylko, że w większości tych spraw nie zaszły większe zmiany: ciśnienie nadal lekko podwyższone, waga taka sama, dieta ciągle może nie zła, ale też niezbyt prawidłowa.

Dzisiaj będzie o tym, że sport to nie zawsze zdrowie. W szczególności nie piłka nożna. Nigdy nie byłem klasowym Ronaldo, raczej średniakiem (choć w gimnazjum trafiłem do szkolnej reprezenacji), ale grać zawsze lubiłem. Dlatego kiedy w pracy pojawił się pomysł, żeby firma wynajęła nam halę do gry, byłem jednym z chętnych. Pierwsza próba nie była zła, ale też nie dałem rady grać zbyt długo - kondycja daleka od ideału i po dwóch dziesięciominutowych meczach niemal wypluwałem płuca.

Druga próba była jednocześnie lepsza i gorsza. Kondycyjnie wytrzymałem lepiej - może dlatego, że mecze były krótsze, może mniej lub bardziej świadomie ostrożniej rozkładałem siły, a może poprawiłem wydolność (choć to ostatnie jest mało prawdopodobne w tak krótkim czasie). Niestety,, pojawił się inny problem: przeciążyłem kolano albo coś w nim naciągnąłem. Nie zauważyłem, żeby trafił mnie jakiś uraz, więc być może zbyt słabo się rozciągnąłem i rozgrzałem, albo stara kontuzja łękotki czekała na taką okazję...

Teraz, po ponad tygodniu i po kilku dniach rehabilitacji (szczęśliwym trafem akurat miałem termin) jest już trochę lepiej: chodzę prawie bez utykania, a zakres ruchu w tym kolanie poprawił się na tyle, że mogłem wczoraj dojechać do pracy rowerem całą trasę tylko ze sporadycznymi ukłuciami bólu. Nadal jednak jest jeszcze daleko do pełnej sprawności i być może nawet po rehabilitacji będę musiał odwiedzić ortopedę pierwszy raz od dobrych kilku lat...

21 kwietnia 2026

Raport nr 6 (przedmajówkowy)

Od ostatniego raportu minęło trochę czasu, ale nadal trudno mówić o jakiejś ogólnej poprawie mojej szeroko pojętej kondycji i stanu zdrowia. Po powrocie do pracy byłem jeszcze na małym zabiegu okulistycznym i dopiero potem zacząłem konkretniej dojeżdżać rowerem do pracy. Ale w natłoku różnych spraw nadal nie było wiele czasu na treningi


Dieta i używki

Są próby urozmaicenie diety i ograniczenia kalorii, ale brak w tym konsekwencji. Tym bardziej, że kiedy pracuję na drugiej zmianie po dziesięć godzin, nieustannie chce mi się jeść. Nadal zdarzają mi się fazy na coś słodkiego (ostatnio na czekoladę bąbelkową z Biedronki). O świątecznym jedzeniu nawet nie będę wspominał.


Ciśnienie i waga

W marcu, po chorobie, ciśnienie przy kolejnych pomiarach powoli spadało. Po świętach znowu wzrosło. Od tamtego czasu nie sprawdzałem. Jutro rano trzeba będzie zmierzyć, w maju chciałbym iść oddać krew.

Co do wagi - tak jak wcześniej nie mogłem zejść poniżej 104kg, ale i nie przybierałem powyżej 106, tak teraz od czątku roku nie mogę zejść poniżej 108. Dobrze, że jeszcze nie przekraczam 110, ale trzeba to naprawdę zmniejszyć... Co dziwne, moje kolana, które kiedyś zawsze dawały znać o wzroście mojej wagi, teraz jakoś aż tak mocno nie dokuczają. Zrobiły się jakieś wytrzymalsze?


Treningi

Stałych i stabilnych treningów nadal brak. Ale wróciłem na rower, w tym przede wszystkim na dojazdy do pracy rowerem. Wróciłem też na marsze na orientację i to nawet z sukcesami. Możliwe, że w ramach korzystania z dofinansowania w pracy pojawię się raz czy drugi na hali sportowej pograć z kolegami. Kupiłem też okularki pływacie z korekcją wzroku, więc może i na basen wrócę? Czas wrócić do używania karty Multisport. Może nawet użyję butów, które jesienią kupiłem z myślą o siłowni...


Telefon i sen

Tu może stabilniej, ale też bez przesady.


21 lutego 2026

Raport nr 5 (pochorobowy)

Ambicje noworoczne szybko się skończyły. Nadal brakowało mi siły woli do większości zamierzeń, a do tego pogoda nie pozwalała za bardzo na dojazdy do pracy rowerem. Do tego na początku lutego się rozchorowałem...


Dieta i używki

O diecie nadal ciężko mówić, choć podejmowałem próby może nie ograniczenia ilości kalorii, ale chociaż od czasu do czasu bardziej zbilansowanych posiłków. W czasie choroby też piłem więcej gorących, słodzonych napojów(co prawda mowa głównie o herbacie z miodem, ale jednak). Trochę też brakowało mi piwa, kiedy brałem leki. To chyba nie całkiem dobrze?


Ciśnienie i waga

Ciśnienie w styczniu tak sobie (mało pomiarów). W lutym w czasie choroby podwyższone, ponad 140/90. Jeszcze nie jestem całkiem ozdrowiały, ale ostatnie pomiary wskazują niewielką poprawę - okolice 135/85. Waga to niestety porażka. Wymienione na początku okoliczności spowodowowały jej szybki wzrost, w najgorszym momencie nawet do 110kg. Teraz jest 108, ale to nadal 3-4 kilogramy powyżej mojej ostatnio typowej wagi, więc to nadal trochę alarmujące.


Treningi

Brak. Z powodów wyżej wspomnianych.


Telefon i sen

Telefon bez większych zmian. Sen trochę lepiej - ale głównie dlatego, że na zwolnieniu chorobowym łatwiej mi go nadrobić.


12 stycznia 2026

Raport nr 4 (noworoczny)

Nowy Rok, nowy ja? To się jeszcze okaże (tym bardziej, że zawsze byłem sceptyczny wobec idei postanowień noworocznych), ale może spróbuję. Początek roku taki sobie, ale może ciut lepiej, niż koniec poprzedniego.


Dieta i używki

Po świąteczno-noworocznym okresie ogólnego zwiększenia spożycia wszystkiego nastąpiło kilka dni odpuszczenia, ale nadal trudno to nazwać sensowną dietą. Nadal impulsywnie dodaję sobie posiłki, zwłaszcza, kiedy mam ochotę na coś ostrego. Wiedzieliście, że kapsaicyna może wywoływać w mózgu efekty podobne do lekkich narkotyków? Ciekawe, czy odpowiadające jej substancje w pieprzu, gorczycy czy chrzanie też mogą to powodować?


Ciśnienie i waga

Dzisiaj zrobiłem pierwszy pomiar ciśnienia od jakiegoś miesiąca. Nie napawa optymizmem. 147/35. Dobrze, że tętno mam w normie. Za to na wagę wszedłem w tym rou już drugi raz i tu optymizmu jest jeszcze mniej: oba pomiary wskazały ponad 106kg. Niby tylko kilogram czy dwa więcej od mojej typowej wagi z ostatnich kilku lat (104-105), ale jednak...


Treningi

Nie da się powiedzieć, żeby święta były czasem dobrym na treningi. A te konkretne święta dodatkowo totalnie mnie rozstroiły psychicznie, nawet w porównaniu do ogólnie kiepskiego od września stanu. Niby byłem na tradycycjnym zakończeniu roku "Z Mapą do Lasu", ale totalnie nic mi się tam nie chciało, poza być może położeniem się w śniegu, skuleniem się i pozostaniem w tej pozycji... ale jakoś się od tego powstrzymałem i zmusiłem się do wzięcia większości łatwiejszych punktów.

Po Nowym Roku było może niekoniecznie lepiej, ale można powiedzieć, że stabilniej. No i zacząłem nowy sezon InO od ZEW-u na Borowie, razem z Wojtkiem, Tymonem i Marcinem. W zrzuceniu wagi jednak wiele to nie pomogło.

Dzisiaj próbowałem trochę ćwiczeń, które mgliście pamiętam z rehabilitacji - możliwe, że inaczej kolana zaczną niedługo protestować. Muszę też popracować nad plecami i klatką, bo mam wrażenie, że oprócz lekkiego garba jeszcze ramiona zaczęły mi się do przodu wysuwać...


Telefon i sen

Co do snu - może trochę lepiej jest, ale chyba nie jakoś bardzo. Muszę to chyba też zacząć jakoś monitorować. Aplikacja w telefonie też pokazała mi ostatnio, że mniej z tego urządzenia korzystam. Ale to też nie dlatego, że się pilnuję, a raczej z powodu takiego poziomu demotywacji, że nawet youtube'a nie chciało mi się oglądać. Ale teraz przy tej pseudostabilizacji pewnie też trochę odbije, zwłaszcza jeśli będę słuchał lub oglądał coś przy pracy w domu. Zobaczymy.


21 grudnia 2025

Raport nr 3 (przedświąteczny)

Co tu dużo pisać, szybkie i krótkie podsumowanie z frontu walki o formę i zdrowie.


Dieta i używki

Były lepsze dni. Ale bez serii. Generalnie słabo. Ale przynajmniej mija mi faza na 3bita.


Ciśnienie i waga

Regularność pomiarów spadła bardziej, w przeciwieństwie do ciśnienia. Od ostatniego raportu nie miałem chyba żadnego wyniku poniżej 140/90. Ale z drugiej strony, raz zmierzyłem ciśnienie po jakimś szczególnie przykrym śnie i wynik też był w granicach tego poziomu - czyli kijowo, ale stabilnie. Również moja masa jest zaskakująco stabilna: niezmiennie 105 kilogramów. Możliwe, że częściowo pomaga w jej utrzymaniu ta resztka aktywności fizycznej, o której niżej.


Treningi

No właśnie. Resztkowa. Rower do pracy i po pracy. Trochę spacerów. Trochę w pracy, ale to absolutne minimum. No i marsze na orientację. Pod poprzedni raport łapał się chyba Włóczykij. Teraz był nieco dłuższy: Darżlub. GPS przez aplikację naliczył mi tam ponad osiemnaście kilometrów przy względnie niewielkim posilaniu się. Tydzień później w końcu dłuższa trasa na rowerze w celu znalezienia brakującego punktu z tego Darżluba. GPS wtedy wariował, więc nie wiem, ile zrobiłem, ale szacuję na jakieś trzydzieści, może trzydzieści pięć kilometrów, z czego część, i to nie mała, była nie jazdą, a prowadzeniem roweru - co niekoniecznie oznacza mniejszy wysiłek, jeśli trzeba go było prowadzić przez nierówne, błotniste drogi czy gęste zarośla młodych buków i równie młodych iglaków.

Idą święta, więc i w żywieniu, i w ruchu na razie nie przewiduję znaczącej poprawy. Czy mój plan naprawczy zamieni się w tradycyjne postanowienie noworoczne? Może tak być, chociaż od kilku, czy nawet kilkunastu lat starałem się unikać takich postanowień, a przynajmniej takich typowych podejmowanych z nowym rokiem.


Telefon i sen

Tu też brak oznak poprawy. Przyczyn jest pewnie kilka, ale tu w przeciwieństwie do diety i treningów Boże Narodzenie może być okolicznością sprzyjającą.


19 listopada 2025

Raport nr 2

Kolejne tygodnie i kolejny spóźniony raport z frontu walki o wagę, kondycję i zdrowie.


Dieta i używki

Krótko mówiąc - klapa. Poprawy brak. Okresowa faza na słodycze (najczęściej 3bit...). Kawy mniej, ciągle z mlekiem. Piwo trochę częściej.


Ciśnienie i waga

Regularność pomiarów spadła, ale kiedy już mierzę, to nadal jest wyższe, niż powinno, w okolicach 140/90. Wagę rozpakowałem, ale nie będę się bawił w pomiary tkanki itp., bo musiałbym sobie kolejną aplikację na telefonie zainstalować. Czy naprawdę wszystko musi być teraz połączone z apką? I czy jeśli mnie to irytuje, to jestem starym marudą? A co do pomiarów, to biorąc pod uwagę mój styl żywienia, moja masa jest zaskakująco stabilna: od 104 do 106 kilogramów. Najwidoczniej jest to jakiś metastabilny punkt, z ktorego niełatwo będzie wyskoczyć.


Treningi

Zasadniczo brak. Trochę roweru przed pracą, ale to mniej treningiem owocuje, a bardziej zdjęciami krajobrazowymi na profile: instagramowy i facebookowy.


Telefon i sen

Trudno mówić o poprawie, jak zresztą we wszystkich powyższych punktach. Częściowo jest to związane z moim tradycyjnym "niechcemisieniem", ale może też częściowo z ogólnie średnio stabilnym ostatnio nastrojem. Czy będzie lepiej? Zobaczymy.


30 października 2025

Raport nr 1

No dobra, minęły już ponad dwa tygodnie od czasu postanowienia zmian w stylu życia celem poprawy ogólnego stanu zdrowi, czas więc na jakieś pierwsze podsumowanie. Nie pisałem o tym w poprzednim poście, ale w zamyśle miałem raporty tygodniowe. Jak widać, ten zamysł póki co nie został zrealizowany. Ale do konkretów:


Dieta i używki

Tutaj trudno mówić o poprawie, bo z wymienionch dwa tygodnie temu zamierzeń w jakimś stopniu udało się wykonać jedno: urozmaicenie warzyw i owoców. Do śniadania do pracy zacząłem dodawać sobie surową marchew, wróćiłem do sałaty, trochę urozmaiciłem owoce.

Reszta, czyli ograniczenie słodyczy i nabiału, MŻ czy regularniejsze posiłki - bez większych zmian, chociaż zdarzają się lepsze dni. Bywa, że zjem mniej i po chwili czuję sytość, bywa, że jestem w stanie wytrzymać dzień bez batonika, ale to ciągle daleka droga. Pewną nadzieję daje to, że w pracy zabrali nam automat z jedzeniem z hali. Pytanie, czy na długo, czy na chwilę.

Kawa czasem jest z mlekiem, a czasem czarna - ale zawsze bez cukru. Z alkoholem różnie, ale w sumie przez te dwa tygodnie nie piłem dużo - wczoraj jedno piwo i w zeszłym tygodniu odrobinę nalewki "na spróbowanie", kiedy przelewałem ją ze słoika do butelek.


Ciśnienie i waga

Do pomiarów ciśnienia postanowiłem dodać jeszcze ważenie się. Wcześniej tego nie planowałem, choć na jakimś etapie i tak musiałoby się to pojawić.Ale po prostu nie miałem do tej pory wagi w domu. A teraz kupiłem są jedną za punkty z programu vitay, które się zbliżały do przedawnienia. Odebrałem ją z automatu paczkowego i rozpakowałem z paczki, ale jeszcze nie wyjąłem z właściwego opakowania. ponoć mierzy procent tkanki tłuszczowej i inne cuda - zobaczymy.

Z pomiarem ciśnienia nieco lepiej, mierzę je prawie regularnie, przynajmniej przed drugą zmianą. Niestety widać, że jest nieco podwyższone: są dni, kiedy jest mniej więcej w normie, ale są i takie, kiedy ciśnienie skurczowe sięga 140, a nawet 150 mmHg. Oczywiście wpływ na to ma pora dnia, czynności przed pomiarem i pewnie milion innych czynników, w tym emocjonalnych, dlatego tu też będę musiał popracować nad regularnością i najlepiej porannym pomiarem. Tylko trudno o porany pomiar ciśnienia, kiedy się wstaje do pracy przed piątą rano...


Treningi

To chyba na razie najsłabszy punkt. Ani basenu, ani siłowni, ani spacerów (no, jeden...), ani biegów, a ćwiczenia rehabilitacyjne na kolana tylko raz. Dużo do poprawy, zwłaszcza że syna bardziej pilnuję przy jego ćwiczeniach na wady postawy.


Telefon i sen

Jeśli chodzi o telefon, to chyba jest odrobinę lepiej. Odinstalowałem większość gier chociaż sporo czasu jeszcze spędzam na Youtube i na stronach internetowych. Ale chyba idzie powoli ku dobremu.

Śpię też chyab nieco więcej, choć niekoniecznie lepiej, a z pewnością nadal nie całkiem regularnie. Ale tu też jest mała poprawa. Zobaczymy, jak będzie dalej.


13 października 2025

Dieta, trening i badania

Jestem już tak stary, że łapię się na profilaktyczne badania przesiewowe. Ale ciągle nie dość stary, żeby dostać dodatkowe dziesięć procent do limitu czasu na InO...

Już od dawna wiem, że mam nadwagę, i to znaczącą, nawet jeśli jest stabilna i nawet jeśli niektórzy mówią, że nie widać tego po mnie (znaczy, nie nadwagi, a tego ile wynosi, bo to jednak dwie różne sprawy). Mimo różnych prób przejścia na coś w rodzaju diety (przynajmniej klasycznej MŻ, z ograniczeniem słodyczy czy napojów gazowanych albo innych "pustych kalorii"), nadal brak mi dyscypliny, żeby jakoś w takim improwizowanej diecie przetrwać dłużej niż tydzień.

Do tego od pewnego czasu w trakcie badań przed oddaniem krwi (od kilkunastu, a może nawet już dwudziestu lat jestem aktywnym honorowym krwiodawcą) lekarki zwracają mi uwagę na nieco zbyt wysokie ciśnienie, co z kolei może się wiązać ze zbyt wysokim poziomem cholesterolu, który wyszedł mi w pracowniczych badaniach okresowych dwa lata temu.

Okazuje się więc, że wspomniane na początku badania profilaktyczne chorób układu krążenia mogą być przydatne. Jednak ku mojemu zdziwieniu większość parametrów (morfologia, cukier, cholesterol) wyszła w normie. Lekko podniesione były tylko ciśnienie i trójglicerydy.

Do tego dochodzą moje problemy z kolanami - co prawda ich stan jest stabilny od czasu, kiedy zacząłem regularnie korzystać z rehabilitacji, ale przydałoby się też samodzielnie ćwiczyć coś więcej, niż napinanie mięśni brzucha przy podnoszeniu cięższych przedmiotów w pracy.

No i przydałoby się poprawić trochę wydolność organizmu. Jestem w stanie pieszo przejść spory dystans, ale większe lub bardziej strome górki sprawiają mi już trochę problem. A podejście w wakacje pod Kasprowy to była dla mnie męczarnia, a przynajmniej końcowy odcinek szlaku, gdzie musiałem przystawać nawet co kilkanaście metrów...


18 maja 2025

Wyniki MnO Biała w Wyspowie

Wstępne wyniki z dzisiejszego marszu dostępne są w folderze https://drive.google.com/drive/folders/17bbrE93VvQzbwer2L6-xPvb61ILWxlhi?usp=sharing. Na uwagi czekam do następnej niedzieli, 25 maja, do 23.59 - potem wyniki uznaję za oficjalne.
W folderze znajdują się też mapy poszczególnych tras. Wzorcówkę muszę jeszcze uzupełnić o kody lampionów i skorygować ustawienie kilku punktów, myślę, że do środy uda mi się ją wrzucić.

16 maja 2025

MnO Biała w Wyspowie - minuty startowe, dodatkowe informacje, instrukcje

Minuty startowe

Pod tym LINKIEM.



Limity czasowe

  • TZ - limit podstawowy 200 minut, limit spóźnień 50 minut
  • TU - limit podstawowy 160 minut, limit spóźnień 40 minut
  • TT - limit podstawowy 130 minut, limit spóźnień 35 minut
  • TP - limit podstawowy 120 minut, limit spóźnień 30 minut


Wyposażenie

Przypominam o niezbędnym wyposażeniu: kompas i trwały środek piszący - na każdej trasie będą punkty terenowe, więc własny długopis lub pisak będzie konieczny. Dla celów bezpieczeństwa każda drużyna powinna mieć przynajmniej jeden naładowany telefon, którego numer podano przy zgłoszeniu.



Wpisowe

Zespoły, które planują opłacić wpisowe na miejscu, proszę o przygotowanie odliczonej kwoty.



Dojazd

Jeśli ktoś planuje dojazd inny, niż samochodem, to najlepiej dojechać kolejką SKM do Wejherowa, Nanic lub Śmiechowa. W pobliżu każdej z tych stacji można znaleźć przystanek (odpowiednio Dworcowa, Kochanowskiego, Odrębna) linii autobusowej nr 11 do Gniewowa (rozkład), skąd do bazy jest ok. 1,7km pieszo.



Imprezy na orientację

Kilka lat temu napisałem skrót zasad InO w pigułce (tutaj). Niektóre linki z tamtego wpisu się trochę zdezaktualizowały, ale większość informacji o imprezach jako takich takim zmianom zasadniczo nie podlega. W dużym skrócie - turystyczne InO takie jak MnO Biała wygrywa zespół, który korzystając z dostarczonej przez organizatora mapy w danym czasie znajdzie zaznaczone na tej mapie punkty przy jak najmniejszej ilości błędów. Za błędy dostaje się punkty karne, wygrywa więc ten, kto tych punktów karnych ma najmniej, najlepiej zero (stąd określenie zerowanie trasy). Błędy mogą polegać m. in. na spisaniu nieprawidłowego punktu lub z błędnym kodem lampionu - więcej o tym poniżej.

Punkty na mapie oznacza się kółkami - punkt znajduje się w środku kółka. Punkty w terenie oznacza się lampionami - taki lampion ma postać prostokąta podzielonego na skos na biało-czerwono, z opisanym na nim kodem. Na MnO Biała lampiony będą miały taką postać:

Na MnO Biała i innych marszach na orientację czasem zdarzają się też punkty terenowe, które nie są oznaczone lampionami. Mogą to leśne słupki, znaki, tabliczki. Sposób potwierdzenia - co wpisać na kartę startową - jest opisany na mapie.


Mapa

Mapa w większości (w przypadku trasy TP w całości) będzie oparta o mapy do biegów na orientację, więc jeśli ktoś się z nią jeszcze nie zetknął, poniżej skrócona legenda (niepełna, ale na MnO Biała więcej niż wystarczająca). Oryginał pochodzi ze strony bno.szczecin.pl.



Karty startowe

Znalezienie punktów potwierdza się na karcie startowej (jedna na zespół). Są na niej nazwa zespołu, imiona i nazwiska użytkowników, czas startu, czas mety oraz wolne kratki na wpisywanie punktów kontrolnych. Kolejno znajdowane punkty wpisuje w kratki od lewej do prawej, potem dopiero w kolejnym rzędzie. Wpisać należy numer punktu z mapy oraz kod jego lampionu, który znajdziemy. W przypadku, gdy uznamy, że popełniliśmy błąd i znajdziemy lampion bardziej pasujący do danego punktu, nie kreślimy poprzedniego, tylko wpisujemy w pierwszej wolnej kratce. Polecam skorzystanie skorzystanie z obrazkowej instrukcji autorstwa Joanny i Justyny Kuźby (oryginał tutaj):

Dodam jeszcze, że w przypadku map z modyfikacjami (np. dopasowywanie wycinka) organizator może oprócz numeru punktu i kodu lampionu wymagać także litery wycinka. Zdarza się też, że punkty nie są numerowane, a np. oznaczane literami. Bywa, że niektóre punkty nie są lampionami, a np. słupkami oddziałowymi lub innymi obiektami terenowymi i wówczas również wpis na kartę startowę może się różnić. Zawsze jednak jest to podane w opisie mapy, dlatego warto go przeczytać przed wyruszeniem!


Opis mapy

Skoro mowa o opisie, to jeszcze w skrócie, co można w nim znaleźć i dlaczego warto go czytać:
  • wspomniany wyżej sposób potwierdzanie punktów oraz informacje o dodatkowych zadaniach
  • liczba oraz kolejność potwierdzania punktów kontrolnych (może być obowiązkowa od 1 do ostatniego, dowolna, albo w jakiś sposób kombinowana)
  • skala mapy
  • długość trasy
  • podstawowy limit czasu
  • limit spóźnień - wraz z limitem podstawowym mają wpływ na punktację
  • dodatkowe zadania - czasem związane z nawigacją, czasem fabularne

Punktacja i regulaminy

Impreza odbędzie się w zgodzie z regulaminem ustanowionym przez Komisję InO ZG PTTK dostępnym tutaj. Zwycięzcą zostaje drużyna z najmniejszą liczbą punktów karnych na koncie.

Błąd Punkty karne
Brak potwierdzenia punktu kontrolnego zaznaczonego na mapie 90
Brak potwierdzenia punktu kontrolnego nie zaznaczonego na mapie (np. LOP) 60
Punkt mylny - nie należący do danej trasy lub w zbyt dużej odległości od prawidłowego 30
Punkt stowarzyszony - punkt-pułapka niedaleko prawidłowego (np. sąsiednia górka), ale przynajmniej 2mm w skali mapy 25
Punkt stowarzyszony nieoznaczony na mapie 15
Wolna kratka na karcie startowej 30
Zmiana kolejności potwierdzeń 30
Błędny opis punktu kontrolnego 10
Zmiana potwierdzenia (poprawka) 10
Niewykonane zadanie dodatkowe 0-10 w zależności od stopnia wykonania zadania
Na trasie TP zadanie będzie czteroelementowe - za brak do trzech elementów będą po dwa punkty karne, za brak wszystkich czterech będzie dziesięć punktów karnych.
Każda minuta spóźnienia po przekroczeniu limitu podstawowego do wykorzystania limitu spóźnień 1
Każda minuta spóźnienia po przekroczeniu limitu spóźnień 10


03 maja 2025

Tym razem Wyspowo.

Nieśpiesznie mi to w tym roku szło, ale komunikat startowy MnO Biała jest już dostępny. Znajdziecie tam wszystkie najważniejsze informacje oraz link do formularza zapisów, a jeśli będziecie mieli jakieś pytania, to piszcie na maila lub messengera na fanpage'u. Można też zadać pytanie na stronie wydarzenia na FB (link).
W porównaniu do poprzednich edycji będą pewne zmiany. Po pierwsze, będzie ognisko z kiełbaskami - mieliśmy je na pierwszej edycji, która dała nazwę imprezie, ale przy drugiej i trzeciej nie było już takiej możliwości. Po drugie, tym razem nie będzie zadań fabularnych na łatwej trasie, choć może tegoroczny komiksowy motyw Asterixa mógłby do tego zachęcać. Po trzecie, oprócz dotychczasowych trzech klasycznych tras pojawi się czwarta - dla niezaawansowanych - TT. Po czwarte, dla trasy TZ zdecydowałem się na punktację indywidualną.
Mam nadzieję, że zobaczymy się 18 maja w Wyspowie.

09 października 2023

MnO Biała w Robakowie - wyniki, mapy i krótki komentarz

Na wstępie raz jeszcze dziękuję wszystkim za udział i gratuluję zwycięzcom. Cieszę się, że trasy się podobały, a wszystkie uwagi i sugestie zapamiętam i w przypadku organizacji ewentualnych kolejnych marszy z pewnością wezmę je pod uwagę. Poniżej znajdziecie linki do map i wyników wszystkich tras, a także wzorcówkę ze wszystkimi lampionami i potwierdzeniami punktów terenowych. Na uwagi i protesty czekam tydzień - do północy w poniedziałek 16 października. Po tej dacie poniższe wyniki staną się oficjalne.


Trasa TP

Tu nie ma wiele do dodania, poza tym, że może trasa była ciut zbyt łatwa, a "zdjęcia ratunkowe" zbyt hojnie ratowały zespoły przed punktami karnymi - tym razem wszystkie drużyny miały pierwsze miejsce...

Mapa: https://drive.google.com/file/d/1Y3NrIBMXrh1ZsVal_5qEsbp-krpjUgqP/view?usp=drive_link

Wyniki: https://drive.google.com/file/d/1e7N0DTg0qH371_puFIT6gNrDOgeHXVHA/view?usp=drive_link


Trasa TU

Tu przede wszystkim chciałbym przeprosić za niewyłapaną pomyłkę w opisie, dotyczącą PK14. Na szczęście - na ile mogę to ocenić - nie miała dużego wpływu na wyniki i klasyfikację. Cieszę się też, że udało mi się lepiej zbalansować poziom trudności, niż w maju.

Co do punktów - jeden z zespołów zgłosił brak punktu we właściwym miejscu - konkretnie chodziło o brak lampionu na PK3. Przy zbieraniu rzeczywiście okazało się, że lampion leżał na ziemi w pewnym oddaleniu od początku nasypu, a na drzewie, gdzie wisiał początkowo, zostały tylko pinezki.

Muszę jeszcze dodać, że w przypadku tej trasy przy powtórnym sprawdzeniu kart startowych znalazłem najwięcej przeoczonych przy wstępnym sprawdzaniu błędów opisów czy punktów stowarzyszonych, dlatego proszę, żebyście nie byli zdziwieni, że Wasz wynik jest nieco inny, niż wyliczony na mecie. W razie wątpliwości proszę pisać na maila.

Mapa (z poprawionym opisem): https://drive.google.com/file/d/1E3gMtJzeTZxb4er41rXhqBNU8GF3DPj5/view?usp=drive_link

Wyniki: https://drive.google.com/file/d/1UJGKZ6VrS-bK5M_T2SyVPu6VrkoudAUA/view?usp=drive_link


Trasa TZ

No i czas na chyba budzącą najwięcej emocji wśród uczestników - również ze względu na Puchar KInO - kategorię TZ. Tutaj najwięcej problemów i wątpliwości przysporzył punkt kontrolny numer 4, zaznaczony na podkładzie historycznej mapy z lat dwudziestych ubiegłego wieku, a więc niemal stuletniej. Co prawda dało się na ten punkt namierzyć od wschodu, ze skrzyżowań zaznaczonych na mapie topograficznej, jednak po powtórnej analizie map i wizji lokalnej w terenie postanowiłem anulować ten punkt z powodu zbyt dużych różnic między mapą historyczną, a mapami bardziej współczesnymi i stanem faktycznym. Przyszło to tym łatwiej, że nie miało to wpływu na kolejność w końcowej klasyfikacji.

Jeszcze tylko dodam tytułem wyjaśnienia, że ciek widoczny w terenie nie jest odzwierciedlony na mapach topograficznych, a tylko na pomiarach lidarowych, natomiast kreska na północnym wschodzie fragmentu mapy z PK4 nie jest ciekiem wodnym, a warstwicą. Przyznam też pokornie, że trochę mnie poniosło przy tym punkcie - w przyszłości postaram się uniknąć podobnych błędów.

Mapa (z poprawionym wycinkiem PK18): https://drive.google.com/file/d/1mHf7sdfPxsD68peWPARoDtTQJ27QzwPq/view?usp=drive_link

Wyniki: https://drive.google.com/file/d/1bUoF8TNHYHxviIX3-8PC7l2JkZ9Gph1c/view?usp=drive_link


Mapa wzorcowa

Mapa zawierająca wszystkie lampiony oraz oznaczenia punktów terenowych: https://drive.google.com/file/d/1-6J-_aq2bCBsrMSLhXuki6oKnB6FfUA_/view?usp=drive_link



06 października 2023

MnO Biała w Robakowie - minuty startowe i ważniejsze informacje

Minuty startowe

Minuty startowe dostępne są pod LINKIEM.

Uwagi na temat bezpieczeństwa

W komunikacie startowym była informacja na temat niebezpieczeństw, które można spotkać w lesie. Od siebie dodam jeszcze tylko, że droga, przy której znajduje się parking-baza, jest normalnie dopuszczona do ruchu pojazdów, więc nawet jeśli ten ruch jest niewielki, to proszę o zachowanie ostrożności przy jej przekraczaniu lub poruszaniu się nią podczas marszu.

Płatności i zapisy

W przypadku osób, które będą płaciły wpisowe w bazie przed startem, uprzejmie proszę o odliczoną kwotę. Będzie też pewien zapas map i innych świadczeń, więc nadal można zaprosić znajomych.

Baza i dojazd

W komunikacie startowym była już informacja o miejcu startu i mety, czyli o leśnym parkingu pod Robakowem. Zmotoryzowani nie powinni mieć problemu z dojazdem, choć osoby planujące dojazd Trasą Kaszubską i zjazd na węźle w Luzinie powinny wziąć pod uwagę prace remontowe w tej ostatniej miejscowości właśni na drodze prowadzącej do Robakowa, choć według mojej wiedzy nie powodują korków czy większych zastojów (przynajmniej w porównaniu z zamkniętym szlabanem na przejeździe kolejowym w Luzinie).

Parking jest dosyć spory, ale jeśli zabrakłoby na nim miejsc, proszę o rozsądne i zgodne z przepisami parkowanie, a także o nie blokowanie drogi, przy której się znajduje - jak wspomniałem, jest ona normalną drogą dopuszczoną do ruchu.

Jeśli ktoś planuje dojechać z Trójmiasta rowerem, to najlepszą opcją jest dojazd pociągiem Polregio do Luzina. Rano są dwa takie pociągi: 7:53 odjazd z Gdyni Głównej - 8:30 przyjazd do Luzina oraz 9:31 odjazd z Gdyni Głównej - 10:01 przyjazd do Luzina. Ten drugi jedzie z Elbląga, więc można do niego wsiąść również na stacjach w Gdańsku czy Sopocie. Z Luzina do bazy jest ok. 3,5km - najłatwiej jechać ulicą Młyńską (z dworca na południe, a potem na wschód za Polomarketem).

Dojazd do Luzina to też możliwość dla pieszych, choć Ci mogą też skorzystać z autobusu linii 677 obsługiwanego przez PKS Gdynia i odjeżdżającego z dworca autobusowego w Wejherowie o 8:20. Wysiąść należy na przystanku Dąbrówka Skrzyżowanie (rozkładowo 8:34). Do bazy stamtąd jest ok. 1,5km.

Możliwe również jest dojście z pętli autobusowej w Gościcinie (ok. 3,5km), do której dojechać można wejherowską linią 3, np. z przystanków niedaleko wejherowskiego dworca (Filharmonia Kaszubska 8:25, 9:25) lub stacji Nanice (Rzeźnicka SKM Nanice 8:21, 9:21). Dojazd autobusem na pętlę w zależności od przystanku początkowego trwa 20-25 minut.

Parking jest dosyć spory, ale jeśli zabrakłoby na nim miejsc, proszę o rozsądne i zgodne z przepisami parkowanie, a także o nie blokowanie drogi, przy której się znajduje - jak wspomniałem, jest ona normalną drogą dopuszczoną do ruchu.

30 września 2023

MnO Biała - edycja trzecia!

Teren sprawdzony, trasy wyznaczone, prace nad mapami trwają, więc czas już ogłaszać informacje o trasach, zgłoszeniach i innych ważnych szczegółach. Część z nich jest już w regulaminie i wydarzeniu na facebooku, są też już pierwsze zgłoszenia (tu link do formularza). W regulaminie jest też ramowy program, ale może on ulec drobnym zmianom. W razie potrzeby możliwe jest też krótkie szkolenie z podstaw InO.

Tym razem zapraszam Was na MnO Biała w niedzielę, 8 października, do lasów gminy Luzino, do Nadleśnictwa Strzebielino. Bazą imprezy będzie leśny parking niedaleko miejscowości Robakowo, o TUTAJ.

Podobnie jak w maju, tym razem również będą trzy trasy o różnym stopniu trudności. Najłatwiejsza będzie trasa TP, czyli dla początkujących. Póki co konsekwentnie będę się trzymał idei zachęcenia dzieci do imprez na orientację, więc i tym razem pojawią się zadania związane z fabułą komiksów. Długość trasy przewiduję na 3,8km, liczone w liniach prostych między punktami kontrolnymi - więc po drogach może wyjść około sześciu kilometrów, może ciut więcej, jeśli będziecie dużo krążyć. Punktów kontrolnych będzie dwanaście, w większości przy drogach lub niewielkiej od nich odległości. Jeden punkt będzie terenowy, pozostałe będą tradycyjnymi lampionami. Mapa będzie typowa topograficzna w skali 1:10000, bez elementów do dopasowania czy innych udziwnień. Aktualność mapy to zdaje się rok 1992, ale zmian w terenie leśnym nie ma tyle, żeby to zbytnio przeszkadzało, poza tym w kluczowych miejscach wprowadzę pewne poprawki aktualizacyjne.

Trasa TU będzie już nieco trudniejsza - chociaż raczej nie tak trudna, jak ta w maju, gdzie chyba trochę przesadziłem, zwłaszcza z lidarami. Teraz też będą fragmenty do dopasowania i niektóre też z lidarem, ale pojawią się też inne rodzaje mapy. Podkład bazowy to również będzie mapa topograficzna w skali 1:10000, ale dla odmiany będzie ona pochodziła z 1965 roku. Punktów kontrolnych będzie więcej, niż na TP, bo szesnaście, ale też w większości będą łatwo dostępne i względnie blisko dróg. Trzy z nich będą punktami terenowymi, reszta będzie oznaczona lampionami. Długość trasy to około 5,4km (oczywiście w liniach prostych między punktami).

No i najtrudniejsza trasa, czyli TZ. Będzie oczywiście najdłuższa (ciut powyżej 7km w liniach prostych) i z największą liczbą punktów kontrolnych (osiemnaście, w tym trzy terenowe). Co do mapy, to przecież tezetka - nie ma co spodziewać się po niej zbyt wiele spodziewać i nie będzie się tego dało uznać za rzeczywistą mapę. W każdym razie trudno mówić tu o jakiejś mapie bazowej, ale założenie jest takie, żeby podobnie jak TU była nieco łatwiejsza od majowej i umożliwiała uczestnikom odwiedzenie wszystkich punktów... a przynajmniej ich okolicy.

Limity czasowe tras podam w przyszłym tygodniu, a tymczasem żegnam się plakatem.


13 maja 2023

Wiosenne MnO Biała 2023 - minuty startowe, informacje, instrukcje

Minuty startowe

Pod tym LINKIEM.

Dojazd

Komunikacja publiczna: kolejką SKM do Redy, stamtąd pieszo lub rowerem (trochę ponad 2 km). Jest też autobus dojeżdżający na cmentarz przy ul. Gniewowskiej, ale pierwszy odjazd spod dworca jest o 10.10 (rozkład), więc polecam raczej na powrót.

Samochodem: najbliższy parking jest ok. 500 m od bazy, koło cmentarza (tutaj). Znajduje się tam też przystanek końcowy autobusów, więc proszę zwrócić uwagę, aby go nie zastawić (nawet jeśli w niedzielę jeździ tylko co dwie godziny). Można też parkować wcześniej wzdłuż ul. Gniewowskiej lub w bocznych uliczkach, oczywiście z zachowanie przepisów.


Ramowy harmonogram:

  • 8.30 - otwarcie biura
  • 9.00 - początek startów trasy TZ
  • 9.30 - początek startów trasy TU
  • 10.00 - początek startów trasy TP
  • 15.30 - zamknięcie mety

Imprezy na orientację

Kilka lat temu napisałem skrót zasad InO w pigułce (tutaj). Niektóre linki z tamtego wpisu się trochę zdezaktualizowały, ale większość informacji o imprezach jako takich takim zmianom zasadniczo nie podlega. W dużym skrócie - turystyczne InO takie jak MnO Biała wygrywa zespół, który korzystając z dostarczonej przez organizatora mapy w danym czasie znajdzie zaznaczone na tej mapie punkty przy jak najmniejszej ilości błędów. Za błędy dostaje się punkty karne, wygrywa więc ten, kto tych punktów karnych ma najmniej, najlepiej zero (stąd określenie zerowanie trasy). Błędy mogą polegać m. in. na spisaniu nieprawidłowego punktu lub z błędnym kodem lampionu - więcej o tym poniżej.

Punkty na mapie oznacza się kółkami - punkt znajduje się w środku kółka. Punkty w terenie oznacza się lampionami - taki lampion ma postać prostokąta podzielonego na skos na biało-czerwono, z opisanym na nim kodem. Na MnO Biała lampiony będą miały taką postać:


Mapa

Mapa w większości (w przypadku trasy TP w całości) będzie oparta o mapy do biegów na orientację, więc jeśli ktoś się z nią jeszcze nie zetknął, poniżej skrócona legenda (niepełna, ale na MnO Biała powinna wystarczyć). Oryginał pochodzi ze strony bno.szczecin.pl.



Karty startowe

Znalezienie punktów potwierdza się na karcie startowej (jedna na zespół). Są na niej nazwa zespołu, imiona i nazwiska użytkowników, czas startu, czas mety oraz wolne kratki na wpisywanie punktów kontrolnych. Kolejno znajdowane punkty wpisuje w kratki od lewej do prawej, potem dopiero w kolejnym rzędzie. Wpisać należy numer punktu z mapy oraz kod jego lampionu, który znajdziemy. W przypadku, gdy uznamy, że popełniliśmy błąd i znajdziemy lampion bardziej pasujący do danego punktu, nie kreślimy poprzedniego, tylko wpisujemy w pierwszej wolnej kratce. Polecam skorzystanie skorzystanie z obrazkowej instrukcji autorstwa Joanny i Justyny Kuźby (oryginał tutaj):

Dodam jeszcze, że w przypadku map z modyfikacjami (np. dopasowywanie wycinka) organizator może oprócz numeru punktu i kodu lampionu wymagać także litery wycinka. Zdarza się też, że punkty nie są numerowane, a np. oznaczane literami. Bywa, że niektóre punkty nie są lampionami, a np. słupkami oddziałowymi lub innymi obiektami terenowymi i wówczas również wpis na kartę startowę może się różnić. Zawsze jednak jest to podane w opisie mapy, dlatego warto go przeczytać przed wyruszeniem!


Opis mapy

Skoro mowa o opisie, to jeszcze w skrócie, co można w nim znaleźć i dlaczego warto go czytać:
  • wspomniany wyżej sposób potwierdzanie punktów oraz informacje o dodatkowych zadaniach
  • liczba oraz kolejność potwierdzania punktów kontrolnych (może być obowiązkowa od 1 do ostatniego, dowolna, albo w jakiś sposób kombinowana)
  • skala mapy
  • długość trasy
  • podstawowy limit czasu
  • limit spóźnień - wraz z limitem podstawowym mają wpływ na punktację
  • dodatkowe zadania - czasem związane z nawigacją, czasem fabularne

Punktacja i regulaminy

Jak podałem w regulaminie MnO Biała (tutaj), impreza odbędzie się w zgodzie z regulaminem ustanowionym przez Komisję InO ZG PTTK dostępnym tutaj. Zwycięzcą zostaje drużyna z najmniejszą liczbą punktów karnych na koncie.

Błąd Punkty karne
Brak potwierdzenia punktu kontrolnego zaznaczonego na mapie 90
Brak potwierdzenia punktu kontrolnego nie zaznaczonego na mapie (np. LOP) 60
Punkt mylny - nie należący do danej trasy lub w zbyt dużej odległości od prawidłowego 30
Punkt stowarzyszony - punkt-pułapka niedaleko prawidłowego (np. sąsiednia górka), ale przynajmniej 2mm w skali mapy 25
Punkt stowarzyszony nieoznaczony na mapie 15
Wolna kratka na karcie startowej 30
Zmiana kolejności potwierdzeń 30
Błędny opis punktu kontrolnego 10
Zmiana potwierdzenia (poprawka) 10
Niewykonane zadanie dodatkowe 0-10 w zależności od stopnia wykonania zadania
Na trasie TP zadanie będzie czteroelementowe - za brak do trzech elementów będą po dwa punkty karne, za brak wszystkich czterech będzie dziesięć punktów karnych.
Każda minuta spóźnienia po przekroczeniu limitu podstawowego do wykorzystania limitu spóźnień 1
Każda minuta spóźnienia po przekroczeniu limitu spóźnień 10


Wyposażenie

Przypominam o niezbędnym wyposażeniu: kompas i trwały środek piszący (np. długopis lub pisak). Dla celów bezpieczeństwa każda drużyna powinna mieć przynajmniej jeden naładowany telefon.



30 kwietnia 2023

MnO Biała - nowa edycja!

Początek roku na blogu raczej leniwy - mimo dobrych kilku startów w InO (mniej lub bardziej udanych) relacja póki co pojawiła się tylko ze styczniowego ZEW-u, choć kilka kolejnych jest już rozpoczętych. Można powiedzieć, że prokrastynacja tej wiosny ze mną wygrywa, ale czas już przynajmniej na chwilę zmienić ten stan rzeczy, tym bardziej, że za moment zacznie się maj, a to oznacza drugą edycją MnO Biała.

Myślę, że pozostanę wierny komiksowym inspiracjom. Tym razem będą to dzieła polskiego rysownika Janusza Christy. Urodził się on we Lwowie, a po wojnie zamieszkał w Sopocie. Być może właśnie Sopot byłby lepszym miejscem na marsz z nim związanym, ale ja ze względu właściwie na jedno miejsce zdecydowałem się na okolice Redy. Może w przyszłości zorganizuję w Sopocie coś związanego z mniej znanymi dziełami tego autora - tymczasem w redzkich lasach uczestnicy MnO Biała będą poznawać postacie i miejsca z popularnych komiksów o Kajku i Kokoszu.

W zakładce MnO Biała pojawił się już regulamin zawierający wszystkie najważniejsze informacje. Niedługo zostanie też wzbogacony o nieco bardziej szczegółowe informacje dotyczące tras, bo choć większość miejsc na punkty kontrolne już wybrałem, to przed ukończeniem map mogą w tym temacie nastąpić jeszcze zmiany wpływające np. na długość tras i limity czasowe.

Przed chwilą uruchomiłem też formularz zapisów, więc wszystkich chętnych zapraszam do jego wypełnienia TUTAJ.

Dodam jeszcze, że podobnie jak przed rokiem wyniki z MnO Biała będą liczyć się do klasyfikacja Pucharu Pomorza Gdańskiego w Krótkodystansowych Imprezach na Orientację (w skrócie KInO). Będzie też jedna trasa więcej - oprócz prostej TP i średniej TU postanowiłem w tym roku przygotować też mapę dla zaawansowanych, czyli w kategorii TZ. Również podobnie jak w zeszłym roku impreza odbędzie się w ramach Ogólnopolskiego Tygodnia InO - a przynajmniej wysłałem odpowiednie zgłoszenie z tym związane, a to dobra wiadomość dla zbieraczy punktów do petetekowskich odznak InO, oznaczająca, że udział w MnO Biała wart będzie trzy punkty do takiej odznaki.

21 stycznia 2023

Nowy Rok, nowy sezon, nowe podejście do ZEW-u

InOwski początek roku - pomijając Gry Parkowe czy inne Harpusie - to w naszym regionie od kilku lat Zimowa Eskapada Włóczykija. Tegoroczna edycja to już sezon piąty. Jak zwykle do wyboru były trzy trasy - pięć, dziesięć i piętnaście kilometrów.

Wiedziałem, że wystartuję, pytanie było tylko, na której trasie i czy sam, czy Wojtek wykuruje się na tyle, żebym mógł wziąć jego i Kamilę. Na szczęście dał radę wydobrzeć i w trójkę wyruszyliśmy na średnią trasę - z najbardziej modyfikowaną mapą. Po informacji na fanpage'u organizatora (InO Włóczykij Rumia), że trasa ma mieć 9,8 km, uznałem, że nawet z typowym dla tras InO naddatkiem powinniśmy zmieścić się w 13-14 km i startując około dziesiątej powinniśmy skończyć w okolicach pierwszej po południu. Biorąc pod uwagę wakacyjny rekord Wojtka na Źródełku, byłem pewien, że sobie poradzi.

Impreza Zimowa Eskapada Włóczykija sezon piąty
Organizator KKT "Włóczykij"
Data 6.01.2023
Miejsce Łężyce-Rogulewo/Gdynia Wiczlino
Trasa T10
Budowniczy Justyna Kuźba, Joanna Kuźba
Minuta startowa 10.08
Pogoda Po wyjątkowo ciepłym początku roku zaskakująco zimno, choć z początku pogodnie. Pod koniec marszu coraz intesywniejsze opady śniegu.

31 grudnia 2022

Podsumowanie 2022 i plany 2023

Kończący się rok był dla mnie i moich startów w InO - a także dla bloga - może nie przełomem, ale na pewno okresem postępu. Wystartowałem w prawie wszystkich marszach liczonych w Pucharze KInO (zajmując w niektórych na tyle wysokie pozycje, że w klasyfikacji końcowej byłem czwarty), a także w kilku innych. Było też kilka prywatnych, rodzinnych czy grupowych wędrówek. Dzięki relacjom z tych wypraw (a także dzięki zorganizowanemu w maju mojemu pierwszemu własnemu InO) opublikowałem więcej wpisów niż w każdym dotychczasowym roku poza 2015. Zrobię więc mały wyjątek od podjętej kiedyś decyzji, by nie pisać podsumowań i planów...

26 listopada 2022

Walka z inflacją na CieMnO VIII

Tegoroczna edycja CieMnO organizowana przez Morenka Team była już ósmą. Do tej pory ich terminy przeważnie kolidowały z innymi moimi zobowiązaniami. Brałem udział tylko w edycjach czwartej (interesująca trasa przygodowo-zadaniowa w Gdańsku-Oliwie) i szóstej (też ciekawa, ale bardzo łatwa trasa TU). Po innych tylko z ciekawością przyglądałem się udostępnianym przez organizatorów mapom.

Tegoroczne CieMnO było jedną z tych InO z początku roku, które dotknęła związana z zimowymi wichurami plaga przekładania terminów - pierwotnie miało odbyć się w lutym, a obecna data została ogłoszona dopiero na początku listopada. Tym razem ambitniej z Darkiem zapisaliśmy się na TZ - bo i jak inaczej po tak udanym roku, zwłaszcza że dla nas obu to była ostatnia szansa na zdobycie dodatkowych punktów do Pucharu KInO. Co prawda miałem trochę obaw, bo trasy budowane przez Marcina Sontowskiego kojarzyłem jako raczej trudne (zwłaszcza tezetkę z Otomina z wspomnianej szóstej edycji CieMnO), ale uznałem, że zawsze warto spróbować.

Impreza CieMnO VIII
Organizator Morenka Team
Data 25.11.2022
Miejsce Gdańsk Morena
Trasa TZ
Budowniczy Marcin Sontowski
Minuta startowa 19.54
Pogoda Dosyć ładnie, choć trochę chłodno - kilka stopni powyżej zera. Miejscami jeszcze trochę leżącego śniegu.