21 lutego 2026

Raport nr 5 (pochorobowy)

Ambicje noworoczne szybko się skończyły. Nadal brakowało mi siły woli do większości zamierzeń, a do tego pogoda nie pozwalała za bardzo na dojazdy do pracy rowerem. Do tego na początku lutego się rozchorowałem...


Dieta i używki

O diecie nadal ciężko mówić, choć podejmowałem próby może nie ograniczenia ilości kalorii, ale chociaż od czasu do czasu bardziej zbilansowanych posiłków. W czasie choroby też piłem więcej gorących, słodzonych napojów(co prawda mowa głównie o herbacie z miodem, ale jednak). Trochę też brakowało mi piwa, kiedy brałem leki. To chyba nie całkiem dobrze?


Ciśnienie i waga

Ciśnienie w styczniu tak sobie (mało pomiarów). W lutym w czasie choroby podwyższone, ponad 140/90. Jeszcze nie jestem całkiem ozdrowiały, ale ostatnie pomiary wskazują niewielką poprawę - okolice 135/85. Waga to niestety porażka. Wymienione na początku okoliczności spowodowowały jej szybki wzrost, w najgorszym momencie nawet do 110kg. Teraz jest 108, ale to nadal 3-4 kilogramy powyżej mojej ostatnio typowej wagi, więc to nadal trochę alarmujące.


Treningi

Brak. Z powodów wyżej wspomnianych.


Telefon i sen

Telefon bez większych zmian. Sen trochę lepiej - ale głównie dlatego, że na zwolnieniu chorobowym łatwiej mi go nadrobić.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz