wtorek, 30 października 2018

Ścieżki Łowców Fok, czyli spacer po Cyplu Rzucewskim

W następny weekend po MnO Urwisko zabrałem rodzinę do Rzucewa. Tam też już kiedyś byłem, choć raczej na szybko i 'przejazdem'. Zresztą opisałem to nawet w pierwszym wpisie na tym blogu, już ponad cztery lata temu. Tym razem chciałem miło spędzić niedzielę z rodziną, a przy tym obejrzeć wszystko na spokojnie.



Głównym celem wycieczki był park kulturowy Osada Łowców Fok. Zostało zorganizowane kilka lat temu przez Ośrodek Kultury, Sportu i Turystyki w gminie Puck. Poświęcony jest przede wszystkim prehistorycznej społeczności żyjącej na rzucewskim cyplu kilkanaście tysięcy lat temu, na której ślady natrafiono po raz pierwszy na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Forma parku kulturowego umożliwia oprócz zwykłej prezentacji eksponatów w budynku muzealnym również zobaczenie sposobu życia łowców w nieco zbliżonej skali dzięki obiektom na ścieżce edukacyjnej, jak np. dom słupowy, chata szamana czy warsztat kamieniarsko-szkutniczy. Nie jest tego wiele, ale też wejście do muzeum kosztuje zaledwie cztery złote, a spacer ścieżką jest bezpłatny. Można też poszukać nieco informacji o organizowanych tu wydarzeniach kulturalnych, jak noc muzeów czy dzień bursztynu.



Nad chatą kaszubską mieszczącą muzeum znajduje się platforma widokowa. W sprzyjających warunkach widoczna z niej jest m. in. Rewa i Kępa Oskywska. Tym razem w porze naszej wizyty słońce świeciło akurat od tamtej strony i odbijało się od fal, uniemożliwiając dostrzeżenie czegokolwiek, ale przed czterema laty bez większych problemów rozpoznałem m. in. wieżę na Górze Donas czy chwaszczyński maszt RTV.
Za to po dojściu na plażę już za cyplem można było spojrzeć nieco w kierunku Swarzewa.



Zajrzeliśmy też do zamku z połowy dziewiętnastego wieku, w którym obecnie znajduje się hotel. Zamek jest całkiem ładny, a do tego otoczony zadbanym parkiem w stylu angielskim, schodzącym do plaży i niewielkiego mola.Jest to popularne miejsce na wesela sesje ślubne: w będącym częścią parku ogrodzie kwiatowym są nawet ustawione ławki z nazwiskami par. W zamku zjedliśmy też obiad. Nawet zjadliwy, ale po takim miejscu i za taką cenę to jednak spodziewaliśmy się nieco lepszego jedzenia. Choć czernina faktycznie była niezła.



Podsumowując, przyjemne miejsce na niedzielny spacer. Polecam do odwiedzenia. Jeśli ktoś chce poszukać więcej informacji, to trochę można znaleźć na stronie puckiego OKSiTu czy na rzucewo.com.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz