Punkty widokowe są jedną z popularniejszych atrakcji turystycznych. Co prawda nie każdy lubi podziwiać widoki rozciągające się ze szczytów wzgórz, wież czy wysokich budynków, ale jednak większość ludzi (a przynajmniej turystów) odwiedza takie miejsca i z zapałem robi zdjęcia, zazwyczaj z sobą na pierwszym planie. Zresztą to akurat jest typowe również dla fotek z zabytkami i ogólniej zdjęć z podróży, jakby każdy chciał udowodnić, że był w tym miejscu, a nie ściągnął zdjęcie z internetu. Osobiście wolę zdjęcia bez mojego udziału.
Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów widokowych w okolicy Wejherowa jest ulica Jara w Redzie, a konkretnie prowadzące na nią schody. Różnica wysokości pomiędzy podnóżem schodów a ich szczytem sięga prawie trzydziestu metrów, co dzięki położeniu ponad Pradoliną Kaszubską umożliwia podziwianie stamtąd Rumi, Kazimierza, sporej części Gdyni, południowej krawędzi Kępy Puckiej, a przy dobrej pogodzie Zatoki Puckiej i Mierzei Helskiej.
31 października 2014
27 października 2014
Plany na zimę
Kolejne posty rodzą się w bólach i za jakiś czas pojawią się na blogu. W międzyczasie, niejako dla zapełnienia, postanowiłem umieścić w formie postu plany wędrówek na kilka najbliższych miesięcy, czyli na zimę.
08 września 2014
Droga Niebieskim Szlakiem (2)
Poprzedni post zakończyłem na drodze z Rzucewa do Osłonina. Droga ta wiodła starą lipową aleją. Wiele z tworzących ją drzew ma status pomnika przyrody ożywionej, chociaż tabliczki o tym świadczące widziałem tylko na niektórych. Oprócz starych drzew, wzdłuż drogi ciągnęły się miejscami zarośla krzewów, a poza nimi pola zbóż (nie sprawdziłem gatunku) i kwitnącego żółto rzepaku, oddzielane od siebie zadrzewionymi miedzami. Im bardziej zbliżałem się do Osłonina, tym dalej miałem do brzegu, mimo to w niektórych miejscach udało mi się dostrzec wodę gdzieś między drzewami.
W samym Osłoninie wiele ciekawego nie widziałem, ale też trzymałem się niebieskiego szlaku, który w tym miejscu schodził z Kępy Puckiej na dno Pradoliny Kaszubskiej i dalej szedł północnym skrajem Mościch Błot poniżej krawędzi Kępy nadającej trasie nazwę. Z tego powodu molo w Osłoninie widziałem tylko z daleka, z miejsca dalej na szlaku, gdzie postanowiłem na chwilę wspiąć się na skarpę i sprawdzić widoki. Z rzeczy wartych odnotowania, to w Osłoninie przekraczałem też rzeczkę o nazwie Gizdepka, która ma swoje źródła na północ od Wejherowa. W pobliżu tych źródeł też kiedyś byłem, ale o tym (może) innym razem.
W samym Osłoninie wiele ciekawego nie widziałem, ale też trzymałem się niebieskiego szlaku, który w tym miejscu schodził z Kępy Puckiej na dno Pradoliny Kaszubskiej i dalej szedł północnym skrajem Mościch Błot poniżej krawędzi Kępy nadającej trasie nazwę. Z tego powodu molo w Osłoninie widziałem tylko z daleka, z miejsca dalej na szlaku, gdzie postanowiłem na chwilę wspiąć się na skarpę i sprawdzić widoki. Z rzeczy wartych odnotowania, to w Osłoninie przekraczałem też rzeczkę o nazwie Gizdepka, która ma swoje źródła na północ od Wejherowa. W pobliżu tych źródeł też kiedyś byłem, ale o tym (może) innym razem.
Etykiety:
Betlejem
,
Moście Błota
,
Mrzezino
,
navime
,
niebieski szlak Krawędzią Kępy Puckiej
,
Osłonino
,
Pieleszewo
,
Połchowo
,
Puck
,
punkty widokowe
,
Puszcza Darżlubska
,
Reda
,
Rekowo
,
szlaki PTTK
,
Zatoka Pucka
04 maja 2014
Droga Niebieskim Szlakiem (1)
Na pierwszy wpis na nowym blogu wybrałem najświeższą, a jednocześnie najdłuższą trasę, jaką jak do tej pory przeszedłem. Jest to trasa z dnia 2 maja bieżącego roku, w większości wzdłuż szlaku turystycznego PTTK Krawędzią Kępy Puckiej, oznaczonego kolorem niebieskim. Szlak prowadzi z Pucka do Wejherowa (względnie z Wejherowa do Pucka) i liczy 33,3 km (według strony http://pomorskieszlakipttk.pl/).
Swoją podróż zacząłem w Pucku, by móc dotrzeć do Wejherowa po południu. Do Pucka dojechałem za pomocą PKP (jednak nie pociągiem, a autobusem komunikacji zastępczej - na całej linii kolejowej z Redy do Helu trwają prace remontowe i zarówno w czasie jazdy do Pucka, jak i w czasie marszu wzdłuż szlaku mogłem oglądać ich efekty). Autobus z Redy odjeżdżał o 7:25 i w Pucku byłem w okolicach ósmej. Zapis GPS zaczął się o 8:09. Dzień zapowiadał się na względnie ciepły i słoneczny.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)