niedziela, 17 stycznia 2016

Nominacja do Liebster Award

Autorka wspomnianego przeze mnie w poprzednim wpisie bloga nietylkomiejsca.com, Oktawia, nominowała mnie do Nagrody Liebstera. Właściwie bardziej niż "nagroda" pasuje tu słowo "łańcuszek". Ale tak jak normalnie wszelkie sieciowe, mailowe bądź smsowe łańcuszki z zasady ignoruję, tak ten jeden raz postanowiłem zrobić wyjątek. Celem Liebster Award jest popularyzacja mniej znanych blogów, które nominujący uznaje za warte odwiedzania. Nominowany odpowiada na jedenaście pytań, a następnie wybiera kolejnych jedenastu blogerów, którym zadaje jedenaście swoich pytań.
Poniżej moja odpowiedź na nominację, za którą uprzejmie dziękuję.



Pytania do mnie


1. Dlaczego blogujesz?
Już w szkole lubiłem przelewać myśli na papier. Próbowałem pisać opowiadania, miałem pomysł na powieść, zdarzył mi się też epizod poetycki. W pewnym stopniu mój pierwszy blog miał być rozwinięciem tych planów w połączeniu z recenzjami książek, ale zabrakło mi trochę samozaparcia i teraz jest tam tylko kilka wpisów. Leśne drogi związane z moim zamiłowaniem do pieszych wędrówek okazały się być lepszą opcją do twórczego wyżycia się.

2. Jak najlepiej wypoczywasz?
Jest kilka opcji: dobra książka, długi spacer albo film w towarzystwie kochanej żony. Ale chyba nic z tego nie przebije porządnego wyspania się.

3. Co najbardziej lubisz w blogowaniu?
Podobnie jak w punkcie pierwszym: możliwość twórczego zrealizowania się połączona z opowiadaniem o tym, co mnie interesuje.

4. Kawa czy herbata?
Raczej herbata, najchętniej z miodem, cytryną i odrobiną alkoholu, w sam raz na rozgrzewkę po wędrówce. Kawa raczej mnie usypia, na dodatek bez dużej ilości cukru i jeszcze większej ilości mleka jej smak mnie odrzuca.

5. Długa wędrówka po bezdrożach czy zwiedzanie miasta?
Bez wątpienia wolę bezdroża, ale z dobrym przewodnikiem miasto też mogę zwiedzać.

6. Iloma językami władasz?
W dwóch swobodnie rozmawiam (polski i angielski). Kiedyś umiałbym się dogadać po niemiecku, ale dawno tego języka nie używałem. Trochę rozumiem po kaszubsku, łacinie i w niektórych językach romańskich, germańskich i słowiańskich. Młodzieńcze zainteresowanie mangą i anime zaowocowało znajomością kilku prostych słów z japońskiego.

7. Najdziwniejszy zwyczaj, który poznałeś?
W tej chwili nie jestem w stanie wskazać nic, co uznałbym za wystarczająco dziwne, by o tym wspominać.

8. Najsmaczniejsza potrawa…
Nie mam jednej ulubionej potrawy. Lubię wiele dań różnego rodzaju, z różnych regionów. Ciekawią mnie dania jednogarnkowe czy gulaszopodobne.

9. Dokąd dziś chciałbyś/chciałabyś pojechać?
Zawsze ciągnęło mnie w odludzia, najlepiej w chłodnym klimacie. Dobrym przykładem byłaby Skandynawia. W Polsce przede wszystkim Bieszczady.

10. Azja czy Ameryka Południowa?
Trudna decyzja - oba kontynenty składają się z bardzo zróżnicowanych regionów i kultur. Myślę, że wybrałbym Azję. Wschodnią albo środkową.

11. Najciekawsza pamiątka z podróży…
Nie przywożę zbyt wielu pamiątek, zwłaszcza że wędruję raczej lokalnie.


Moje nominacje


Chyba nie dam rady podać jedenastu nominacji - raczej niewiele czasu poświęcam na śledzenie blogosfery. Na większość obserwowanych przeze blogów trafiłem przez przypadek: albo szukałem potrzebnych informacji, albo poprzez jakiś link na innej stronie, albo jakimś innym dziwnym trafem. Część z nich jest już nieaktywna, inne są już bardzo znane, więc nie całkiem spełniają kryteria wyróżnienia. Na szukanie nowych ciekawostek do nominacji też nie bardzo mam czas, więc na początek kilka propozycji o dość zróżnicowanej tematyce:

Moje pytania

  1. Skąd czerpiesz pomysły na wpisy?
  2. Który z Twoich wpisów uważasz za najciekawszy?
  3. Gdybyś napisał(a) książkę, jak byś zatytułował(a)?
  4. Ile czasu poświęcasz na bloga?
  5. Jakie miejsce w Twojej okolicy polecił(a)byś jako najciekawsze?
  6. W jaki sposób blogowanie wpłynęło na Twoje życie?
  7. Jaki jest Twój ulubiony środek transportu?
  8. Ulubiona książka?
  9. Gdybyś mógł/mogła, to w jakiej epoce chciał(a)byś żyć?
  10. Co byś zrobił(a) z milionem dolarów?
  11. Twoja propozycja na podróż poślubną?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz